Dziennik Bałtycki » Wiadomości » Jadwiga Gosiewska: Nie wierzę a priori w polsko-rosyjskie...

Jadwiga Gosiewska: Nie wierzę a priori w polsko-rosyjskie śledztwo

Data dodania: 2010-07-21 08:12:25 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-07-21 12:08:32

72KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Jadwiga Gosiewska: Nie wierzę a priori w polsko-rosyjskie śledztwo

(© Polskapresse)

- Przykre jest to, że rząd, który jest moim, bo polskim, postępuje w sposób taki, jakby ci, którzy zginęli, nie byli obywatelami Polski. Gdyby taka katastrofa zdarzyła się w innym kraju, to rząd tego kraju podałby się do dymisji - mówi Jadwiga Gosiewska, matka Przemysława Gosiewskiego w rozmowie z Anitą Czupryn.

Dlaczego chce Pani ekshumacji zwłok syna?
Nie wiemy, kto leży w trumnie. Trzy miesiące po tragedii z Moskwy wróciło ubranie syna, jakie mój brat zawiózł, gdy jechał na identyfikację zwłok. To był garnitur do trumny. Brat to zostawił, powiedziano mu, że garnitur będzie wykorzystany i kazano wracać. No i niedawno przedstawiciel z Żandarmerii Wojskowej przywiózł to ubranie. Gdy moja synowa powiedziała o tym agencji prasowej, odezwał się ksiądz, który w Moskwie odprawiał mszę, i powiedział, że w garnitur Przemka nie ubrali, bo ubranie zniknęło i że panował tam duży bałagan.
∨ Czytaj dalej


Myśli Pani, że w trumnie Pani syna złożono szczątki innej osoby?
Nie wiem. Nie wolno było nam trumien otwierać, one przyleciały do Polski już zalutowane. Dziś wydaje się, że wszystkie rodziny ofiar popełniły błąd, zgadzając się na to, aby nie zaglądać do trumien. Ale w tamtym czasie zbyt wielki to był wstrząs dla nas. Wszyscy chodziliśmy jak półprzytomni. Choć niektóre rodziny się domagały otwarcia, ale im nie pozwolono.

Będzie Pani uczestniczyć w ekshumacji?
Wolałabym nie. Nie zależy mi specjalnie na życiu, ale jestem już w takim wieku, że lepiej byłoby, abym przy tym nie była. I nie wiem, kto przy tym będzie. Trudno mi też zostawić z tym synową. Została sama z dwójką małych dzieci, które trzeba wykształcić. O nią też trzeba bardzo dbać.

Czy Pani brat, będąc w Moskwie, widział i rozpoznał ciało Przemysława Gosiewskiego?
Widział, że ciało było bardzo poranione, miało przyszytą rękę, zmasakrowaną głowę.
Podobno brat Pani nie zobaczył charakterystycznej u Przemysława Gosiewskiego blizny na nosie.
Kiedy brat przyjechał do Moskwy, do rozpoznania było dwóch mężczyzn podobnej postury. Ale pewne drobiazgi świadczyły o tym, że ten pierwszy nie mógł być Przemkiem, bo syn nie chodził jednocześnie w szelkach i pasku. Bliznę miał zobaczyć już po identyfikacji brata patolog. Co mnie się wydaje wątpliwe, bo jeśli głowa była bardzo zmasakrowana, to przecież blizny nie było widać.

Dlaczego nie chciała Pani sama pojechać do Moskwy i zobaczyć ciała syna po raz ostatni? Słyszałam, że niektórym rodzinom tak radzili psychologowie.
Nie, ja nie rozmawiam z psychologami. Jestem lekarzem pediatrą i dobrym psychologiem. Rodzina mnie nie puściła do Moskwy. Ani mnie, ani żony Przemka. Bali się, żeby oprócz syna nie przyjechała jeszcze jedna trumna. Brat wziął to na siebie, pojechał z bratową.
1 2 3 4 5 »
Tagi:

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

głupia babo tam nie było ciał...

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

maciek (gość), 30.10.10, 11:52:15

tylko szczątki w jaki garnitur chcieli ubrać zwłoki ? przeciez ciała były w strzępach. śmiechu warte twoje działania. Dorabia ideologie do śmierci tylu osób. Na trupie syna dorabia sobie do renty wystartuje do wyborów samorządowych a jej synowa " państwowa" do sejmu na trupie swojego męża. kim byłby gosiewski po 8 latach studiów nieuk jeden. niczym byłby jako chory człowiek w tym katolickim kraju składałby pudełka za 1350 zł

odpowiedzi (0)

skomentuj

Pani Jest skończoną Idiotką

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ham (gość), 10.08.10, 14:19:21

Pani Jest skończoną Idiotką tak samo zresztą jak reszta tego towarzystwa

odpowiedzi (0)

skomentuj

BONDARYZACJA – CZYLI ORWELL PO POLSKU - Aleksander Ścios

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WP (gość), 27.07.10, 09:16:20

BONDARYZACJA – CZYLI ORWELL PO POLSKU - Aleksander Ścios - W ostatniej fazie kampanii dezinformacyjnej, dopuszcza się czasem zastosowanie metody równej reprezentacji. Dzieje się tak, gdy cel dezinformacji został osiągnięty w stopniu zadowalającym, a zdecydowana większość odbiorców została już przekonana do fałszywych tez. Można sobie wówczas pozwolić na rzekomo równe zaprezentowanie wszystkich argumentów - za i przeciw fałszywej tezie oraz ujawnienie całości materiału dowodowego. Czyni się to zwykle w taki sposób, by argumenty za tezą dezinformacyjną były przedstawiane w sposób spektakularny i atrakcyjny, wsparte autorytetem "eksperta", zaś argumenty przeciwne zostały przedstawione w nieciekawej, zakamuflowanej, a często niezrozumiałej dla odbiorcy formie. Gdy zatem doszło do sytuacji, w której strona polska ma przedstawić całościowy zapis stenogramu nagrań z kabiny pilotów Tu 154, należało spodziewać się, sięgnięcia po sprawdzone metody. Tym bardziej, że od początku, czyli od 10 kwietnia mieliśmy do czynienia z zastosowaniem innej, podstawowej metody dezinformacji, polegającej na tzw. nierównej reprezentacji. Sprowadzała się ona do ukierunkowania wszystkich głównych przekaźników i rezonatorów na ten sam przekaz, przy jednoczesnym marginalizowaniu, ukrywaniu lub wyszydzaniu przekazów odmiennych. Z tego powodu, podstawą niemal wszystkich transmisji medialnych były wyłącznie informacje ze strony rosyjskiej, z których każda (nawet ta propagująca odmienne teorie zdarzeń) powinna być postrzegana jako element dezinformacji. Z tego też względu nie ujawniano opinii publicznej głosów niezależnych ekspertów zagranicznych, marginalizowano publikacje przeczące tezom rosyjskim, a nawet zatajono tak ważne dowody, jak zdjęcia satelitarne i ekspertyzy przekazane przez Amerykanów. Powszechne traktowanie wszystkich hipotez dotyczących przyczyn tragedii, jako "teorii spiskowych", a głosów przeciwnych rosyjskim przekazom, jako objawów "rusofobii" - było jednym z efektów zastosowania metody nierównej reprezentacji, dość łatwym do osiągnięcia, zważywszy na intelektualną niemoc zwolenników grupy rządzącej i łatwe uleganie medialnym manipulacjom. Podstawowy nacisk położono natomiast na forsowanie tezy o winie pilotów i bezpośrednio – naciskach ze strony Prezydenta Kaczyńskiego. Było to rozwiązanie najlepsze z punktu widzenia strategii rosyjskiej, bo obarczające odpowiedzialnością za katastrofę stronę polską, ale też korzystne dla interesów przyjaciół płk Putina z grupy rządzącej. Taki przekaz i związana z nim kampania mógł w całości bazować na funkcjonujących w polskim społeczeństwie kłamstwach dotyczących osoby zmarłego Prezydenta oraz na wszechobecnym "antykaczyzmie" – jako odczuciu integrującym zwolenników rosyjskiej dezinformacji. Rozgrywając ten przekaz od kilku lat "partia rosyjska" oraz tzw.. elity III RP mogły liczyć na masowy odbiór i współuczestnictwo milionów zmanipulowanych obywateli. W każdym innym przypadku i próbie zastosowania innej tezy, Rosjanie mieliby poważny problem z jej społeczną akceptacją, a polskojęzyczne przekaźniki z rozpowszechnieniem.Tylko dzięki temu, że celem kampanii byli znienawidzeni bracia Kaczyńscy, można było zakryć przed społeczeństwem oczywistą prawdę, że narzucone przez Rosję i powielane przez polskojęzyczne media tezy godziły w interesy państwa polskiego i były obelżywe dla każdego Polaka. Spreparowane, zawierające wiele "białych plam" stenogramy z odczytu czarnych skrzynek Tupolewa, przekazane przez Rosjan w okresie wyborczym, posłużyły do zmasowanej akcji ataków na osobę zmarłego Prezydenta oraz pozwoliły rzucić podejrzenia również na osobę Jarosława Kaczyńskiego. Na bazie rosyjskich fałszywek zbudowano przekaz, z którego miało wynikać, że rozmowa telefoniczna braci tuż przed katastrofą miała wpływ na powzięcie przez Lecha Kaczyńskiego przekonania, że Rosjanie będą celowo utrudniać lądowanie w Smoleńsku, a co za tym idzie – wywołała określoną reakcję Prezydenta i naciski na lądowanie. W tym celu, dzień po przekazaniu rosyjskich materiałów pojawił się w mediach apel Lecha Wałęsy o ujawnienie treści rozmowy telefonicznej między Prezydentem a Jarosławem Kaczyńskim, którą prowadzili podczas lotu do Smoleńska. Do akcji włączył się również były szef Wojskowych Służb Informacyjnych gen. Marek Dukaczewski, nawołując do "sprawdzenia dokładnie działania niektórych osób na pokładzie" i wyrażając zainteresowanie – "kiedy ta rozmowa była - czy przed informacją, że jest problem z lądowaniem, czy po? Interesuje mnie, czy prezydent poinformowany o tym, że jest problem, i zapytany, gdzie ma samolot lądować, konsultował z kimś swoją decyzję." Po przystąpieniu do prac nad "odszumieniem" rosyjskich materiałów, byliśmy świadkami kontynuowania kampanii dezinformacji przy pomocy kontrolowanych przecieków, z których każdy potwierdzał fałszywą tezę o naciskach i błędach pilotów. Kulminacja miała nastąpić po odczytaniu wszystkich "białych plam" i publikacji całego materiału. Miała, ale najwyraźniej na przeszkodzie tym planom stanęła sama treść zapisów czarnych skrzynek, z których, nawet przy zaangażowaniu całego potencjału medialnych przekaźników, nie udałoby się, zbudować mocnego "dowodu" winy pilotów i polskiego Prezydenta. Dziś zatem dowiedzieliśmy się, że całość zapisu nie będzie ogłoszona publicznie, a z pełnymi wynikami prac ekspertów zapozna się, jedynie komisja badająca przyczyny smoleńskiej tragedii. Wyjaśnienie dla tej decyzji, podane przez ministra Millera zasługuje na szczególną uwagę. Zdaniem ministra "zwykły obywatel nie ma wystarczającej wiedzy, by zrozumieć stenogram i wyciągnąć odpowiednie wnioski". Jak stwierdził, "interpretowanie suchych sformułowań bez kontekstu i wiedzy lotniczej może prowadzić do opacznego zrozumienia tego, co mogło dziać się w kabinie pilotów. Jak ze mną członkowie komisji rozmawiają, to nieraz długo muszą mi coś tłumaczyć, żebym ja, jako nie z branży lotniczej, to dobrze zrozumiał. Nieraz pierwsze wrażenie jest opacznie przyjmowanie" - powiedział Miller. Dodał też że, rosyjski stenogram został upubliczniony tylko dlatego, że ruszyła wówczas lawina spekulacji i niestworzonych hipotez. Zdaniem Millera publikacja rosyjskich fałszywek przyczyniła się, do przecięcia tych spekulacji. Ponieważ wiemy, że posłużyły one głównie do wzmocnienia fałszywej tezy dezinformacyjnej, można domniemywać, że końcowy efekt prac polskich ekspertów musi być sprzeczny z rosyjską koncepcją i ta właśnie okoliczność zaważyła na utajnieniu całości materiałów. Fakt, że Miller był gorącym zwolennikiem ujawnienia tzw. raportu cząstkowego rosyjskiej komisji oraz osobiście jechał do Moskwy po stenogramy zapisów czarnych skrzynek i nalegał na ich natychmiastowe upublicznienie – jednoznacznie wskazuje, że jawność działań grupy rządzącej kończy się wraz z pojawieniem się zagrożeń dla rosyjskiej dezinformacji. Najwyraźniej też, wiara ministra rządu III RP w zdolności percepcyjne polskich obywateli, nie sięga tak daleko, by można było przedstawić społeczeństwu całość materiału, bez zawartych w nim "wskazówek" moskiewskich fachowców.
Pomocna w tak niezręcznej sytuacji okazuje się jednak tzw. metoda równej reprezentacji. Trzeba przecież wykazać przed Polakami, że grupa rządząca nie ma nic do ukrycia, a rosyjskie materiały, w konfrontacji z działaniami polskich śledczych zasługują na wiarygodność. W tym celu szef MSWiA wymyślił, że opinia publiczna pozna jedynie końcowy komunikat z prac ekspertów. Komunikat przedstawiony społeczeństwu nie będzie zawierał tych wszystkich elementów, "które są niezrozumiałe przez osoby bez tych kwalifikacji" – zapowiedział Miller. Oznacza to, że mamy poznać to tylko, co zdaniem owych ekspertów i ministra Millera będzie zrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy. Ponieważ można domniemywać, że chodzi tu o przeciętność na poziomie elektoratu grupy rządzącej, właściwie ukierunkowanego i zmanipulowanego – łatwo domyśleć się, jakie treści będzie zawierał końcowy komunikat i jakim językiem będzie sporządzony. Jest to metoda o tyle skuteczna, że przez funkcyjne media zostanie przedstawiona w kontekście troski, jaką grupa rządząca wykazuje w sprawach etyczno - moralnych, by nie ujawniać "danych wrażliwych" i nie urażać uczuć rodzin ofiar smoleńskiej tragedii. Warto przypomnieć, że taką samą troską o "kwestie moralno-etyczne" wykazywała się, szefowa rosyjskiej komisji MAK Tatiana Anodina, gdy zapowiadając przekazanie stenogramów z czarnych skrzynek twierdziła, że drugi z głosów słyszanych w kokpicie samolotu "został już zidentyfikowany, ale ze względów etycznych, z uwagi na rodzinę, informacja, do kogo należał - nie zostanie na razie upubliczniona". Mając na uwadze dobre wzorce, jakimi kierują się członkowie grupy rządzącej, można być pewnym, że końcowym efektem kampanii dezinformacyjnej będzie teza, iż polscy piloci popełnili rytualne samobójstwo próbując lądować pod presją Prezydenta, a za śmierć 96 osób odpowiada Jarosław Kaczyński, który na dodatek nie poleciał tego dnia do Smoleńska i nie zechciał zginąć razem ze swoim bratem.

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

CZY SMOLEŃSK OSTRZEGAŁ PILOTÓW O MGLE CZY NIE ?

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WYJAŚNIENIE JUŻ BLISKO I NIE MARTWCIE SIĘ NA ZAPAS (gość), 30.01.12, 17:54:38

TO JEST KLUCZOWE DLA WYJAŚNIENIA KATASTROFY.
WIEMY,ŻE NAWET PARĘ RAZY W CIĄGU LOTU INFORMOWAŁ -
TO NA PEWNO NIE MOGŁO SIĘ PRZYCZYNIĆ DO WYPADKU.
PRAWDA ?
A WYSOKOŚĆ SAMOLOTU,TO JAK PILOCI JĄ INTERPRETOWALI ?
PRAWIDŁOWO ? NA PEWNO NIE. POLSKA BRAWURA I BRAWURA!
NA PRZEKÓR WSZYSTKIEMU WYLĄDUJEMY,A DO TEGO JESZCZE
PILOT "JAKA" ICH DO TEGO ZACHĘCAŁ : SPRÓBÓJCIE,DACIE
RADĘ - NAM SIĘ UDAŁO " - NIE UWZGLĘDNIŁ, ŻE WARUNKI STAWAŁY
SIĘ Z CZASEM CORAZ TRUDNIEJSZE DO LĄDOWANIA.
TERAZ , WYCIĄGA SIĘ WSZYSTKIE NIERZETELNOŚCI W ORGANIZACJI
LOTU,KTÓRE MAJĄ CHARAKTER NIE BEZPOŚREDNIEJ PRZYCZYNY
I WYKORZYSTUJE SIĘ JĄ DO BIEŻĄCEJ WALKI POLITYCZNEJ Z PARTIĄ
RZĄDZĄCĄ.CZY EMOCJONALNOŚĆ,BRAK DYSCYPLINY MUSI NAS POLAKÓW
ZAWSZE OKREŚLAĆ.CZY ZAWSZE MUSIMY BYĆ MĄDRZY PO SZKODZIE ?
ILE JESZCZE RAZY ?

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

PYTANIA do autentycznych dziennikarzy i Obywateli suwerennej RP w sprawie ZAMACHU:znalezione w sieci

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WP (gość), 27.07.10, 08:36:15

PYTANIA do autentycznych dziennikarzy i Obywateli suwerennej RP w sprawie ZAMACHU:

1. Czy celem prowadzenia WOJNY przez agresora jest zdobycia pełni wpływów politycznycznych oraz przejecie fizycznej pełnej kontroli na czyjimś terytorium po przez ZAMORDOWANIE aktywistów politycznych nie sprzyjajacych imperialnym STAŁYM systematycznym zapedom agresorom zewnetrznym o imperialnych ambicjach PANOWANIA nad sąsiadujacymi państawami ?

2. Czy WOJNĘ można prowadzić TYLKO po przez urzycie gołej przemocy za pomoca sił zbrojnych czyli reguralnego wojska po przez NAPAŚĆ na czyjeś terytorium z mordowaniem przecietnych obywateli jakie to doświadczyło Państwo Polskie ze strony ZSRR 17 września 1939 w myśl umowy rusko- niemieckiej Molotov–Ribbentrop Pact ?

4. Czy można nazywać aktem prowadzenia WOJNY działania w bardziej ZAKAMUFLOWANY sposób przeciw jakiemuś państwu po przez agresora w celu zdobycie wpływów politycznych w jakimś obcym państwie po przez unicestwienie czyli WYMORDOWANIE aktywistów klasy politycznej wyjątkowo broniącej interesów większości etnicznej, jakiegoś państwa i wspieranie aktywistów V kolumny przez imperialne państwa, czyli zdrajców, którzy NIE utożsamiają z interesem wiekszości i współpracują aktywnie z potencjalnym imperiamnym agresorem zewnetrznym krwawym uzurptorem mocarstwa ?

5. Czy motywacją działności V kolumny w Polsce jest chęć posiadania pełni władzy w celu bezprawnego kryminalnego PRZYWŁASZCZENIA sobie własności różnymi kryminalnymi metodami, a w tym też po przez SPRZEDWANIE zewnętrznym „kupcom” przez legimitujacych się jako rząd panstwa w celu PRZYWAŁASZCZENIA SOBIE finansów ze sprzedanych właności panstwowych, tzn tych, które faktycznie należały do ogółu wiekszości etnicznej tzn. to co było kiedyś państwowe ???

6. Czy działajaca V kolumna grasujaca w Polsce ukrywająca się za szyldem przestępczej antypolskiej organizacji o nazwie „platforma obywatelska” WYKORZYSTUJĄC przywilej zagarnietej pełni władzy prowadziła ZDRADZIECKIE negocjacje z przedstawicielami władz obecnej Rosji, czego wynikiem była ta NIE przypadkowa lecz wyreżyserowana katastrowa w Smolensku rządowego samolotu Tu-154M w dniu 10 kwietnia 2010 roku w Prezydentem RP - Naczelnikiem Sił Zbrojnych oraz wszystkimi Najważniejszymi Dowócami Polskich Sił Zbrojnych oraz ważnych polityków polskich o ORIENTACJI politycznej NIE zgadzajacych się na powrót imperialnej hegemonii Kremla nad Europą Wschodnią oraz nad rządem w Warszwie jak to było za czasów istnienia ZSRR ???

7. Czy to jest nieoficjalne wypowiedzenie WOJNY wiekszości obywatelom polskim przez oficjalnych przedstawicieli obecnego tzw. „rzadu polskiego” z Warszawy reprezentowanego przez separatystycznego kaszuba Tuska, którzy KOLABOROWALI z imperialnymi dyktatorami z Kremla z rodowodem KGB wynikem czego było doprowadzenie do ROZBICIA polskiego rządowego samolotu Tu-154M w dniu 10 kwietnia 2010 roku z Prezydentem RP, CAŁYM dowódctwem Polskich Sił Zbrojnych oraz innymi aktywistami życia politycznego w Polsce oraz niekturymi aktywistami Polonii Swiatowej ?

8. Czy UCIECZKA oraz REZYGNACJA z pełnego uczestnictwa w dochodzeniu ustaleniu przyczyn rozbicia rzadowego samolotu w dniu 10 kwietnia 2010 roku przez Donalda Tuska czyli obecnego „premiera rzadu polskiego” i lidera przestepczej anty-polskiej organizacji o nazwie „platforma obywatelska” oraz estabłyszmentu wrogiemu Panstwu Polskiemu jest aktem PRZESTĘPCZYM oraz KRYMINALNYM wynikajacym z obowiazujacego prawa w obecnej Polsce ?

9. ILE jest NIE podważalnych poszlak wskazujących na to, że rozbicie w Smolensku polskiego rządowego samolotu z Prezydentem na pokładzie było wynikiem OSOBISTYCH INICJATYW w tym zakrasie samego Donalda Tuska w jego negocjach z Putinem ?

10. ILE jest NIE podważalnych poszlak wskazujących na to, że rozbicie w Smolensku polskiego rządowego samolotu z Prezydentem na pokładzie było wynikiem DALSZYCH negocjacji byłych agentów z byłego WSI zatrudnionych teraz jako „polskich dyplomatów” akceptowanych przez Radka Sikorskiego, którzy KOLOBAROWALI w sensie NEGATYWNYM z przedstawiciemi specjalnych służb Rosji urzędujących w amsadzie Rosji w Warszawie oraz „polskiego” MSZ w Moskwie kolaborujacych z agentami służb specjalnych już na terenie Rosji na SZKODĘ urzędu prezedynckiego reprezentowanego przez Lecha Kaczyńskiego ?

12. Czy rząd Rosji obawia się, że doprowadzenie do rozbicia polskiego rzadowego samolotu w Smolensku z Prezydentem na pokładzie i WYKRYCIE tego, że w to były zaangażowane rosyjskie służby specjalne ustali, że to było kolejną ZBRODNIĄ PANSTWOWĄ Rosji wobec przedstawicieli Panstawa Polskiego ?

13. Czy obecny rząd polski reprezentowany przez Tuska UNIKA udziału w aktywnym dochodzeniu do faktycznej PRAWDY o przyczynach rozbicia polskiego rządowego samolotu 10 kwietnia 2010 roku w Smolenski, gdyż to może doprowadzić do WYKRYCIĄ jego udziału w spisku na życie Prezydenta RP, oraz WYKRYCIA, że BYŁY prowadzone działania ROSYJSKICH służb specjalnych majacych na CELU doprowadzenie do ZNISZCZENIA tego polskiego rządowego samolotu o czym MUSIAŁ osobiście wiedzieć sam obecny premier Rosjii Władimir Putin oraz Miedviediew obecnie oficjalnie urzedujacy prezydent Rosji ?

14. Czy CAŁKOWITE przekazanie przez Donalda Tuska DOCHODZENIA przyczyn katastrofy z dnia 10 kwietnia 2010 roku w Smolensku rzadowi Rosji ma na celu UKRYCIA, że to on sam osobiscie wraz z innymi ekstrymistami jak Polikot czy Komorowski z przestępczej organizacji „platforma obywatelska” byli głownymi INSPIRATORAMI wyeliminowania tym sposobem z życia politycznego w Polsce WSZYSTKICH pasażerów tego zgładzonego samolotu ?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Autentyczność nagrania potwierdziła nawet ABW, co dalej?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WP (gość), 27.07.10, 08:03:35

Amatorski film ze Smoleńska – analiza oraz transkrypcja audio - (List z analizą oraz transkrypcją ścieżki dźwiękowej amatorskiego filmu otrzymałem od grupy osób z Południowej Australii ) - Do przeprowadzenia tej analizy audio został użyty oryginalny film Andrieja Menderieja który stał się, dostępny w pierwszych dniach po katastrofie (file time stamp). Ciągłość filmu oraz manipulacje w ścieżce dźwiękowej nie zostały zakwestionowane przez ABW. Polska Prokuratura potwierdziła ze film A. Menderieja jest oryginalny. Nad analizą ścieżki dźwiękowej pracował zespół ludzi, ze względu na możliwe skutki wtórne (ekipy która to wydarzenie zorganizowała) pragniemy pozostać anonimowi. Wszyscy członkowie komisji maja wykształcenie wyższe, jedna posiada doktorat. Jeden z członków komisji jest także byłym muzykiem (saksofonista) a wiec słuch ma bardzo dobry. Wszyscy znamy język rosyjski, jedni lepiej drudzy gorzej ale celem komisji było odtworzenie treści polskich rozmów, a rosyjskie to proces wtórny, ważny, ale drugoplanowy.
Analiza ścieżki audio była wykonana w celu udostępnienia kilku osobom z Polonii Australijskiej którzy nie maja możliwości zbadania tej ścieżki dźwiękowej osobiście. Po wyborach niektóre osoby podniosły temat udostępnienia tej transkrypcji szerszemu ogółowi społeczeństwa. Kontra argument wysunięty został czy w ogóle jest to potrzebne gdyż istnieją szczątkowe tłumaczenia tego filmu które w części przekazują to co w sumie najważniejsze. Stwierdzono jednakże że różnica w jednym przypadku przynajmniej, zdania wypowiedzianego w drugiej połowie filmu nie zawiera żadna analiza ścieżki dźwiękowej, a jest to stwierdzenie FUNDAMENTALNIE WAŻNE. Stad decyzja o podjęciu starań przekazu tej analizy ścieżki dźwiękowej dla ogółu społeczeństwa. Nie usuwa on jednakże wszystkich wątpliwości, jak zaznaczono, wkład pracy i wysiłku skierowanego na wierne odtworzenie wydarzeń gwarantuje jego wierność. Analiza ścieżki dźwiękowej może być zresztą zweryfikowana przez kogokolwiek kto ma wyposażenie i oprogramowanie stosowne do tego typu pracy. Komisja używała programów: Adobe Audition 3 oraz Gold Wave v 5.56. Proces oczyszczania i odtwarzania zajął około 2 tygodni po około 7-8 godzin dziennie (każdy członek komisji!). Myślimy że ta nieoficjalna wersja naszej analizy ścieżki dźwiękowej (bo w końcu czekamy na oficjalną analizę tego filmu przez agentury rządowe) jest to bardzo starannie przygotowana analiza. Uwagi wstępne: Celem tego raportu jest przedstawienie rezultatów badań oryginalnej ścieżki dźwiękowej z filmu Andrieja Menderieja zarejestrowanego w miejscu katastrofy samolotu rządowego z Prezydentem na jego pokładzie PLF 101, na wojskowym lotnisku Smoleńsk północny w dniu 10 kwietnia 2010. Polska Prokuratura stwierdza ze film ten jest oryginalny i wolny od manipulacji. W związku z tym że w internecie znajdują się częściowe transkrypcje tego filmu, nierzadko błędne, w pracy tej wysiłek jest skierowany na obiektywne i zgodne z faktami przedstawienie przebiegu wydarzeń.
W tle często słychać szmer prowadzonych rozmów. Należy pamiętać o tym, że ze względu na odgłos kroków, oddech kamerzysty, trzask łamanych gałązek, odległość mówcy, czy też zniżony ton wypowiedzi jest niezmiernie trudno oczyścić i wzmocnić ścieżkę dźwiękową do poziomu wyrazistej słyszalności. Choć w pewnych momentach nie usuwamy całkowicie niepewności co do wypowiedzianych słów, a możemy tylko sugerować najprawdopodobniejszą ich treść, jednakże nie ma to większego wpływu na końcową formę i treść tej analizy ścieżki dźwiękowej.
Osoba filmująca (Andriej Menderiej) rejestruje wydarzenia dotyczące grupy ludzi, którzy przeżyli katastrofę samolotu prezydenckiego. Z poniższej transkrypcji filmu jasno wynika, że osoby te kontynuowały wysiłki mające na celu ochronę życia tych, którzy przeżyli tę katastrofę. W tym zapisie dźwiękowym zarejestrowane są wyłącznie męskie głosy.
Transkrypcja ścieżki dźwiękowej
Nagranie dźwiękowe na wstępie zarejestrowało toczącą się naradę, której początek nastąpił znacznie wcześniej, tzn. jeszcze przed przybyciem Andrieja Menderieja na miejsce katastrofy. Uczestnicy tej narady muszą pilnie strzec się zagrożenia, gdyż brak jest zapisu tej narady w pierwszych sekundach nagranego dźwięku.

1) 3.3 sek. Przyjdź kiedy, (Krótkie polecenie; głos dochodzi z pewnej odległości. Polecenie to jest bardzo trudne do wyrazistego zidentyfikowania (sug. najbardziej prawdopodobna treść nagrania)).

2) 5.3 sek. Tak, idą dwóch, (Osoby mówiące znajdują się, blisko; potwierdzająco, bardzo przytłumionym głosem.).

3) 5.8 sek. Teraz idzie tu …; (Osoby mówiące znajdują się, blisko; głosy są znacznie przytłumione).

4) 6.8 sek. Tak, tak, (Osoby mówiące znajdują się, blisko).

5) 8.0 sek. Teraz bądźcie czujni, (Dalszy ciąg narady).

6) 9.4 sek. Trzech, … idą!, (Alarmująco).

7) 10 sek. Uspokój się, (Osoba mówiąca znajduje się, blisko; nakazująco)

8 ) 12.8 sek. Uspokój się, (Osoba mówiąca znajduje się, blisko; nakazująco)

9) 17.4 sek. Patrz mu w oczy, (osoba mówiąca znajduje się, blisko; nakazująco)

10) 20.5 sek. Rusy będą zaraz!, (Młody, zdrowy głos; alarmująco, identyfikacja utrudniona (sug. najbardziej prawdopodobna treść nagrania)).

11) 21.9 sek. Uspokój się, (Osoba mówiąca znajduje się, blisko; nakazująco)

12) 23.8 sek. Po rosyjsku: Ja, ne widi, (Osoba mówiąca jest trochę oddalona; przyciszony (odległością?) głos, tłum. polskie: nie jestem widoczny)

13) 24.7 sek. Po rosyjsku: Wsie żiwi! (Polacy wołają prawie chórem do nadchodzących Rosjan; potwierdzenie. Słychać zdrowe głosy; tłum. polskie: Wszyscy żywi!)

14) 26.4 sek. Po rosyjsku: Płocho, (Twierdząco, ponurym tonem; tłum. polskie: Źle, niedobrze, albo: zaledwie)

15) 27.9 sek. Ta pani z tyłu żyje? (Wyraziste pytanie)

16) 29.3 sek. Żyje, żyje, (Odpowiedź z akcentem z południowo-wschodniej Polski?)

17) 30.5 sek. Po rosyjsku: Wsiech ubijac! (Słychać wyraźnie że źródłem rozkazu jest radio walkie-talkie, bardzo zagłuszona wypowiedź, pewny stopień niepewności co do treści pozostaje; tłum. polskie: Wszystkich, zabijać!)

18) 31.4 sek. Po rosyjsku: Ubijac!, (osoba mówiąca znajduje się, blisko; rozkazująco, tłum. polskie: Zabijać!)

19) 31.9 sek. Po rosyjsku: Naczalstwu do goworem …, (Przekaz dochodzi przez walkie-talkie, pozostała część rozkazu jest zagłuszona przez wypowiedź Polaków; tłum. polskie: Dowództwu powiemy …)

20) 33.1 sek. Nie dorównamy im …, (Pozostałą część wypowiedzi zagłusza dźwięk przenośnej syreny alarmowej)

21) 34.0 sek. Dźwięk wyjącej syreny alarmowej

22) 42.9 sek. Po rosyjsku: Ich glawny utieka, Kola!, (Alarmująco, tłum. polskie: Ich główny ucieka, Kola!)

23) 46.5 sek. Po rosyjsku: A tak krużic! krużic! …, (Krzyczą dwie osoby, tłum. polskie: Okrążyć!, okrążyć!)

24) 48.0 sek. Po rosyjsku: Dawaj tuda paskuda!, (Rozkazująco, tłum. polskie: daj tutaj tą kanalię!)

25) 49.5 sek. Po rosyjsku: I ubijaj tuda!, (Rozkazująco, tłum. polskie: I zabijaj tutaj!)

26) 51.8 sek. Po rosyjsku: Wot, daj mi vodka!, (Ponaglająco, tłum. polskie: Tutaj, daj mi wódki!)

27) 53.5 sek. Po rosyjsku: To jest, … Ruska Respublika!, (Skwitowanie, tłum. polskie: To jest Republika Rosyjska!)

28) 55.3 sek. O Wielki Boże! … , (Z ogromnym przerażeniem, głos osoby starszej)

29) 57.3 sek. Strzał

30) 59.3 sek. Panie Kaczyński to jest …, (Ta sama osoba jak powyżej, kontynuuje przerażona, pozostałą część wypowiedzi zagłusza wypowiedź kamerzysty)

31) 60.5 sek. Po rosyjsku: Ni huja sjebie!, (Kamerzysta jest zaszokowany, tłum. polskie: Ja pierdolę!)

32) 62.9 sek. Dlaczego to zrobiłeś …?, (Pytanie zadane spokojnym głosem, odnosi się wrażenie że przez księdza; pozostała część pytania jest zagłuszona oddechem kamerzysty)

33) 65.7 sek. Po rosyjsku: Ne słuszaj, (Polecenie dowódcy, tłum. polskie: Nie słuchaj)

34) 66.7 sek. Strzał

35) 69.3 sek. Śmiech, (Kilku osób)

36) 70.1 sek. Przeładowanie dwukrotne broni

37) 72.4 sek. Po rosyjsku: Wsie nazad bo, kurwa; (Rozkaz wydany do gapiów, tłum. polskie: Wszyscy z powrotem bo, kurwa; wypowiedź zagłuszona wystrzałem)

38) 73.3 sek. Strzał

39) 74.8 sek. Po rosyjsku: Aleksiej tam!, (Alarmująco, osoba mówiąca jest oddalona; tłum. polskie: Aleksy tam!)

40) 75.9 sek. Strzał

41) 76.7 sek. Czemu nas zabijasz? albo Czemu go zabiłeś?; (odległe i bardzo zagłuszone pytanie, głos prawdopodobnie tej samej osoby co w 62.9 sek. (sug. najbardziej prawdopodobna treść nagrania)).

42) 78.8 sek. Po rosyjsku: A tech uhodi szto, (Polecenie, tłum. polskie: A wy odejdźcie)

43) 80.5 sek. Po rosyjsku: Uhodia, (Potwierdzenie, tłum. polskie: Odchodzę)

44) 80.9 sek. Po rosyjsku: Ni huja sjebie!, (Kamerzysta w szoku, tłum. polskie: Ja pierdolę!)

45) Syrena nadjeżdżającej straży pożarnej

Koniec zapisu.

Nie ma potrzeby dalszych wyjaśnień, transkrypcja fonetyczna jest jasna i jednoznaczna. Dodamy jedynie że pozostaje tylko życzyć nam wszystkim wszczęcia oficjalnego, fachowego badania ścieżki dźwiękowej tego filmu przez odpowiednie polskie instytucje rządowe.

Komisja Polonijna z Australii

http://www.pluszaczek.com/2010/07/07/amatorski-film-ze-smolenska-%E2%80%93-analiza-oraz-transkrypcja-audio-%E2%80%93-czesc-vii/

odpowiedzi (0)

skomentuj

TO BYŁA ZBRODNIA, p. J.Gosiewska, o czym POniżej, dla POmatołów za trudne i za długie.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WP (gość), 26.07.10, 16:51:22

Apel!!!!! - Polonijni i Krajowi Forumowicze, czytać, kopiować, rozsyłać znajomym, może się, co niektórym oczy otworzą? - TRZECI GRACZ – LOBBY FINANSOWE - Przypuszczalnie dwa dni przed drugą turą wyborów prezydenckich w Polsce zawitał prawdopodobny przedstawiciel dodatkowego sponsora akcji "Smoleńsk". Dodatkowy sponsor był zainteresowany szybką zmianą na stanowisku prezesa NBP. Prezes NBP Sławomir Skrzypek w marcu 2010 roku ogłosił kilka ważnych informacji. Informacje te prawdopodobnie nie były mile widziane przez pewną grupę osób. Grupa przygotowująca zamach, kierowana chciwością, postanowiła sobie zwrócić koszty oraz być może zarobić na akcji, więc w ostatniej chwili z duetu stworzyła tercet. Najprawdopodobniej nie poinformowała o tym współpracownika, który miał zajmować się, zabezpieczeniem akcji oraz tuszowaniem i usuwaniem śladów. Chciwość zleceniodawcy i wykonawcy najprawdopodobniej przyczyni się, do klęski grupy odpowiedzialnej za zamach w Smoleńsku. Jednak zanim wejdę w szczegóły, chciałbym szerzej przedstawić trzeciego gracza, omawiając bardzo ważny wątek linii kredytowej przed oraz po katastrofie z dnia 10.04.2010 roku. Na początku wyjaśnię krótko, czym jest linia kredytowa. Linia kredytowa są to wirtualne pieniądze, które znajdują się w posiadaniu Międzynarodowego Funduszu Walutowego. MFW obiecuje pożyczyć Polsce 20 mld dolarów I za tą obietnicę Polska musi płacić 60 mln dolarów rocznie. MFW straszy, że jeśli jakiś kraj nie zapłaci za linię kredytową, to może stać się celem ataku spekulantów, którzy zaatakują gospodarkę. W życiu codziennym nazywa się to szantaż, ale w życiu polityczno-ekonomicznym takie działanie, to propozycja nie do odrzucenia. Polska uruchomiła taką linię kredytową w 2009 roku, jednak Prezes NBP postanowił nie odnawiać tej linii i zrezygnować z niej w maju 2010 roku. Podsumowując, prezes NBP S. Skrzypek odmówił płacenia 60 mln dolarów (około 200 mln złotych rocznie) za pieniądze, których Polska nigdy nie miała w ręku. Dlatego pewna grupa była bardzo niezadowolona z decyzji Sławomira Skrzypka. Grupa ta obawiała się, że za przykładem Polski pójdą inne kraje( tak zrobiły obecnie Węgry więc podniosła się, krytyka rządu Węgierskiego w jewropie jewropejsatych) i skończy się, najlepszy biznes jewropejsów na planecie. - Poniżej przedstawiam podsumowanie działań związanych z polską linią kredytową. - Działania przed 10.04.2010 roku. - Marzec 2010 - Prezes NBP S. Skrzypek chce zrezygnować z linii kredytowej.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/spor;o;linie;kredytowa;mfw,84,0,603988.html
"…NBP już na początku marca br. sygnalizował, że uważa odnowienie elastycznej linii kredytowej (tzw. FCL) za niepotrzebne. Jednakże przedstawiciele Ministerstwa Finansów zapowiadali podjęcie rozmów z MFW w sprawie przedłużenia linii kredytowej…"
08 kwietnia 2010 roku. - Minister gospodarki popiera działania S. Skrzypka.
http://www.tvn24.pl/12692,1651262,0,6,pawlak-przyznaje-racje-skrzypkowi,wiadomosc.html
"…Polska gospodarka nie potrzebuje już elastycznej linii kredytowej Międzynarodowego Funduszu Walutowego – wynika z wypowiedzi wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka. W ten sposób wicepremier podziela opinię prezesa NBP Sławomira Skrzypka, a kwestionuje stanowisko ministra finansów Jacka Rostowskiego…"
08 kwietnia 2010 roku. - Spór o kredyt z MFW: premier D. Tusk za przedłużeniem, minister gospodarki przeciw.
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7746535,Spor_o_kredyt_z_MFW__premier_za_przedluzeniem__minister.html
"..Elastyczna linia kredytowa (FCL) to kolejna oś sporu między rządem a bankiem centralnym. Rząd chciałby przedłużenia dostępu do ponad 20 mld dol. kredytu z MFW. W maju kończy się, umowa podpisana w 2009 r. Z kredytu MFW nigdy nie skorzystaliśmy. Za dostęp do niego zapłacił NBP – około 180 mln zł. Dziś bank centralny uważa, że linia jest już nam niepotrzebna, bo gospodarka jest już w dużo lepszej kondycji. – Poza tym rezerwy walutowe zwiększyły się w ciągu roku o 17 mld dol., czyli niemal tyle, ile wynosi linia kredytowa – powiedział w czwartek wiceprezes NBP Witold Koziński…"
10 kwietnia 2010 roku - http://finanse.wp.pl/kat,58434,title,Prezes-NBP-i-szef-RPP-nie-zyje-Co-teraz,wid,12160395,wiadomosc.html?ticaid=1a706
Prezes NBP i szef RPP nie żyje. Co teraz? - "…Sławomir Skrzypek, szef Narodowego Banku Polskiego oraz Przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej zginął w katastrofie prezydenckiego samolotu, który w sobotę rano rozbił się w Smoleńsku. Jego następcę powinien wybrać Bronisław Komorowski, który jako marszałek Sejmu przejął obowiązki głowy państwa…" Linia kredytowa po 10.04.2010 roku.
30 kwietnia 2010 roku - Rząd się, upiera a NBP broni strategii S. Skrzypka
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rzad;upiera;sie;przy;linii;kredytowej;mfw,63,0,615743.html
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/nbp;za;rezygnacja;z;elastycznej;linii;kredytowej,252,0,615676.html
05 maja 2010 roku. - Rząd się, upiera a NBP broni strategii S. Skrzypka część 2.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/zielone;swiatlo;dla;przedluzenia;linii;kredytowej;z;mfw,33,0,616993.html
"..Wiceprezes NBP Witold Koziński (na zdjęciu) zapewnia, że choć w ocenie banku centralnego przedłużenie linii kredytowej nie jest konieczne, nikt nie będzie przeszkadzał rządowi, jeśli ten zdecyduje się, na taki krok. W wypowiedziach członkowie rządu wielokrotnie zgłaszali chęć przedłużenia Elastycznej Linii Kredytowej, jednak jak dotąd gabinet Donalda Tuska nie wystąpił z takim wnioskiem…"
13 maja 2010 roku - Nowy prezes NBP przed wyborami? Komorowski rozpoczął konsultacje.
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,7878235,Nowy_prezes_NBP_przed_wyborami__Komorowski_rozpoczal.html
21 maja 2010 roku - Sejm znowelizował ustawę o Narodowym Banku Polskim.
http://biznes.onet.pl/sejm-znowelizowal-ustawe-o-nbp,18493,3228819,3207666,177,1,news-detal
"…Sejm jednogłośnie znowelizował w piątek ustawę o Narodowym Banku Polskim, która doprecyzowuje reguły zastępowania szefa banku centralnego m.in. w razie jego śmierci…" - "..W głosowaniu udział wzięło 377 posłów. "W ten sposób ustabilizowaliśmy sytuację w Narodowym Banku Polskim po śmierci prezesa Skrzypka" – powiedział Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski tuż po zakończonym głosowaniu…"
27 maja 2010 roku - Bronisław Komorowski: Marek Belka kandydatem na szefa NBP.
http://www.polskatimes.pl/rzeszow/pieniadze/261831,bronislaw-komorowski-marek-belka-kandydatem-na-szefa-nbp,id,t.html - "…Pełniący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski poinformował w czwartek, że Marek Belka jest kandydatem na szefa Narodowego Banku Polskiego. Jego kandydatura będzie głosowana na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Belka zgodził się kandydować…"
10 czerwca 2010 - Marek Belka wybrany nowym prezesem NBP
http://banki.wp.pl/kat,60916,title,Marek-Belka-prezesem-NBP,wid,12355943,wiadomosc.html?ticaid=1a6f5
"…Sejm bezwzględną większością głosów wybrał Marka Belkę na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego.."
15 czerwca 2010 roku (5 dni przed wyborami) - Decyzja S. Skrzypka zmieniona. Marek Belka podpisuje wniosek o przedłużenie linii kredytowej.
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,77367,8019256,Nowy_wniosek_o_linie_kredytowa_w_MFW_zlozony.html
"…Prezes Narodowego Banku Polskiego Marek Belka i minister finansów Jacek Rostowski podpisali we wtorek wniosek o przedłużenie dostępu do elastycznej linii kredytowej (Flexible Credit Line) Międzynarodowego Funduszu Walutowego – poinformowała agencja PAP powołując się na źródło rządowe…"
16 czerwca 2010 roku - Międzynarodowy Fundusz Walutowy przyjął polski wniosek.
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/428915,mfw_przedluzy_polsce_dostep_do_elastycznej_linii_kredytowej.html
"…Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) przyjął wniosek Polski o przedłużenie dostępu do elastycznej linii kredytowej funduszu (FCL) i zasygnalizował, że rozpatrzy go pozytywnie…"
16 czerwca 2010 roku. - Koszt linii kredytowej 200 milinów złotych rocznie zależnie od kursu dolara.
http://wyborcza.biz/biznes/1,101562,8021738,Rostowski_o_sytuacji_w_Europie_i_kosztach_linii_kredytowej.html
"…Około 60 mln dol. zapłaci polski rząd w tym roku za dostępność elastycznej linii kredytowej (FCL) Międzynarodowego Funduszu Walutowego – poinformował w środę na konferencji minister finansów Jacek Rostowski.."
16 czerwca 2010 roku. - Polska przekaże 115 mld zł pomocy na ratowanie krajów strefy euro?
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8010271,Polska_przekaze_115_mld_zl_na_ratowanie_krajow_strefy.html
"…Polska przekaże 115 mld zł pomocy na ratowanie krajów strefy euro?
Taką kwotę wyliczył bank Goldman Sachs opierając się na wysokości zebranych przez nasz kraj rezerw walutowych – pisze "Rzeczpospolita"…"
W czasie gdy prezesem Narodowego Banku Polskiego był Sławomir Skrzypek, Polska zdołała wypracować bardzo duże rezerwy walutowe, które pozwalały Polsce na rezygnację z linii kredytowej MFW.
06 listopada 2009 roku. - Rezerwy walutowe Polski największe w historii!!!
http://www.rp.pl/artykul/19420,388586.html
"…Oficjalne aktywa rezerwowe Narodowego Banku Polskiego miały w końcu października wartość najwyższą w historii – było to niemal 56,4 mld euro…"
5 marca 2010 roku - REZERWY WALUTOWE POLSKI NADAL ROSNĄ
http://www.nbpnews.pl/pl/akt/wiadomosci/rezerwy-03-10
"…W końcu lutego stan oficjalnych aktywów rezerwowych liczonych w euro wyniósł ponad 62,6 mld euro, o 2,8 proc. więcej niż przed miesiącem.
Dane opublikowane 5 marca przez NBP potwierdzają, że Polska ma wysoki poziom rezerw walutowych. Rezerwy te są gwarantem bezpieczeństwa finansowego naszego kraju w relacjach zewnętrznych…"
02 lipca 2010 roku (dwa dni przed II turą wyborów prezydenckich) - Dodatkowa umowa sponsorska sfinalizowana.
http://www.dziennik.pl/gospodarka/article638493/Linia_kredytowa_dla_Polski_otwarta.html
Międzynarodowy Fundusz Walutowy ogłosił, że Polska może już korzystać z elastycznej linii kredytowej na 20,43 mld dolarów. Minister finansów Jacek Rostowski uważa, że "ten dostęp w bardzo znaczący sposób ustabilizuje wahania kursowe złotego". Dysponentem tych środków będzie rząd.
STRATA POLSKI W ZWIĄZKU Z PRZEDŁUŻENIEM NIEPOTRZEBNEJ LINII KREDYTOWEJ wynosi 200 MILIONÓW ZŁOTYCH ROCZNIE!!!!.
Podsumowanie: Analiza możliwych ostatnich działań.
Przedstawiam na początku możliwą chronologię czasową: 2008/2009
Wśród byłych agentów SB, WSI oraz oligarchów PRL trwają intensywne rozmowy na temat likwidacji przeciwników politycznych, którzy stanowią zagrożenie dla bezprawnych interesów ludzi wywodzących się, z PRL-u.
Jesień 2009. Najprawdopodobniej 1 września 2009 roku – Sopot.
Zapada decyzja o przeprowadzeniu zamachu podczas uroczystości w Katyniu. Strona polska prosi przyjaciół ze starej KGB o zabezpieczenie akcji i o późniejsze tuszowanie sprawy. Strona rosyjska się, zgadza licząc na odzyskanie strefy wpływów oraz zyski z umowy gazowej.
Grudzień 2009
Zapada decyzja o wspólnej akcji. Powstaje duet: SB-KGB. Rozpoczynają się, intensywne przygotowania.
Marzec 2010
Prezes NBP podejmuje niespodziewaną decyzję o likwidacji linii kredytowej. Lobby finansowe jest silnie zaniepokojone. Powstają kolejne publikacje również w mediach zagranicznych o planach Polski co do rezygnacji z linii kredytowej.
marzec/kwiecień 2010
Polacy z SB/WSI proponują przedstawicielom lobby finansowego likwidację S.Skrzypka w zamian za pewną sumę pieniędzy. Lobby finansowe się, zgadza. Polacy z SB/WSI "zapominają" poinformować stronę rosyjską o dołączeniu się, do spisku grupy finansowej.
10.04.2010
W Smoleńsku ginie 96 osób. Wykonawcami akcji są Polacy. Rosjanie zabezpieczają teren i tuszują ślady.
Połowa maja 2010
Konferencja w MAK. - Zapisy rozmów zostają sfałszowane. Współpraca polsko-rosyjska w tuszowaniu zamachu przebiega znakomicie.
Koniec maja 2010
Rosjanie odkrywają, że w sprawie Smoleńska był trzeci gracz- lobby finansowe. Obawiają się kompromitacji i tego, że Polacy wprowadzili ich w pułapkę. Niepokoją ich też komunikaty Unii Europejskiej w sprawie umowy gazowej oraz dziwne zachowanie polskich władz. Niespodziewanie dla wszystkich postanawiają przekazać polskiej stronie stenogramy. Polska strona naiwnie wierzy, że są one znakomicie podrobione. Niestety dla pomysłodawców zamachu stenogramy wskazują na fałszerstwo i zamach.
21 czerwca
Dzień po I turze wyborów. Rosjanie obawiają się, że wygra J.Kaczyński. Postanawiają zwrócić Polsce część akt spraw, które naprowadzają na wykonawców i zleceniodawców akcji- Polaków. Rosjanie z KGB przestają ufać Polakom. Tak więc jeszcze raz podsumowując możliwe, że Rosja jest wystraszona ponieważ podejrzewa, że mogła zostać "oszukana" przez polskich przyjaciół (towarzyszy). Polscy towarzysze najprawdopodobniej zapomnieli poinformować Rosję, że chcą sobie zarobić dodatkowe pieniądze na katastrofie. Rosja boi się, że grupa lobby finansowego chce ją skompromitować i załatwić swoje interesy. Rosja obawia się, też, że umowa gazowa, która miała być zapłatą za pomoc w zamachu zostanie anulowana. Scenariusz 10.04.2010 mógł być taki, że na prośbę towarzyszy z Polski, Rosjanie (KGB/GRU) zgodzili się, zabezpieczyć akcję i tuszować ślady. Zleceniodawcami i wykonawcami akcji byli Polacy z PRL (SB,WSI). Później Rosjanie zorientowali się, że był trzeci gracz – sponsor akcji (Polacy z PRL chcieli zarobić i zwrócić sobie koszty). W związku z tym, że Rosja ma swoich oligarchów i nie potrzebuje konkurencji zachodnich oligarchów straciła zaufanie do Polaków i postanowiła zwrócić Polakom zapisy rozmów (stenogramy).(ABW je teraz "modyfikuje" by pasowały do ich "scenariusza"). Gdy Rosjanie po pierwszej turze zorientowali się, że w Polsce może wygrać J. Kaczyński postanowili zwrócić część akt. Niech Ci, którzy tego dokonali się, męczą( no i ABW się, męczy jak powyżej). Rosjanie chcą pozbyć się, problemu, bo przestali ufać Polakom. Na pomoc przybył teraz trzeci gracz z akcji. Co będzie dalej…? - Uważam, że jest to dobry znak. Oznacza, że wśród całej trójki (KGB, SB oraz lobby finansowe) są zgrzyty. Przestają sobie ufać i się, bardzo już boją. Wkrótce zaczną się, oskarżać i zrzucać na siebie odpowiedzialność. Polacy chcieli zarobić przy okazji zamachu, a mogą stracić wszystko. Chciwość kolejny raz zgubi ludzi i bardzo dobrze, bo gdyby nie chciwość, może nigdy nie dowiedzielibyśmy się, pełnej prawdy co się, stało. A tak przy okazji kolejny raz potwierdza się przysłowie, że zło zgubi samego siebie. Postanowiłem dodać tą podstronę by mieć cały czas wgląd dlaczego i dla kogo to robimy. Od samego początku główną silą motywującą mnie do działania jest pamięć o ofiarach katastrofy z 10.04.2010. Nie byłem zwolennikiem PiS ani zmarłego prezydenta, lecz ogrom i sposób tragedii spowodował, że zmieniłem sposób patrzenia na wiele spraw. Gdy myślę o członkach załogi: stewardesach, pilotach oraz o pozostałych osobach, które zginęły w katastrofie to odczuwam smutek i ból, który mógł być ich udziałem. Mam świadomość, że 10.04.2010 marzenia wielu osób zostały przerwane w sposób nagły. Uważam, że w naszym życiu marzenia są najważniejsze, sam kieruję się drogą realizacji marzeń dlatego poprzez e-śledztwo chciałbym oddać hołd ich marzeniom. Człowiek żyje tak długo, jak długo trwa pamięć o nim.
http://ndb2010.wordpress.com/pamieci-tym-ktorzy-zgineli-w-smolensku/
ROSJA – LOGISTYKA, ZABEZPIECZENIE AKCJI ORAZ ZACIERANIE ŚLADÓW.
JAKI INTERES W ZAMACHU MIAŁA ROSJA?
1. Rosja nigdy nie pogodziła się z utratą strefy wpływów. Liczyła, że je odzyska tak jak odzyskuje wpływy na Ukrainie oraz w pozostałych republikach.
http://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/tydzien-na-wschodzie/2010-04-28/flota-za-gaz-ukraina-wiaze-sie-z-rosja
2. Druga sprawa, gaz łupkowy. Wbrew pozorom duża część trafi najprawdopodobniej w ręce Rosjan, które wykupiły amerykańską firmę mającą kontrakt na gaz łupkowy w Polsce. Czyli Rosja weszła kuchennymi dziwami. Oddanie polskiego gazu w obce ręce skazuje Polskę na terminy wydobycia ustalone przez zagraniczne firmy. To zagraniczne firmy będą decydowały kiedy i jak wydobywać gaz łupkowy. Mogą przyspieszać ten proces ale także co jest ważne opóźniać proces wydobycia. Jak można wytłumaczyć informację, że odkrywamy gaz łupkowy który może zaspokoić potrzeby całej Europy a krótko przed zamachem podpisujemy umowę z Rosją aż do 2037 roku na dostarczanie rekordowej ilości gazu? - 10.04.2010 zginęło większość przeciwników tej umowy, którzy byli także zarazem zwolennikami odzyskania kontroli nad polskim gazem łupkowym. Gaz łupkowy to nie tylko USA ale przede wszystkim Rosja. Gdyby Polska przejęła kontrolę nad polskim gazem łupkowym to mógłby to być koniec Rosji. Najprawdopodobniej poniosłaby ogromne straty, gdyż sprzedaż gazu jest jednym z głównych źródeł wpływów do rosyjskiego budżetu. Rosja najprawdopodobniej zastała skuszona a zarazem jest teraz szantażowana tą umową, czyli polska strona mogła powiedzieć: my podpisujemy umowę utrzymujące wasze profity z eksportu gazu a wy zapewniacie logistykę i pomoc w przeprowadzeniu zamachu na delegację prezydenta RP. Będziecie także tuszowali i zacierali ślady zamachu. Jednak jak pokazały wydarzenia z maja i czerwca 2010 pojawiły się, zgrzyty wśród dotychczasowych wspólników. Świadczą o tym przekazane w sposób niespodziewany i zaskakujący stenogramy zapisu rozmów załogi Tu-154m. Stenogramy te zostały nieudolnie sfałszowane i praktycznie udowodniły zamach przy użyciu fałszywych mobilnych nadajników NDB. Powody napięć wśród dawnych wspólników mogą być różne. Jednym z powodów może być odkrycie przez Rosjan, że w Smoleńsku był "trzeci gracz" tzn. Polska nawiązała współpracę z grupą, która później stała się, sponsorem akcji, gdyż była zainteresowana likwidacją prezesa NBP S.Skrzypka. Poniżej przedstawiam skrót wydarzeń związanych z niespodziewaną a zarazem wyjątkowo dziwną umową gazową pomiędzy Rosją a Polską
CZĘŚĆ PIERWSZA – WY POMAGACIE I ZACIERACIE ŚLADY A MY PODPISUJEMY.
19 lipca 2009 roku. - Prezydent L.Kaczyński rozpoczyna zainteresowanie kontraktami gazowymi.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Prezydent-chce-znac-szczegoly-w-sprawie-kontraktow-gazowych-1988078.html
Prezydent chce znać szczegóły w sprawie kontraktów gazowych. Prezydent zwrócił się, do rządu o udostępnienie kontraktu na skroplony gaz z Kataru, oraz instrukcji na negocjacje z Gazpromem - nieoficjalnie dowiedział się "Wprost". Oba wnioski trafiły na biurko premiera Donalda Tuska.
1 wrzesień 2009
Gaz i Katyń.
Premier D.Tusk zmienia plany wizyty i zabiera W.Putina na samotną 30 minutową przechadzkę po sopockim molo. Półgodzinnym spacerem po sopockim molo rozpoczęło się, spotkanie Donalda Tuska i Władimira Putina. Premierzy rozmawiali o współpracy gospodarczej. Tusk poruszył też sprawę katyńską. Po spotkaniu "w cztery oczy" premierów, zaplanowano rozmowy z udziałem delegacji obu rządów w hotelu Sheraton. Nie doszło jednak do nich. Szef gabinetu premiera Tuska Sławomir Nowak wyjaśnił, że zmiany w harmonogramie spotkania spowodowane są nieplanowanym, porannym spacerem obu premierów po molo w Sopocie.
Cytat z : http://www.radiozet.pl/Wiadomosci/Polska/Tusk-zabral-Putina-na-molo
Zdjęcie NR.1:http://www.se.pl/multimedia/galeria/29666/57236/wadimir-putin-i-donald-tusk/
W.Putin i D.Tusk rozmawiają przez 30 minut w cztery oczy bez udziału tłumaczy i dziennikarzy.
Jest to sytuacja bardzo rzadka w świecie polityki.
Zdjęcie nr.2: http://konflikty.wp.pl/gid,11449464,kat,355,title,Tusk-i-Putin-na-molo,gpage,4,img,11449467,galeria.html
Teraz wiem dlaczego, tu jest tak pięknie – zachwycał się, premier Władimir Putin po nieoczekiwanym początku spotkania z Donaldem Tuskiem, czyli przechadzce po sopockim molo. Jednak spacer miał swoją cenę – z braku czasu odwołano planowane rozmowy polskiej i rosyjskiej delegacji.
O czym w cztery oczy rozmawiali odcięci od dziennikarzy przez kordon ochroniarzy szefowie rządów polskiego i rosyjskiego?Nie wiadomo.
O czym i o kim była ta rozmowa? - O czym rozmawiali w cztery oczy Putin i Tusk? - Rzecznik rządu Paweł Graś już kilka dni temu nie wykluczał, że "jednym z tematów rozmowy może być" sprawa zbrodni katyńskiej. - Premier znany jest z tego, że jeśli chodzi o prawdę historyczną, nie owija w bawełnę – mówił 26 sierpnia w TVN24 Graś. Z drugiej strony szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak zapowiadał na początku sierpnia, że rozmów o trudnej historii nie będzie, ponieważ "jest całe mnóstwo innych tematów". Są nimi przywrócenie ruchu w Zatoce Pilawskiej, a przede wszystkim dostawy ropy dla Polski i nowy kontrakt gazowy. (cytaty z artykuły TVN24)
Cytaty z :http://www.tvn24.pl/0,1617369,0,1,tusk-zabral-putina-na-molo,wiadomosc.html
27 wrzesień 2009 roku - D.Tusk i W.Putin spotkają się, w Katyniu. Pomysł strony polskiej.
http://www.polityka.pl/kraj/302710,1,tusk-z-putinem-w-katyniu.read
Informacja pochodzi z dobrze poinformowanego kompetentnego źródła. Spotkanie byłoby kulminacyjnym punktem obchodów rocznicy zbrodni katyńskiej. Jak się dowiedzieliśmy, strona rosyjska pozytywnie odniosła się, do pomysłu.
Listopad 2009 r. - Lech Kaczyński przeciwny nowej umowie gazowej.
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/369857,prezydent_umowa_gazowa_z_rosja_wysoce_dyskusyjna.html
Prezydent Lech Kaczyński nazwał w środę "wysoce dyskusyjnymi" rozwiązania zawarte w długoterminowej umowie gazowej, którą Polska negocjuje z Rosją. Zdaniem prezydenta kontrakt ten utrudni budowę gazoportu. L. Kaczyński zaznaczył, że umowa z Gazpromem ma być zawarta aż na 28 lat, a poziom dostaw z Rosji w połączeniu z krajowym wydobyciem pokryje 100 proc. polskiego zapotrzebowania. "To wszystko napawa mnie głębokim niepokojem" – dodał.
† Lech Kaczyński zginął 10.04.2010 roku w Smoleńsku.
Listopad 2009 - Poseł Aleksandra Natalii - Świat przeciwna umowie gazowej.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/umowa;gazowa;z;rosja;coraz;blizej,166,0,560806.html
- Rząd PO-PSL chce uzależnić Polskę od jednego dostawcy - podkreśliła wiceszefowa PiS Aleksandra Natalii - Świat na konferencji prasowej w Sejmie.
† Posłanka Aleksandra Natalia-Świat zginęła 10.04.2010 roku w Smoleńsku.
5 grudnia 2009 - W.Putin spotka się, z D.Tuskiem w kwietniu najprawdopodobniej przyjmie propozycję D.Tuska i przyleci w kwietniu 2010 roku do Katynia - http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7334676,Putin_spotka_sie_z_Tuskiem_w_Kaliningradzie.html
Na kwiecień planowane jest spotkanie Władimira Putina i Donalda Tuska - poinformował radca ambasady Rosji Dmitrij Polianski.
Dyplomata podkreślił, że oprócz forum gospodarczego w Kaliningradzie w kwietniu przyszłego roku Rosję i Polskę czeka inne ważne wydarzenie - wspólne uroczystości upamiętniające rocznicę tragedii w Katyniu. Polianski nie podał szczegółów. Znana rosyjska historyk, członkini rosyjsko-polskiej Komisji ds. Trudnych, profesor Inessa Jażborowska z Rosyjskiej Akademii Nauk nie wykluczyła w ubiegłym miesiącu, że Putin przyjmie propozycję Tuska i wiosną 2010 roku, w 70. rocznicę mordu NKWD na polskich oficerach, przyjedzie do Katynia, aby uczcić ich pamięć.
11 grudnia 2009 roku. - Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego przeciwny nowej umowie gazowej.
http://www.bbn.gov.pl/portal/pl/2/2014/Seminarium_Strategie_dla_sektora_paliw_nafty_i_gazu.html
W swoim wystąpieniu nawiązał do założeń Strategii Bezpieczeństwa Narodowego podkreślając, że wśród zagrożeń bezpieczeństwa o charakterze zewnętrznym największe znaczenie ma uzależnienie polskiej gospodarki od dostaw surowców energetycznych z jednego źródła, a aby temu zagrożeniu przeciwdziałać należy dążyć m.in. do zapewnienia alternatywnych źródeł energii i zróżnicowanego zaopatrzenia w surowce energetyczne.
Szef BBN zwrócił również uwagę na fakt, że nie znamy jeszcze wyniku prowadzonych obecnie przez administrację rządową i PGNiG negocjacji w sprawie aneksu do umowy międzyrządowej i kontraktu na dostawy gazu z Federacji Rosyjskiej. Odnosząc się do dotychczasowych oświadczeń przedstawicieli rządu i PGNiG w tej sprawie Aleksander Szczygło stwierdził, że przedłużenie umowy międzyrządowej o 28 lat nie będzie sukcesem, tylko związaniem Polski niekorzystnym politycznym zobowiązaniem aż do roku 2037.
†Szef BBN Aleksander Szczygło zginął 10.04.2010 w Smoleńsku.
14 Grudzień 2009 r. - Kancelaria prezydenta przeciwna umowie gazowej.
http://gazownictwo.wnp.pl/j-kowalski-kancelaria-prezydenta-umowa-gazowa-z-rosja-jest-zla,96588_1_0_0.html
Polska będzie jedynym państwem w Unii Europejskiej, w którym to rząd podpisuje z rządem obcego państwa 28-letnie zobowiązanie na odbiór 10,25 mld m3 gazu. To blisko 2,8 mld m3 odbieranego gazu więcej aniżeli odbieramy teraz w ramach kontraktu jamalskiego – uważa Janusz Kowalski członek zespołu ds. bezpieczeństwa energetycznego, Kancelaria Prezydenta RP.
Wykaz osób z kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego które zginęły w Smoleńsku.
†Handzlik Mariusz, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP
†Jankowski Dariusz, Biuro Obsługi Kancelarii Prezydenta RP
†Mamińska Barbara, Dyrektor w Kancelarii Prezydenta RP †Stasiak Władysław, Szef Kancelarii Prezydenta RP
†Wypych Paweł, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Styczeń 2010 - Umowa gazowa podpisana.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/umowa;gazowa;z;rosja;-;zyski;i;zagrozenia,119,0,581751.html
Podpisane wczoraj porozumienie między PGNIG-iem Gazpromem oraz Europolgazem przewiduje przedłużenie kontraktu jamalskiego do 2037. Zakłada także możliwość zwiększenia dostaw tego paliwa do naszego kraju do blisko 10 miliardów 200 milionów metrów sześciennych.
Styczeń 2010 roku. - Komentarze dotyczące umowy gazowej z Rosją.
http://filipstankiewicz.salon24.pl/153848,czy-umowa-gazowa-z-rosja-do-2037-roku-jest-zdrada-polski
http://interia360.pl/artykul/czy-umowa-gazowa-z-rosja-jest-zdrada-polski,30771
http://www.wykop.pl/ramka/355019/umowa-gazowa-z-rosja-do-2037r-kwestia-dni-strzelamy-sobie-w-kolano/
21 styczeń 2010 roku. - Rząd RP D.Tuska chce umorzyć Gazpromowi 1,2 miliarda złotych długu. Prezes Eu Ro Pol się, broni. Rząd planuje zmiany w zarządzie Eu Ro Pol Gaz. Kancelaria prezydenta L.Kaczyńskiego grozi komisją śledczą jeśli dług zostanie umorzony a umowa gazowa zostanie podpisana. - http://gazownictwo.wnp.pl/janusz-kowalski-kancelaria-prezydenta-rp-o-kulisach-zawieszenia-zarzadu-europol-gazu,99709_1_0_0.html
Już w grudniu 2009 r. Michał Kwiatkowski pełniący z ramienia PGNiG funkcje prezesa zarządu Eu Ro Pol Gaz kategorycznie odmówił ministrowi skarbu państwa wyrażenia przez niego zgody na umorzenie Gazpromowi ponad miliard złotych długu, pochodzącego z zaniżonych przez Gazprom opłat za przesył gazu w latach 2006- 2009. Zgoda na umorzenie zobowiązań Gazpromu, który kwestionuje suwerenność Rzeczpospolitej lekceważąc decyzje prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, to działanie na szkodę spółki zagrożone karą pozbawienia wolności do lat dwóch – mówi portalowi wnp.pl Janusz Kowalski, członek Zespołu ds. Bezpieczeństwa Energetycznego, Kancelaria Prezydenta RP. Jeżeli konsekwencją środowych decyzji o zmianie przedstawicieli w Eu Ro Pol Gaz i narzuceniu rosyjskiej kontroli zarządowi tej spółki będzie umorzenie kolosalnego długu rosyjskiemu monopoliście oraz podpisanie niekorzystnej umowy gazowej z Moskwą, można przypuszczać, że sprawa prędzej czy później stanie się przedmiotem zainteresowania prokuratury i sejmowej komisji śledczej. Warto też pamiętać, że strata spółki Eu Ro Pol Gaz nie może być "wyrównywana" zwiększeniem przychodów innego podmiotu gospodarczego, np. PGNiG – zauważa Kowalski.
25 stycznia 2010 roku. - Polska umorzy wielki dług Gazpromu, który wynosi 1,2 miliarda złotych.
http://gospodarka.dziennik.pl/news/artykuly/108573,polska-umorzy-wielki-dlug-gazpromu.html
Rosjanie nie będą usieli oddać nam 1,2 miliarda złotych za transfer gazu. Rząd chce bowiem umorzyć dług Gazpromu. Co dostaniemy w zamian? Według rosyjskich ekspertów gazowy koncern opuści nam ceny… o jeden procent. Rosjan taki rabat będzie kosztował grosze, a w zamian za to pozbędą się, długów i, po podpisaniu umowy, uzależnią nas od swojego gazu.
Komentarze publicysty: Aleksnader Ścios.
http://bezdekretu.blogspot.com/2010/01/nieme-kino-waldemara-pawlaka.html
http://www.niezalezna.pl/article/show/id/30499/articlePage/2
3 luty 2010 roku. - Kontynuacja spotkania w Sopocie – początek gry. W.Putin zaprasza D.Tuska do Katynia co było inicjatywą obu premierów.
http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-putin-zaprosil-tuska-do-katynia,nId,236599
Premier Rosji Władimir Putin zaprosił Donalda Tuska na kwietniowe uroczystości 70. rocznicy mordu katyńskiego.Jak poinformowało Centrum Informacyjne Rządu, Tusk przyjął zaproszenie. Według rzecznika polskiego rządu Pawła Grasia, dzisiejsze zaproszenie to naturalna konsekwencja zeszłorocznego spotkania Tuska z Putinem w Sopocie. W tej sprawie żadnych specjalnych zabiegów ze strony dyplomacji polskiej nie było.To była inicjatywa obu panów premierów– podkreślił Graś.
10 luty 2010 roku - Rząd zatwierdził umowę gazową z Rosją.
http://www.tvp.info/informacje/biznes/rzad-zatwierdzil-umowe-gazowa-z-rosja
Rada Ministrów zatwierdziła umowę gazową z Rosją – poinformował w środę rzecznik rządu Paweł Graś. Chodzi m.in. o zwiększenie dostaw gazu do Polski, przedłużenie obowiązywania umowy gazowej oraz o rozliczenia za tranzyt gazu przez Polskę na zachód Europy. Uchwała rządu zatwierdza przygotowane w grudniu porozumienie międzyrządowe dotyczące dostaw gazu z Rosji do Polski.
27 stycznia PGNiG zawarło w Moskwie porozumienie z Gazprom Export w sprawie zwiększenia dostaw gazu do Polski do 10,2 mld m3 rocznie oraz przedłużenia ich do 31 grudnia 2037 roku. Dokument między firmami ma wejść w życie po udzieleniu zgód przez organy korporacyjne obu firm. Miały one na to maksymalnie dwa tygodnie. Ten czas kończy się właśnie w środę. Porozumienie firm wraz z porozumieniem międzyrządowym stanowi pakiet uzgodnień dotyczących polsko-rosyjskich relacji gazowych.
11 luty 2010 roku. - Rząd Donalda Tuska akceptuje nową umowę gazową z Rosją oraz umorzenie 1.2 miliarda złotych długu Gazpromu.
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rzad;i;pgnig;zaakceptowaly;umowe;gazowa;z;rosja,222,0,586206.html
Rząd i PGNiG zaakceptowały porozumienie z Gazpromem i Eu Ro Pol Gazem. Chodzi m.in. o zwiększenie dostaw gazu do Polski,przedłużenie obowiązywania umowy gazowej oraz o rozliczenia za tranzyt gazu przez Polskę na zachód Europy.
18 luty 2010 roku. - Doradca prezydenta: Eu Ro Pol Gaz straci co najmniej 14 mld zł zysku
Doradca Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oświadcza, że podpisanie nowej umowy gazowej z Rosją ustalającej nowy zysk spółki Eu Ro Pol gaz spowoduje ogromne straty polskiej spółki.
http://gazownictwo.wnp.pl/doradca-prezydenta-europol-gaz-straci-co-najmniej-14-mld-zl-zysku,102261_1_0_0.html
Liczby nie kłamią. Porozumienie w sprawie zysku spółki oznacza miliardy złotych oszczędności dla Gazpromu, czyli pozbawienie polskiej spółki ogromnych pieniędzy. To klęska – powiedział wnp.pl Janusz Kowalski, członek Zespołu ds. Bezpieczeństwa Energetycznego z Kancelarii Prezydenta RP
23 luty 2010 roku. - Doradca szefa BBN krytykuje rząd za politykę związaną z dostawą rosyjskiego gazu. - http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7591765,_Niekorzystna_umowa_gazowa_to_wina_rzadu_Tuska___Naimski.html
Szef BBN Aleksander Szczygło zginął 10.04.2010 w Smoleńsku.
3 marca 2010 roku - W.Putin daje D.Tuskowi propozycje rozdzielenie uroczystości w Katyniu. - http://wiadomosci.onet.pl/2136671,11,item.html
Z nieoficjalnych informacji tygodnika "Wprost" wynika, że nie jest pewne, iż Donald Tusk oraz Lech Kaczyński wezmą udział w tych samych obchodach rocznicowych w Katyniu. Uroczystości zaplanowano na 10 kwietnia. Informację tą potwierdza Informacyjna Agencja Radiowa. Właśnie tego dnia odbędzie się, centralna część obchodów. Wezmą w niej udział m.in. przedstawiciele rodzin katyńskich. Przybędą one na teren cmentarza specjalnym pociągiem z Polski. Prezydent i premier nie uczczą razem polskich oficerów zamordowanych w Katyniu - informuje IAR. Premier Donald Tusk wraz z premierem Rosji Władimirem Putinem wezmą udział w uroczystościach na cmentarzu w Katyniu 7 kwietnia. Prezydent Lech Kaczyński weźmie udział w uroczystościach 10 kwietnia. Z ustaleń tygodnika wynika, że premier Tusk nie potwierdził jeszcze oficjalnie swojego udziału w obchodach organizowanych 10 kwietnia. Powodem tej zwłoki ma być nieoficjalna propozycja, jaka padła ze strony rosyjskiego premiera, Władimira Putina.
Szef rosyjskiego rządu miał zaproponować, aby premierzy Polski i Rosji pojawili się, wspólnie w Katyniu nie 10, a 7 kwietnia.
Dziennikarze "Wprost" twierdzą, iż ostateczna decyzja co do udziału Donalda Tuska w obchodach katyńskich zapadnie prawdopodobnie dopiero w przyszłym tygodniu. To właśnie wtedy do Moskwy wybiera się polska grupa robocza zajmująca się organizacją obchodów.
4 marca 2010 roku - D.Tusk nie czekał na grupę roboczą. Podjął decyzję samodzielnie. Jedzie do Katynia 7 kwietnia. Uroczystości rozdzielone.
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/112702,to-juz-pewne-tusk-jedzie-do-katynia.html
To już pewne. Tusk jedzie do Katynia. Premier Donald Tusk będzie w Katyniu 7 kwietnia na zaproszenie szefa rosyjskiego rządu Władimira Putina - poinformował szef kancelarii premiera Tomasz Arabski. Arabski zapowiedział, że 7 kwietnia dojdzie do spotkania bilateralnego Tuska i Putina i dyskusji na temat spraw bieżących.
07 kwietnia 2010 roku. - Umowa gazowa w przyszłym tygodniu. - http://www.polskieradio.pl/wiadomosci/swiat/artykul157558.html
Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak powiedział w poniedziałek, że rządowa umowa gazowa między Polską a Rosją powinna być podpisana w przyszłym tygodniu. "Pracujemy nad technicznym uzgodnieniem terminu, to może być w tym tygodniu, ale raczej spodziewałbym się, tego po długim weekendzie majowym" – powiedział dziennikarzom w poniedziałek Pawlak.
07 kwietnia 2010 roku. - D.Tusk rozmawia w cztery oczy z W.Putinem.
http://www.tvn24.pl/0,1651085,0,1,tusk-i-putin-w-katyniu,wiadomosc.html
Obaj premierzy porozmawiają też w cztery oczy i zjedzą razem lunch. Zaplanowano też wspólną konferencję prasową obu przywódców
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7739768,Tusk_zaprosil__Putin_przyjal_zaproszenie.html
Rozmawialiśmy ze sobą o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości jak przyjaciele– mówi Donald Tusk.
07 kwietnia 2010 roku - Rosja wyraża zgodę na propozycję rządu D.Tuska.
http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/swiat/putin-obiecal-dlugoterminowe-dostawy-gazu,56350,1
Po środowych uroczystościach rocznicowych w Katyniu Władimir Putin umówił się z Donaldem Tuskiem na długoterminowe dostawy do Polski rosyjskiego gazu. Rosyjski premier poinformował na konferencji prasowej w Smoleńsku, że dostawy do Polski gazu będą zapewnione do 2037 roku, a kontrakt tranzytowy na dostawy gazu do Europy – do 2045 roku. - Strona polska od dawna wysuwała tę sprawę- podkreślił Putin.
Umowa Gazowa w zamian za…
Smoleńsk 10 kwietnia 2010 roku. - Najwięksi przeciwnicy umowy gazowej z Rosją oraz zwolennicy suwerenności Polski w zakresie surowców energetycznych oraz finansów (linia kredytowa) giną w katastrofie lotniczej w Smoleńsku. - http://ndb2010.wordpress.com/pamieci-tym-ktorzy-zgineli-w-smolensku/
20 kwietnia 2010 roku. - Michał Kwiatkowski, przeciwnik umorzenia długu Gazpromowi i podpisania nowej umowy gazowej z Rosją został odwołany ze stanowiska. - http://gazownictwo.wnp.pl/miroslaw-dobrut-nowym-szefem-europol-gazu,107719_1_0_0.html
21 kwietnia - Nowa umowa gazowa zostanie podpisana w przyszłym tygodniu. Zarząd Eu Ro Pol gazu zmieniony.
http://www.qazeta.pl/gospodarka/nowa-umowa-gazowa-z-rosja/
W przyszłym tygodniu rządy Polski i Rosji podpiszą gazowy kontrakt stulecia. A wczoraj zmieniono zarząd polsko-rosyjskiej spółki – właściciela tranzytowej rury do Niemiec. Rychłe podpisanie gazowej umowy zapowiedział premier Rosji Władimir Putin po rozmowach 7 kwietnia w Katyniu z premierem Donaldem Tuskiem. W rozmowie tej uczestniczył wicepremier Igor Sieczyn, który podpisze umowę w imieniu Rosji. Z polskiej strony będzie ją sygnować wicepremier Waldemar Pawlak. – Ustalany jest termin podpisania umowy – poinformowało wczoraj "Gazetę" biuro prasowe Ministerstwa Gospodarki. Ale pisma, o którym mówił prof. Rychlicki, resort jeszcze nie ma. Na podstawie umowy rządów PGNiG ma do 2037 r. sprowadzić z Rosji gaz za 100 mld dol. To jeden z największych kontraktów na sprzedaż gazu podpisanych dotąd przez Gazprom. Przed sygnowaniem nowych kontraktów PGNiG i Gazprom wprowadzają nowe porządki w Eu Ro Pol Gazie. Wczoraj dokończono walne zgromadzenie akcjonariuszy tej spółki, które zawieszono przed miesiącem w oczekiwaniu na podpisanie umowy przez rządy. Na walnym wymieniono polskich członków zarządu spółki.
5 maja 2010 roku - Komisja Europejska zaniepokojona nową umową gazową. Początek spięć.
http://gazownictwo.wnp.pl/ustalenie-terminu-podpisania-umowy-gazowej-z-rosja-czasowo-wstrzymane,108972_1_0_0.html
Ustalenie terminu podpisania polsko-rosyjskiego porozumienia międzyrządowego ws. dostaw gazu do Polski jest czasowo wstrzymane – poinformowała w środę PAP szefowa biura prasowego resortu gospodarki Agnieszka Gapys. Resort wyjaśnia pytania KE w tej sprawie.
06 maja 2010 roku - Unia Europejska zadowolona z opóźnienia umowy Polski z Rosją
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/unia;zadowolona;z;opoznienia;umowy;polski;z;rosja,238,0,617454.html
Wiemy o ogłoszeniu opóźnienia umowy. Komisja wita tę zapowiedź z zadowoleniem, ponieważ daje ona możliwość przedyskutowania naszego punktu widzenia. Uważamy, że nasze zastrzeżenia powinny być wzięte pod uwagę – powiedziała rzeczniczka KE ds. energii Merlen Holzner.sprawdzić, czy są one zgodne, czy nie, z prawem UE. Bez tego nie możemy powiedzieć, czy występuje zagrożenie niezgodności z prawem UE – dodała
- W kwietniu wysłaliśmy list do polskiego rządu, w którym wyraziliśmy bardzo jasno nasz niepokój, że to porozumienie może nie być zgodne z prawem UE. Poprosiliśmy też o przesłanie nam handlowego porozumienia między PGNiG a Gazpromem, tak byśmy mogli się, przyjrzeć szczegółom…
19 maja 2010 roku. - Czy to Nowy "ekspert prawa Unii Europejskiej" i polskiej konstytucji? - Wiceszef Gazpromu: umowa gazowa Polski z Rosją zgodna z prawem UE!!! - http://www.wprost.pl/ar/195751/Wiceszef-Gazpromu-umowa-gazowa-Polski-z-Rosja-zgodna-z-prawem-UE/
Porozumienie dotyczące dostaw rosyjskiego gazu do Polski jest zgodne z prawem Unii Europejskiej, prawem polskim i rosyjskim – powiedział w środę na Uniwersytecie Warszawskim wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew.
23 maja 2010 roku.- Umowa gazowa z Rosją. Czy rząd D.Tuska chce złamać prawo konstytucyjne?
http://www.rp.pl/artykul/55675,484110.html
26 czerwca 2010 roku.
http://www.tvn24.pl/0,1654988,0,1,umowa-gazowa-z-rosja-stanela,wiadomosc.html
Ustalenie terminu podpisania polsko-rosyjskiego porozumienia międzyrządowego zwiększającego dostawy gazu do Polski jest czasowo wstrzymane – poinformowała szefowa biura prasowego resortu gospodarki Agnieszka Gapys.
27 czerwca 2010 roku - Bronisław Komorowski w debacie prezydenckiej uchyla się, od jasnej odpowiedzi na temat umowy gazowej z Rosją.
http://wybory.gazeta.pl/wybory/10,106974,8070930,Umowa_gazowa_z_Rosja__B__Komorowski_.html
29 czerwca 2010 roku - Umowa gazowa z Rosją to kwestia tygodni.
http://www.wprost.pl/ar/200254/Pawlak-umowa-gazowa-z-Rosja-to-kwestia-tygodni/
Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak sądzi, że podpisanie umowy gazowej z Rosją może być kwestią kilku tygodni.
29 czerwca 2010 roku. - Czy Bronisław Komorowski kłamał czy nie wiedział?
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/komorowski_nie_wiedzial_o_umowie_gazowej_146421.html
Odpowiadając na pytanie Joanny Lichockiej w niedzielnej debacie B. Komorowski zapewniał, że umowa z Gazpromem nie jest podpisana i można ją negocjować. Okazało się, że ją podpisaliśmy. Dziennikarka podważała sens podpisywania umowy na okres 20 lat w chwili, gdy nie wiemy, czy jak wielkie złoża gazu łupkowego posiadamy. - Dobrze pani zauważyła, że chodzi o umowę negocjowaną, a nie podpisaną – ripostował marszałek. I brnął dalej: – Trzeba równolegle prowadzić negocjacje z dostawcami gazu klasycznego i jednocześnie budować szanse na pozyskanie gazu łupkowego. Jak się okaże, że jest jedno i drugie, to musimy zrobić to, co zrobili Niemcy – mieć możliwość renegocjowania umowy ze stroną rosyjską, albo będziemy mieli szansę jej niepodpisywania – tłumaczył. Umowy jednak negocjować się, nie da. Zawarliśmy ją na 20 lat – informuje dziennik Rzeczpospolita. – Podpis złożył zarząd PGNiG. Możliwa jest jej renegocjacja. – Na to muszą się jednak zgodzić Rosjanie.
PODSUMOWANIE: Rosja najprawdopodobniej zdezorientowana niespodziewanymi dziwnymi wypowiedziami polskiego rządu po 05 maja 2010 roku postanowiła przestać zacierać ślady związane z zamachem w Smoleńsku i 1 czerwca dość niespodziewanie postanowiła przekazać polskiej stronie stenogramy zapisów rozmów załogi Tu-154m. Stenogramy te były niedopracowane a rząd D.Tuska kierując się naiwnością i nie mając podstawowej wiedzy z logiki i matematyki zawierzył E.Klichowi, którego logika a w zasadzie jej brak był szczegółowo analizowany na jednej z podstron tego bloga.
http://ndb2010.wordpress.com/analiza-wypowiedzi-sledczych-po-19-maja-2010-roku/ - Czuje, że rząd D.Tuska uważał, że naród Polski tej wiedzy nie miał i kierowany nonszalancją i naiwnością postanowił opublikować te zapisy. - db2010.wordpress.com/2010/06/01/zapisy-rozmow-pilotow-czarnej-skrzynki-czy-rosja-przestala-kryc-ewentualnych-zamachowcow/ - Wątek umowy gazowej z Rosją jest jeszcze nie zakończony. Trzeba uważnie śledzić informację związane z tym tematem, gdyż stanowią one o przyszłości Polski i kryją za sobą mroczne tajemnice.
STRATY POLSKI NA SKUTEK UMOWY GAZOWEJ Z ROSJĄ wynoszą 15 MILIARDÓW ZŁOTYCH!!!!
Pomysłodawca, Zleceniodawca i wykonawca zamachu. Polska- ludzie wywodzący się, z służb specjalnych PRL. (Analiza w przygotowaniu)
Co do ewentualnego szerszego kontekstu geopolitycznego to na pewno ma on jakieś znaczenie, jednak ja stosuje zasadę małych kroków i etapów, które są zarazem poszczególnymi poziomami. Żeby pójść dalej trzeba wpierw przejść wcześniejsze poziomy. Dlatego uważam, że należy rozpocząć pracę od własnego podwórka. - http://www.youtube.com/watch?v=e4kwcUuEJlE&feature=player_embedded - http://www.youtube.com/watch?v=QIZ4NCOIRdc&feature=related - Tak naprawdę żeby w pełni zrozumieć te wydarzenia powinno się, wrócić aż do XVII wieku, czyli początku zdrad Polski przez Polaków. Jednak myślę, że współczesnym początkiem genezy Smoleńska jest odwołanie J.Olszewskiego ze stanowiska premiera. Zadziwiające jest to, że główni bohaterowie tamtego czasu są ogromnie aktywni w propagowaniu tezy o naciskach prezydenta na lądowanie w Smoleńsku. Są jak postacie, które wyłaniają się, z mgły. Postanowiłem rozpocząć tą analizę od roku 1992 roku gdyż uważam, że to wtedy zaczęła się, walka o Polskę. Wydarzenia 10.04.2010 roku w Smoleńsku są przedłużeniem tej walki. Sprawcy wyłaniają się, z mgły.Fragmenty moich komentarzy. "...Może na początku wspomnę, że w swoich analizach staram się, kierować socjologiczną zasadą unikania postaw ANTY lub PRO w stosunku do narodów, ras, wyznań itd. W związku z tym staram się, nie wysuwać przedwczesnych wniosków, podyktowanych moimi postawami wobec danych narodów ponieważ uważam, że mogą one dezorientować. Staram się, z dystansem odczytywać pojawiające się fakty.." Dlatego uważam, że wykonawcę i pomysłodawcę można odkryć po zaciekłych atakach, które przybierają różną formę i mają na celu ograniczenie możliwości wyjaśnienia Smoleńska. Ataki te trwają cały czas, obejmują mobilizację wszystkich sił (byłych i współczesnych) i wzrastają wraz z postępem w śledztwie osób, którym zależy na wyjaśnieniu prawdy smoleńskiej. - cały ten tekst dla POmatołów, POmłotów, useful idiots, czyli POżytecznych dla zbrodniczego i złodziejskiego reżimu, wielbicieli, fanów her Tuska oraz jego kłamliwej, zbrodniczej, zdradzieckiej oraz złodziejskiej kamaryli za długi i za trudny do zrozumienia, oni mają łby pełniące rolę parasola by nikt do tej fabryki gówna ją są nie naszczał, jak już pisałem pod innymi tekstami. To wyhodowani na gazecie szechtera, WSI24, TVN, Polszmacie bezwolne i bezmózgie cyborgi, to nie Polacy, lecz już genetyczni niewolnicy, janczarzy reżimu. Większość stracona dla Polski. By Polaka była Polską a Polacy Polakami, potrzebna jest wojna domowa, by wywieszać zbrodniarzy, zdrajców, złodziei i renegatów i tych co zdradziecką i zbrodniczą działalność POpierają.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Coraz więcej puzzli zaczyna pasować do układanki - Ubijstve-Kachinskogo -Gieorgij Gordina.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Barbara P. (gość), 26.07.10, 12:49:33

Coraz więcej puzzli zaczyna pasować do układanki po dzisiejszym artykule w ND, o przeżyciu jednej osoby. Moja analiza głosów w języku polskim prowadzi do wniosku, że katastrofę przeżyło 12 – 21 osób w tym kobieta. Informacje telewizyjne podawane zaraz po katastrofie informowały o trzech osobach które mogły przeżyć katastrofę. Prawdopodobnie były to informacje prawdziwe uzyskane od świadków jakimi byli miejscowi Rosjanie którzy widzieli żywych ludzi. W niedługim czasie teren został otoczony szczelnym kordonem a informacje dla mediów zostały skorygowane i podano informację, że nikt nie przeżył. Głosy słyszalne w materiale filmowym nakręconym przy pomocy telefonu komórkowego są na tyle wyraźne, że można je doskonale usłyszeć i zrozumieć. Dwie wypowiedzi są na tyle wyraźne, że możliwe jest ustalenie kto wypowiada słowa. Nie będę informował kto jest autorem tych słów gdyż, po przemyśleniu stwierdziłem, że będzie to bolesne dla rodzin tych osób. Jeśli sprawa zostanie wyjaśniona osoby te dowiedzą się od prokuratury. Moja analiza dialogów z filmu odnosi się głównie do słów i dialogów w języku polskim. Tłumaczenie słów w języku rosyjskim wymaga z pewnością opinii osoby biegłej w znajomości języka, choć wielu z nas wie co znaczy убивай сюда (zabijaj tutaj) - Link do filmu z analizą http://www.youtube.com/watch?v=JyJzDylonOg - Trudno uwierzyć w przypadkowe wycieki takich informacji. W moim odczuciu, mogłoby to świadczyć, że Rosjanie kogoś trzymają w szachu dając wyraźnie do zrozumienia, że pełna prawda (albo ta, którą oni zechcą ujawnić)może być w każdej chwili upubliczniona. Ktoś ma się, bać?, wiemy wszyscy kto i o kogo chodzi, słowo K.A.T. wszystko wyjaśnia. Jak powiadają: w polityce nic się, nie dzieje przypadkowo. Nie sądzę,żeby serwis You Tube nie był kontrolowany przez rosyjską razwiedkę, co prawda filmik na krótko zdjęto, ale może tylko po to, żeby zwiększyć zainteresowanie nim. To wszystko czemuś służy. Czasem się, zastanawiam, czy nasz "premier" podczas jednej z rozmów z Putinem w 4 oczy nie pomylił się w doborze słów lub nie zrozumiał opatrznie propozycji na którą się, zgodził (bo w końcu "talenty językowe" to on ma!!!), a Putin zadanie wykonał. Teraz Donek trzęsie spodniami, a Władimir ma go w garści. To oczywiście mało prawdopodobne, ale warto i to rozważyć.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ubijstve-Kachinskogo -Gieorgij Gordin:

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

WP (gość), 25.07.10, 22:44:06

Ubijstve-Kachinskogo -Gieorgij Gordin: PO dwóch miesiącach artykuł Rosjanina jeszcze bardziej aktualny,a wręcz potwierdzają się, podejrzenia zawarte w tekście!!! należy przypominać! Jakimś dziwnym szatańsko-PObolszewickim trafem ten tekst po dwóch miesiącach znika z portali i jest najbardziej cenzurowany w polskim internecie.Gieorgij Gordin pisząc ten artykuł nie wiedział jeszcze, że w zamach na prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego zamieszana jest czołówka PO , rząd D.Tuska i bojówki postbolszewickie WSI . Gieorgij Gordin, komentarz z Rosji, W zabójstwie Kaczyńskiego widać styl Putina 04/05/2010 — prawdaxlxpl - Teraz, gdy ciała Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego i jego współtowarzyszy spoczywają w ziemi, jest najwyższy czas, aby wymienić tych, którzy zorganizowali rozbicie się samolotu, dobijanie w miejscu upadku samolotu ocalałych Polaków i nieustannie dezinformują światową społeczność co do wyników tak zwanego "śledztwa". Wiadomo, że "śledztwo" katastrofy przebiega pod kierownictwem tych samych osób, które organizowały rozbicie się samolotu i posłały komandosów do "oczyszczenia terenu" z tych, którzy przeżyli. Wiadomo, jaki będą "wyniki śledztwa" przeprowadzonego przez osoby, których głównym zadaniem jest zatarcie śladów zbrodni. Gdy ci sami zabijają i ci sami prowadzą śledztwo, sprawcy zazwyczaj pozostają niewykryci. Jednakże istnieje światowa społeczność. Potomek jednego z naszych kolegów znajdował się, na stanowisku przez które, przechodziła duża ilość pierwotnych informacji z miejsca katastrofy. Wiele szczegółów znamy z pierwszej ręki. Porównanie tekstów rosyjskiej propagandy z materiałami pochodzącymi ze źródeł pierwotnych umożliwia wniesienie poprawek do powszechnie znanych informacji. Niech będzie to naszym wkładem w śledztwo jednej z najbardziej bezczelnych zbrodni 21 wieku. Poprawka pierwsza. Powszechnie wiadomo, że od pierwszych minut po katastrofie zamiast informacji płynących z lotniska "Północne", w eter poszła pośpiesznie sklecona dezinformacja kiepskiej jakości. Dezinformowano dokładnie o wszystkim, co się, działo naprawdę. O gęstości mgły, o dźwiękach, jakie słyszeli spotykający. O czterech podejściach do lądowania. O rzekomym rozkazie samego Kaczyńskiego posadzić samolot w Smoleńsku. O tym, że w ten sam sposób omal nie doprowadził do rozbicia samolotu w Gruzji. O zachowaniu różnych służb oraz rzekomej "barierze językowej". O tym, o czym naprawdę zeznawali miejscowi mieszkańcy, przede wszystkim lotnicy i pracownicy lotniska. O każdy drobiazg. Mieliśmy możliwość odtworzenia procesu powstawania czekistowskiego kłamstwa w trybie on line. Wyraźnie zarysowały się dwie tendencje. Jedna polega na przeinaczaniu wiadomości tak, że dane wyjściowe stają się zupełnie różne od danych wejściowych. Często są wręcz przeciwieństwem informacji, która rzekomo była podstawą ogłoszonych oficjalnych komunikatów. Zestawienie wiadomości na wejściu i wyjściu w trybie online pozwala na stwierdzenie, że wszystkie materiały bez wyjątku były poddawane przeróbce według jednej konkretnej "odgórnej" wytycznej. Taka przeróbką zajmowali się nie tylko dziennikarze poszczególnych czasopism (choć oni także), ale przede wszystkim oficjalne rosyjskie agencje informacyjne. Wszystkie rosyjskie agencje informacyjne i mass media – "przekaziory" musiały przekonać swoich czytelników, słuchaczy i widzów, że "samolot rozbił się, z winy załogi, która nie sprostała swojemu zadaniu w trudnych warunkach pogodowych". Drugą tendencję tworzenia czekistowskiego kłamstwa w trybie online można określić następująco: na wejściu całkowity brak jakichkolwiek informacji z miejsca zdarzenia. Natomiast na wyjściu – nie wiadomo skąd pojawiają się, "wiarygodne wiadomości", w tym rzekome informacje z ostatniej chwili z miejsca katastrofy. Informacje te oczywiście nie pochodzą z miejsca upadku samolotu. Chyba nie ma potrzeby wyjaśniać, że najczystsze wymysły na wyjściu preparowano według wspomnianej już dyrektywy – "samolot rozbił się, z winy załogi, która nie sprostała swojemu zadaniu w trudnych warunkach pogodowych". Z pierwszej poprawki wynika, że wytyczna, według której zbierano się, do kłamania po katastrofie, została opracowana jeszcze przed rozbiciem samolotu Lecha Kaczyńskiego. Natomiast zamieszanie i rozbieżności były spowodowane przede wszystkim przesadnym wysiłkiem kremlowskich propagandystów, którzy starali się ze wszystkich sił, by skłamać jak najbardziej wyraziście i przekonująco. W pierwszych minutach zdarzenia nie mogą pojawiać się, jasne i jednoznaczne informacje. Dla porównania przypomnijmy sobie przynajmniej jeden przykład, jak zachowują się, kremlowskie agencje informacyjne i mass media, gdy nie ma żadnej zawczasu przygotowanej wytycznej. Gdy zmarł pierwszy prezydent Rosji Borys Jelcyn, wszystkie rosyjskie mass media przez kilka godzin milczały, jakby wepchnęły języki w jedno miejsce. Wszystkie duże zachodnie już dawno ogłosiły tę wiadomość, gdy na Kremlu dopiero opamiętano się i wydano wskazówkę, jak i co ogłaszać. Po katastrofie samolotu Lecha Kaczyńskiego wskazówka "jak i co ogłaszać" pojawiła się, od razu. Oznacza to, że były osoby odpowiedzialne, które zawczasu wiedziały, że samolot spadnie. Poprawka druga. Nasi eksperci obejrzeli wszystkie dostępne materiały wideo i doszli do następującego wniosku. Nawet gdyby straż pożarna w ogóle nie przyjechała i wszystkie te fragmenty samolotu, które żarzyły się w pierwszych minutach filmowania (materiał wideo Andrieja Mienderieja "Koli"), spłonęły całkowicie, nie mogło być mowy o żadnych "dwudziestu nierozpoznawalnych zwłokach". Nawet przy tym stromym stopniu kątowym, pod jakim zwalono samolot prezydenta Polski. Nie mówiąc już o tym, że pożar szybko zgaszono (widać to na późniejszych zdjęciach tych samych fragmentów samolotu) oraz że traf chciał, iż większość "nierozpoznawalnych" to wojskowi i ochroniarze prezydenta. Nie da się, zwrócić bliskim ciała "ofiary katastrofy lotniczej" z rosyjską kulą w głowie, jak w 1940 roku. Takie zwroty jak "uspokój się!", "nie zabijajcie nas!", "patrz mu w oczy!", "dawaj pistolet!" w języku polskim mogły zostać wypowiedziane tylko przez pasażerów samolotu. Natomiast komenda w języku rosyjskim: "Wszyscy z powrotem, wychodzimy stąd!" mogła być oddana przez dowódcę oddziału specjalnego, który rozstrzeliwał rannych Polaków. O innych momentach w filmie nawet nie ma co mówić. Kto jeszcze wczesną wiosną – 10 kwietnia, rankiem, mógł stać w samej białej koszuli w zimnych smoleńskich lasach, obok samolotu, który przed chwilą runął, oprócz członka załogi? - Inne znane i bezpośrednie dowody Katynia – 2 każdy zdrowy człowiek może zobaczyć sam. Swoją drogą, nasz kolega – w przeszłości starszy oficer oddziału specjalnego Ministerstwa Obrony, twierdzi, że po zawaleniu operacji (wideo, które zdążył sfilmować Andriej Mienderiej , "Kola") jej wykonawcy już nie żyją. Tak samo jak i strzelcy drugiego eszelonu – ci, którzy brali udział w likwidacji nieudolnego oddziału specjalnego. Polacy, którzy przeżyli katastrofę, zrozumieli, że komandosi "w czarnych ubraniach" (w filmie) przyszli ich zabić i odstrzeliwali się. To słychać w filmie. Wykonawcy dyspozycji Putina "pracowali" z tłumikami. Ale nagranie wideo z dźwiękiem i widokiem zarówno atakujących jak i ocalałych zdemaskowało wszystkie ich wybiegi. Dlatego jedne "rosyjskie osoby oficjalne" przez dwa tygodnia nie mogą podrobić treści "czarnych skrzynek", a drugie, pojąwszy, że sprawa pali się, pod nogami, puściły do mass mediów balon próbny na temat "kaukaskiego śladu" w rozbiciu się, samolotu prezydenta Polski. Ciąg dalszy nastąpi, rosyjskie i polskie "osoby oficjalne" dopiero rozpędzają się. Jednakże nie zdołają już zatrzeć śladów. Za późno, na te zabiegi. Z drugiej poprawki dochodzimy do wniosku, że "oficjalne dane" na temat "materiału genetycznego" zamiast ciał 21 Polaków nie są zgodne ze stanem szczątków samolotu. Oznacza to, że zginęli z innej przyczyny. Przyczynę tę wyjaśnia film Andrieja Miendierieja. Poprawka trzecia. Wszyscy eksperci jednogłośnie przytoczyli paralelę z niedawnego upadku samolotu przy lądowaniu na lotnisku Domodiedowo w Moskwie. Ale warunki tam były zupełnie inne. Załoga samolotu Ту-204 lecącego z Egiptu była na nogach od wczesnego ranka, czyli prawie całą dobę. Po odlocie z Moskwy do Hurghady nastąpiło krótkie spięcie kabla i pojawiło się dymienie. Po przebyciu sporej odległości trzeba było zawracać. Oczywiście nerwy wszystkich były napięte. Po wymianie instalacji załoga tym samym samolotem, z tymi samymi pasażerami znowu poleciała do Hurghady. Trzeba było namawiać i uspokajać pasażerów, że nie ma więcej żadnego niebezpieczeństwa. Bezpośredni lot do Hurghady trwa, w zależności od typu samolotu, około 5 godzin. Przylecieli do Egiptu. Z uwzględnieniem awaryjnego powrotu i remontu, załoga Ту-204 miała już przepracowane 9 godzin. Norma godzin lotu została wyczerpana. Normalnie należało iść odpocząć. Co robić – zamawiać hotel i płacić za postój samolotu? Strata tym większa, że planowych pasażerów już wywieziono na lot powrotny. Kompania lotnicza za to nie podziękuje. Zgodzili się, więc lecieć z powrotem. Niedaleko od Moskwy popsuł się sprzęt nawigacyjny. W odróżnieniu od polskiego samolotu panowała głęboka noc, i 21-22 marca nad całą Moskwą stała gęsta mgła. Lądowanie według przyrządów "koszących" nie udało się, załoga zmęczona i rozdrażniona, a tu jeszcze radiowy wysokościomierz zawył. Dokucza, że niby to ziemia jest blisko – a idź ty…! W rezultacie – typowy błąd zaufanego do siebie doświadczonego pilota, który setki razy sadzał samolot w podobnych warunkach. Prawie na lotnisku macierzystym. Na smoleńskim lotnisku "Północny" nic podobnego nie miało miejsca. Nie była to noc, nie było takiej mgły, załoga nie była zmęczona, nie musiała spędzić całego dnia w napiętej i nerwowej atmosferze. Sytuacja normalna, załoga wypoczęta i czujna. Sprzęt nawigacyjny pracuje doskonale, aż do postronnej ingerencji w sterowanie samolotem na małej wysokości. Z trzeciej poprawki dochodzimy do wniosku, że warunki pogodowe i stan załogi w danym przypadku nie mogły być główną przyczyną katastrofy. Poprawka czwarta. Oba samoloty, których wypadki były porównywane przez ekspertów, są podobnego typu. W Smoleńsku ТU-154, w Domodiedowo ТU-204. Samolot, który leciał z Hurghady, też spadł do lasu, i także oderwało mu skrzydła. W efekcie – dwie osoby w oddziale reanimacji, reszta odniosło rany różnego stopnia ciężkości. Po upadku w lesie samolotu podobnego typu w chwili znalezienia szczątków Tu-204, który leciał z Hurghady, wszystkie osoby żyły! Rzecz jasna, jest różnica między upadkiem samolotu z kilkoma członkami załogi (ТU-204 w Domodiedowo) a upadkiem samolotu z 96 osobami na pokładzie. Ale samolot polskiego prezydenta był załadowany mniej niż na dwie trzecie. Pokład ТU-154 może mieścić 163 osoby. Jeśli samolot jest załadowany mniej niż na 2/3, można nim sterować bez trudu. Następna okoliczność – polski samolot po zaczepieniu skrzydłem drzew obrócił się. Jednakże podczas lądowania załoga i pasażerowie muszą mieć zapięte pasy. Nie ma powodu do przypuszczenia, że tego przepisu nie przestrzegano przy lądowaniu w niezbyt gęstej, ale jednak mgle. Ostatnia okoliczność mogąca wpłynąć na liczbę ofiar śmiertelnych to kąt ataku samolotu w momencie uderzenia o ziemię. Istnieje informacja od doświadczonych lotników wojskowych, że TU-154 Lecha Kaczyńskiego "schodził do lądowania, jak myśliwiec". Czyli pod bardziej stromym kątem niż zwyczajnie. To faktycznie może zwiększyć liczbę ofiar śmiertelnych. Świadczą o tym także szczątki samolotu oraz ich rozmieszczenie. Wersja oficjalna – "podczas katastrofy zginęli wszyscy". Orzeczenie ekspertów: prawdopodobieństwo zgonu wszystkich co do jednej osoby w samolocie polskiego prezydenta jest takie same, jak gdyby woda z odkręconego kranu poleciała do góry zamiast na dół – prosto do sufitu. Innymi słowy, prawdopodobieństwo, że w tej katastrofie zginęły wszystkie 96 osób znajdujących się na pokładzie samolotu TU-154, jest zerowe. Z czwartej poprawki dochodzimy do wniosku, że w każdym przypadku ktoś z pasażerów musiał przeżyć katastrofę polskiego samolotu, a może nawet uniknąć zranień. Wszyscy zginąć mogli tylko w jednym przypadku: jeżeli oddział specjalny dobił ich już po upadku. Nie jesteśmy w stanie nawet wymienić liczby dostrzelonych – liczba ta waha się od 10 do 21 osób. Zgodnie z oceną najbardziej doświadczonych ekspertów, nierozpoznawalnych (zmasakrowanych lub spalonych) mogło być najwyżej 10 – 12 ciał. Nie wszyscy podczas katastrofy znajdowali się w przedniej części samolotu. Płomień szybko zgaszono. Naprawdę nie rozpoznawalnych zwłok na miejscu upadku zapewne było bardzo mało lub nie było w ogóle. A więc "jedynie materiał genetyczny pozostały po 21 osobach", o którym mowa w wersji FSB, w rzeczywistości jest liczbą osób, którzy przeżyły katastrofę rządowego samolotu Lecha Kaczyńskiego. Dobili ich rosyjscy komandosi, po czym wywieźli i zamienili w kawałki spalonego mięsa, aby ukryć ślady zbrodni. Poprawka piąta. W jaki sposób zorganizowano rozbicie samolotu polskiego prezydenta? - Eksperci nam wyjaśnili, że to bardzo proste. Samolot został strącony przez rosyjskie specsłużby na małej wysokości, po podmianie parametrów lądowania. Tego dokonać można kilkoma sposobami. Na przykład, poprzez sekundowe zmanipulowanie systemu naprowadzania na niedużym wysokości tuż przed lądowaniem. Albo poprzez impuls elektromagnetyczny skierowany do bocznych kanałów sterowania samolotem (sterów, lotek) przed lądowaniem. Piloci wszystko widzieli i rozumieli, ale nic już nie mogli zrobić. Zabrakło czasu. Właśnie dlatego, aby ukryć ślady zbrodni, ocalałych członków załogi i tych, którzy mogli słyszeć ich rozmowy, należało dobić na ziemi. Wykonawcy rozkazu Putina przeliczyli się, jednak w tym, że wśród ocalałych były osoby uzbrojone i odważne, które nawet w tej sytuacji stawiały czynny opór. Oddział specjalny nie mógł bez przeszkód powystrzelać rannych Polaków w przewidzianych ramach czasowych. Musiał zatrzymać się, na miejscu kaźni, gdzie ich zastały osoby, które przybiegły na miejsce katastrofy, przede wszystkim Andriej Mienderiej, który nagrywał sytuację kamerą. Następnie wszystko potoczyło się dokładnie według przewidzianego w Kremlu planu. Miejsce katastrofy zostało otoczone, nikogo nie przepuszczano, a ciała ofiar katastrofy lotniczej i zastrzelonych na ziemi wywieziono. Ślady napadnięcia i egzekucji zostały usunięte.Ta poprawka jest kluczem do zrozumienia, co się zdarzyło; wyjaśnia ona wszystko, i komentarze tu nie są potrzebne. Poprawka szósta. Dlaczego Putin postanowił popełnić zbrodnię na swoim terytorium? - Zdaniem ekspertów, w ten sposób strącić samolot i zapewnić wiarygodne przykrycie aktu terrorystycznego można jedynie na terytorium całkowicie kontrolowanym przez rosyjskie służby specjalne. Po pierwsze, niezbędnego impulsu elektromagnetycznego nie można nadać na odległość tysięcy kilometrów. A na system naprowadzania oddziaływać można tylko ten, kto siedzi za pulpitem kontrolera lotów lub kontroluje go z zewnątrz. Ale owo "z zewnątrz" powinno być tuż obok, na niedużej odległości. Po drugie, na swoim terenie są najlepsze możliwości zatarcia śladów. Co miało miejsce od pierwszej sekundzie po katastrofie, ma miejsce obecnie i dopiero nastąpi, gdy zaczną ogłaszać wyniki oficjalnego "wspólnego" śledztwa. Eksperci wymienili mnóstwo pozycji. Niezbędność dwukrotnej wymiany fizycznych źródeł zakłóceń – "żarówek" przed przylotem samolotu Kaczyńskiego i od razu po katastrofie. Dostrzelić tych, którzy przeżyli, rozerwać na strzępy i spalić ciała zastrzelonych pasażerów i członków załogi. Zapewnić "tajemnicze zniknięcie" dowodów, na przykład, broni, z której odstrzeliwali się, ochroniarze Lecha Kaczyńskiego i wojskowi, którzy przeżyli katastrofę. Wyszukiwać naboje wystrzelone przez oddział specjalny i polskich wojskowych w szczątkach samolotu i drzewach w miejscu egzekucji. Podrabiać wskazania "czarnych skrzynek". Podawać wykaz pogody oraz inne parametry katastrofy niezbędne do potwierdzenia fałszywej wersji o rzekomej "winie załogi, która nie zdołała wylądować w trudnych warunkach pogodowych". Itd. Z szóstej poprawki dochodzimy do wniosku, że rozwiązanie techniczne zamachu, a przede wszystkim "środki przykrycia" wymagały, aby samolot został strącony na terytorium kontrolowanym przez putinowskie specsłużby. Przechodzimy do poprawki siódmej – "celowości politycznej" (z punktu widzenia Kremla) tego aktu terrorystycznego. Lech Kaczyński był względnie bezpieczny, dopóki Putin nie upatrzył sobie "polskiego Janukowycza" – ciężko myślącego "przyjaciela Rosji", agenta Stasi czyli polskiego premiera Donalda Thuzka, wnuka esesmana i syna agenta Gestapo, na którego0 to "haki", teczki ma archiwum KGB - FSB na Łubiance. Był to zwrot, po którym czekistowską wierchuszkę Rosji zajmowało tylko jedno: jak przeczyścić drogę dla swojej marionetki lub komuś podobnego z tegoż grona "przyjaciół Rosji". Wiedząc o zwyczajach i wcześniejszych czynach Putina, nietrudno domyśleć się, w jaki sposób planowali tego dokonać. Co i jak oni zrobili, cały świat dowiedział się rankiem 10 kwietnia. Z siódmej poprawki dochodzimy do wniosku, że stawka Kremla na "polskiego Janukowycza" – Donalda Thuzka, jego towarzyszy i elektorat uruchomiła mechanizm fizycznej likwidacji Lecha Kaczyńskiego. Najlepiej razem z najwybitniejszymi jego zwolennikami. Metody – najzwyczajniejsze z arsenału Putina oraz jego towarzyszy z KGB. Poprawka ósma. Na co liczyli organizatorzy zamachu w tak ryzykownej sprawie? Przecież skutki naprawdę mogą być – i niechybnie będą – najbardziej niekorzystne dla Kremla. Nic nowego: tak samo, jak i w ciągu ostatnich dziesięciu lat, stawiano na najzwyczajniejszych durniów. Przywódców państw zachodnich na Kremlu zawsze uważano za nieco głupawych. Takich, którzy przysłuchują się, opinii swojego społeczeństwa i obnoszą się, z jakimiś prawami człowieka, jak kurwa z kapeluszem. Tę tezę ja mogę uzasadnić i zaświadczyć osobiście. Na Kremlu po dziś dzień uważają, że nikt nie uwierzy, iż lider Federacji rosyjskiej mógł zdecydować się, na coś takiego. Zobowiązać swoich podwładnych do zorganizowania zabójstwa prezydenta innego państwa na swoim terytorium! Nie uwierzą także własnym oczom i uszom. Nawet gdyby politykom i mieszczanom z krajów dobrobytu zostały przedstawione niezbite dowody – i tak nie uwierzą. W głowach zachodnich obywateli są własne wyobrażenia na temat granic kremlowskiego podstępu. Takie ryzyko! Takie okrucieństwo! Po co? Moi drodzy, przecież to Rosja! Tu nigdy nie było inaczej. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana! I nikt z zadowolonych sobą mieszczan nie przypomni sobie prawdziwej twarzy Putina, gdy ten w porywie nieokiełznanego gniewu obiecał "powiesić za jaja" prezydenta Gruzji Michaeila Saakaszwilego. Mówił to w obecności przywódców krajów zachodnich.Nikt nie przypomni sobie szczerego żalu Putina, że nie udało się do końca otruć Wiktora Juszczenki. Prezydenta Ukrainy – państwa, które, zgodnie z publiczną wypowiedzią Putina, w ogóle nie "istnieje”. Nikt nie przypomni sobie nadania przez Putina trucicielom prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki stopni generałów rosyjskich resortów siłowych i specsłużb. A przecież Lech Kaczyński był trzecim prezydentem sąsiedniego państwa po Saakaszwilim i Juszczenką, którego Putin nienawidził bardziej od pozostałych. Nikt nie spodziewał się takiego spotkania? Do tego jest szkoła rosyjskich specsłużb. Wśród ścian KGB Putin był długo szkolony do działań zaskakujących i niespodziewanych dla przeciwnika. Z ósmej poprawki dochodzimy do wniosku, że Putin zawsze mordował ludzi, których uważał za swoich wrogów. Przy czym zawsze ryzykował, przeprowadzając najbardziej skandaliczne operacje specjalne, w tym za granicą. Lech Kaczyński znajdował się w pierwszej trójce wrogów Putina i był jedynym, do którego mógł dobrać się. A tu jeszcze "polski Janukowycz" nadarzył się. Co zaś tyczy się liczenia Kremla na beznadziejne durnie, którzy nie dadzą wiary nawet niezbitym dowodom popełnionej zbrodni, to na dzień dzisiejszy sprawdza się to nawet w Polsce. Poprawka dziewiąta. Każdy człowiek posiada swoją "firmową" cechę określającą jego postępowanie. Posiada ją także Putin. Zachód tak i nie potrafił prawidłowo odpowiedzieć na pytanie: "Who is Mister Putin?". Słusznie zauważono jego skłonność do rozwiązań siłowych, ale to drobiazgi. Wyróżniająca cecha Putina od razu rzuca się, w oczy. Jest to skrajne okrucieństwo na granicy szaleństwa. Uczniowie w Biesłanie we wrześniu 2004 roku. Rozkaz Putina – przerwać negocjacje i zielone światło do spalania dzieci z dział czołgów. W efekcie – ponad 350 ofiar śmiertelnych, grubo ponad 500 rannych, włącznie z najlepszymi komandosami rosyjskich oddziałów specjalnych wystawionych na ogień zaporowy powstańców. Ogromna ilość inwalidów. Zakładnicy w teatrze muzycznym "Nord-Ost" na moskiewskiej Dubrowce w październiku 2002 roku. Powstańcy zabili trzy osoby, na rozkaz Putina otruto co najmniej 174 widzów spektaklu. To tylko te ofiary śmiertelne, których rodzinom udało się, udowodnić ich nazwiska. Fałszywej oficjalnej liczby nawet nie warto wymieniać. Od swojego patrona nie odstają zaufani Putina, na przykład, "mały Kadyrow". Dzisiaj oni popełniają bestialstwa, które raz już były poddane ocenie prawnej w Norymberdze. Całe najbliższe otoczenie Putina to naturalni kandydaci na ławę oskarżonych Międzynarodowego Trybunału Wojennego. Co jeszcze należy wiedzieć, aby przewidzieć postępowanie Putina i jego podwładnych przy spotkaniu zajadle znienawidzonego na Kremlu prezydenta sąsiedniego państwa? - Z dziewiątej poprawki dochodzimy do wniosku, że zabójstwo Lecha Kaczyńskiego i 95 jego współtowarzyszy pasuje do podstawowej charakterystyki Putina tak samo dokładnie, jak nabój do komory. Poprawka dziesiąta. Punkty przełomowe w biografii Putina. Są monotonne, ale bardzo wymowne w świetle zabójstwa Lecha Kaczyńskiego oraz znacznej części polskiej elity. Czy pozostały jeszcze jakieś wątpliwości, gdy jesienią 1999 roku wysadzono domy w Moskwie i Wołgodońsku? Przy czym na poziomie rządowym zawczasu wymieniono miejsce wybuchu! Nawet Adolf Hitler nie pozwalał sobie wysadzać spokojnie śpiących Niemców. Ograniczył się do podpalenia Reichstagu. A nieprzerwany szereg "tajemniczych" zabójstw poważnych przeciwników politycznych Putina, obrońców praw człowieka, dziennikarzy, przedstawicieli organizacji młodzieżowych i publicznych? Od momentu, gdy Putin otrzymał władzę, zabójstwa polityczne w Rosji i poza jej granicami stały się, codziennością. POdobnie "samobójstwa" i "wypadki" za PO dzisiaj.
Bezbronnym kobietom w bramie strzelają w plecy lub mordują prosto w putinowskiej milicji. Zdrowych mężczyzn wyrzucają przez okna, trują i strzelają zza rogu. Aby złamać niepokornych, rosyjskie struktury siłowe spalają ich domy, porywają ich dzieci i mordują ich rodziców. O czym jeszcze trzeba wiedzieć, aby po kolejnej zbrodni władzy rosyjskiej nie ględzić: "Tego nie może być! Na to nikt nie pójdzie!” i podobne głupoty". Z dziesiątej poprawki dochodzimy do wniosku, że cała dotychczasowa biografia kagiebowca Putina jest nasycona takimi samymi monotonnymi zbrodniami, jakie popełniono 10 kwietnia na lotnisku "Północne". Byłoby nawet nieco dziwne, gdyby Putin nie spróbował przynajmniej otruć swoich wrogów.Teraz podchodzimy do istoty zagadnienia. Pozycja jedenasta – styl Putina. Postępowanie każdego zbrodniarza posiada charakterystyczne cechy i niuanse, które są nie do podrobienia. Nawet gdyby ktoś bardzo tego chciał – nie da rady. Przyjrzyjmy się przykładom. Akt terrorystyczny w lutym 2004 roku w stolicy Kataru Ad-Dauhy. Wysadzono znienawidzonego przez Kreml Zelimchana Jandarbijewa oraz jego 13-letniego syna. Źle przygotowani dywersanci z Moskwy wpadli jak frajerzy. W wynajętym samochodzie zostawili skrawki kabli i kawałki taśmy izolacyjnej. Zostali schwytani , jak należało. Putin dopiął, aby zwrócono ich Moskwie. A teraz uwaga! Podchodzimy do najważniejszej rzeczy. Przekazanych z Kataru bandytów średniej rangi na lotnisku spotykano jak głowy obcych państw. Są teraz bohaterami i przykładem dla kremlowskiej młodzieży. Tu właśnie kryje się charakterystyczny wykrętas jego stylu. Jest to, można rzec, podpis Putina pot tymi zbrodniami, których ideowym inspiratorem on był, jest i będzie, aż zasiądzie na ławie oskarżonych Międzynarodowego Trybunału. Jest to styl kagiebowskiego psychopaty Władimira Władimirowicza Putina. Ta właściwość stylu rozszyfrowuje się następująco: oficjalnie nic wspólnego z tym nie mamy, ale wszyscy muszą wiedzieć i rozumieć, że tylko my mogliśmy uczynić coś takiego! I tak będzie ze wszystkimi, kto wystąpi przeciwko nam! Przykładów są tysiące. Znane są przeważnie te zbrodnie, w sprawie których prowadzono śledztwa w innych krajach. Na przykład, sprawa otrucia Saszy Litwinienko. Jego truciciela nazwiskiem Ługowoj demonstracyjnie mianowano do Państwowej Dumy. Macie wy wszyscy, Europejczycy i inni Anglicy! Żeby wszyscy wiedzieli, kto naprawdę zabił swojego wroga i za co. I tak będzie z każdym, kto ośmieli się, sprzeciwiać pułkownikowi rezerwy KGB batiuszce i psychopacie Putinowi. Nie odstają jego ulubieni mianowańcy. Czy mógłby "mały Kadyrow" bez wiedzy Putina organizować serię zamachów za granicą? Śmiech pomyśleć. W Rosji wszystko jest o wiele prościej. Sami zabijają i sami "poszukują". Wszystkie bez wyjątku "zamówienia" psychopaty Putina nie zostały wyjaśnione. Przebrzmiało publiczne porwanie Magasa na lotnisku i demonstracyjne rozstrzelanie – prosto w milicyjnym samochodzie – właściciela inguskiej witryny internetowej Mahometa Jewłojewa. Drodzy blogerzy! Nawet jeżeli zostaniecie demonstracyjnie, na oczach dużego skupiska ludzi zastrzeleni przez usłużnego pułkownika putinowskich specsłużb, odpowiadać będzie szeregowy gliniarz – "zwrotniczy". I ten więcej niż rok w zawieszeniu nie dostanie. Szczególnym przypadkiem było zabójstwo Anny Politkowskiej. Tu psychopata Putin pozwolił sobie nawet publicznie zakpić, mówiąc, że jej zabójstwo spowodowało nam szkodę o wiele większą niż to, co ona napisała. Zarozumiała forma tegoż przesłania – drżyjcie, my możemy nie tylko zabić, ale także zabić, splunąć i nie zauważyć! Ta matryca jest nie do podrobienia. Wylazła ona od razu po zabójstwie Lecha Kaczyńskiego. Od nagłówków "Wszyscy nieprzyjaciele Rosji znajdą swój koniec pod Smoleńskiem" do form bardziej zakamuflowanych – "czy teraz przyjaciele Rosji wezmą górę?". Ten sam styl – oficjalnie była to katastrofa, ale wszyscy powinni wiedzieć i rozumieć, kto i dlaczego zakatrupił prezydenta Polski oraz jego współtowarzyszy. I tak będzie z pozostałymi, w razie czego. A poza tym – ubolewamy i jesteśmy pogrążeni w żałobie razem z przyjacielskim narodem polskim po strasznej katastrofie lotniczej”. Z jedenastej poprawki dochodzimy do wniosku, że Putin zawsze umieszczał swój autograf pod organizowanym i przeprowadzonym aktem terrorystycznym. Umieścił i teraz. Ostatnia uwaga – dwunasta. Jak będą reagować oficjalne osoby innych państw? Nietrudno przewidzieć. Bardzo wielu postara się, przemilczeć oczywiste i niezbite fakty. Będą zamykać oczy, zatykać uszy, nie widzieć, nie wiedzieć, i nie słyszeć. Dlaczego? - To bardzo proste. Jak w świetle dzisiejszych wydarzeń muszą wyglądać wszyscy ci kozły tudzież, przepraszam za neologizm, koźlice polityczne, które przez lata całowały się i zadawały z pułkownikiem rezerwy KGB i psychopatą? - Kto zapraszał tego czekistowskiego chłopca do swojego stołu obiadowego, wygadywał pochwalne peany, prawił komplementy i namawiał do odpoczynku na prywatnej wyspie wśród ciepłego morza? - Kto po dziś dzień walczy za "dobre stosunki" z taką putinowską Rosją i taką jej władzą, wszelcy budowniczowie rurociągów i inni "pragmatycy"? Przecież teraz poły ich galowych marynarek i mankiety spódnic są splamione krwią Lecha Kaczyńskiego i polskiej elity. Nie zdziwię się, jeżeli Putina i "polskiego Janukowycza" – Donalda Thuzka – dwóch głównych partnerów w sprawie zabójstwa prezydenta Polski – w najbliższym czasie znowu zobaczymy razem. I obaj będą w dwa gardła będą opowiadać jedna i te samą kremlowską fabułę na temat "osiągniętych wyników wspólnego śledztwa" i "nierozłączną przyjaźń między narodami rosyjskim i polskim” - festiwal piosenki radzieckiej już reaktywowano, co dalej?, reaktywacja katowni NKWD, UB, SB, etc, czyżby wywózki niepokornych Polaków na Sybir?.A w dalszym planie usłużni komentatorzy, niby ot tak, napomkną, że przed pewnym czasem niejaki Lech Kaczyński i jego kamraci próbowali skłócić dwa "brackie narody". Ale im się, nie udało. Dlatego zabójstwo prezydenta Polski oraz znacznej części jej elity politycznej obecnie staje się, poważną próbą dla wielu krajów zachodniej demokracji. Jednak są na tym świecie tacy politycy i przywódcy państw, którzy nie są niczym zobowiązani wobec Putina. Co więcej, są tacy, którzy już wcześniej widzieli istotę Putina i jego reżimu. Znali prawdziwe poglądy pułkownika rezerwy i dlatego wcale nie są zdziwieni tym , co zaszło. Są widzący parlamentarzyści, organizacje pozarządowe i prasa. W tych krajach Europy, których elity polityczne dokarmia rosyjski "Gazprom" i inne deripaski, jest opozycja. Są zachodnie służby specjalne, NATO i światowa społeczność. Wreszcie jest wideo nakręcone przez Andrieja Miendiereja, zawodowi eksperci oraz mnóstwo uczciwych, porządnych i odważnych ludzi. Dlatego zbliża się, wasz koniec, kremlowskie małpy. P. S. Użytkownicy czeczeńskiego forum Adamalla (www.adamalla.com) pisali, że pod imieniem "Gieorgij Gordin" ukrywa się, Proszyn Sergiusz, syn Aleksandra, rosyjski wicekonsul w Stambule. Forum to zostało wyczyszczone, wiadomość o Gieorgiju Gordinie zachowała się, w "pamięci podręcznej" Google pod następującym linkiem:
http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:sB4EYyN_UowJ:www.adamalla.com/showthread.php%3Ft%3D1543+%D0%93%D0%B5%D0%BE%D1%80%D0%B3%D0%B8%D0%B9+%D0%93%D0%BE%D1%80%D0%B4%D0%B8%D0%BD&hl=ru&client=firefox&gl=ua&strip=1
http://www.wolnapolska.pl/ - http://www.rupor.info/analitika/2010/05/01/v-ubijstve-kachinskogo-viden-pocherk-putina/

odpowiedzi (0)

skomentuj

filozofia Grzesia S.

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

res (gość), 25.07.10, 00:39:36

- to ,że B.Klich stanowczo sprzeciwiał się prośbie do Amerykanów o zdjęcia satelitarne - to wg. Grzesia S. nie ośmiesza Klicha
- to , że Tusk stwierdzał , jak to Rosjanie wspaniale współpracują z Polakami i robią nawet więcej niż powinni - takie stwierdzenie nie ośmiesza Tuska wg. Grzesia
- to , że Ewa Kopacz zaświadczyła w Sejmie , że ziemia w Smoleńsku została przekopana na głębokość metra - to nie ośmiesza jej wg. Grzesia
- to , że cieć Graś po rosyjsku przeprasza za to , że pomylił formacje , z której pochodzą smoleńskie hieny - to nie ośmiesza Grasia wg. Grzesia
- to , że pierwszą sprawą , którą zajął się elekt , jeszcze przed zaprzysiężeniem , jest pozbycie się krzyża z przed pałacu - to nie ośmiesza elekta wg. Grzesia
- to , że Radek Sikorski już 2 godziny po katastrofie znał jej przyczynę ( błąd pilotów ) - to nie ośmiesza ministra wg. Grzesia
NATOMIAST wg. Grzesia ośmiesza sprawę Smoleńska to , że powstał zespół parlamentarny do spraw jej wyjaśnienia
o tempora ,o mores !
http://smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html

odpowiedzi (0)

skomentuj

Dlaczego żydzi,rabini w ostatniej chwili zrezygnowali z lotu?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Barbara P. (gość), 24.07.10, 15:20:05

Dlaczego żydzi,rabini w ostatniej chwili zrezygnowali z lotu? - Rabini nieobecni na pokładzie w ostatniej chwili, bo mówią, że nie mogli lecieć z powodu szabatu, nie wiedzieli wcześniej, że w sobotę mają szabat i pomimo to chcieli lecieć w sobotę? i w ostatniej chwili swój udział odwołali? - Czy polskiego prezydenta zamordowano w zainscenizowanym wypadku samolotowym? - http://www.rebelnews.org/opinion/europe/209068-was-polish-president-murdered-in-stag ed-plane-crash - JAMES BUCHANAN 11.4.2010, tłumaczyła Ola Gordon - Żydzi byli bardzo niezadowoleni gdyż prez. Kaczyński miał antysemitów w koalicji rządzącej. Franklin Delano Roosevelt powiedział kiedyś: W polityce nic nie dzieje się, przez przypadek. Jeśli coś się, dzieje, można się, założyć, że w taki sposób było to zaplanowane. Więc co ty na to, kiedy spora część europejskiego rządu jest zgładzona w jednej katastrofie lotniczej? - Samoloty komercyjne cały czas lądują przy złej pogodzie. Tysiące samolotów bezpiecznie lądują na całym świecie przy słabej i bardzo słabej widoczności, a ten jeden samolot z polskim prezydentem i wielu wysokimi rangą polskimi urzędnikami roztrzaskuje się, na ziemi. Trzeba być bardzo podejrzliwym wobec mediów próbujących obwiniać pogodę lub pilota. Przypomnijmy sprawę sekretarza handlu Rona Browna w rządzie Billa Clintona. Był podejrzewany o oszustwo w finansowaniu kampanii wyborczej. Zginął w bardzo wygodnej katastrofie lotniczej w pobliżu lotniska w Dubrowniku wkrótce po tym, kiedy zagroził Clintonom, że nie poniesie kary sam. Podejrzewa się, że zainstalowano fałszywą sygnalizację (radiolatarni) lądowania na pobliskich wzgórzach, powodując upadek Air Force 2 przy słabej widoczności właśnie na te wzgórza. Zawsze kiedy politycy umierają przypadkiem, to warto sprawdzić, czy zmarli politycy robili wszystko, co może powodować niezadowolenie Żydów lub New World Order, co w Europie przybrało formę Unii Europejskiej (UE), której główne cele obejmują zmuszenie jej wszystkich europejskich państw-członków do wspólnej waluty i umożliwienie nieograniczonego zalewu imigrantów z Trzeciego Świata. Kwestionowano bezpieczeństwo Tupolewa-154, ale praktycznie wszystkie jego wypadki miały miejsce w liniach lotniczych Trzeciego Świata, lub na odległych terenach Syberii. Największa katastrofa Tu-154 użytkowanego przez Polskę jest taka, że na jego pokładzie byli polski prezydent i znaczna część polskiego rządu. Ten sam Tu-154 właśnie w grudniu 2009 przeszedł szczegółową kontrolę i remont. Jeden z artykułów stwierdza: W jednej z tych rzadkich chwil jedności, Narodowy Bank Polski i polski rząd porozumiały się, w sprawie konieczności osłabienia polskiego złotego, który w ostatnich tygodniach odbił się, do poziomu prawie sprzed kryzysu. Siła waluty jest obecnie postrzegana jako zagrożenie dla ożywienia gospodarczego. Po kilku słownych interwencjach w ciągu ostatnich kilku dni, w piątek bank centralny zainterweniował, po raz pierwszy od ponad dekady. W czwartek bank zdecydował się wydać ostrzeżenie, że technicznie i psychologicznie jest przygotowany do wejścia na rynek waluty, aby zapobiec nadmiernemu umocnieniu złotego. Wcześniej w tym tygodniu urzędnicy rządowi powiedzieli także, że silny złoty szkodzi gospodarce, a po piątkowej interwencji stwierdzili, że w pełni popierają decyzję banku centralnego. Decydując się, na osłabienie złotego, przywódcy Polski przedłożyli interesy polskiego narodu nad interesy europejskiego kolektywu znanego jako Unia Europejska. Następnego dnia, prezydent Polski ginie w katastrofie lotniczej wraz z wieloma innymi przywódcami kraju, łącznie z szefem Narodowego Banku. Podróż do Smoleńska była w celu uczczenia pamięci polskich jeńców wojennych zamordowanych przez komunistów w czasie II wojny światowej. Żydzi nie lubią konkurencji wobec ich holokaustu. Żydzi chcą udawać, że są na najważniejszymi ofiarami świata i zasługują na wieczne jego współczucie, co zawsze łączy się z zakazem wszelkiej krytyki Żydów czy Izraela. Kaczyński rzucił światło nie tylko na masowy mord dokonany przez komunistów, ale na masowy mord dokonany przez komunistycznych Żydów. Żydzi odegrali kluczową rolę w komunizmie, Żydzi często byli komisarzami, którzy rozstrzeliwali bezbronnych jeńców i dysydentów. Prezydent Kaczyński przyrzekł zdemaskować komunistycznych morderców, którzy zabijali Polaków w czasie długotrwałej okupacji komunistycznej. Wielu z tych zbrodniarzy wojennych było Żydami, z których część nadal mieszka w Izraelu i Stanach Zjednoczonych. Co ciekawe, w 1943 roku w katastrofie lotniczej zginął premier polskiego rządu (na wygnaniu), kiedy dowiedział się o masowym mordzie dokonanym przez komunistów w Katyniu i zaczął budzić obawy, że to zagraża sojuszowi między komunistami i kapitalistami. Tymczasem polscy żołnierze walczyli na froncie zachodnim w szeregach aliantów. Naród polski został całkowicie sprzedany w Jałcie przez Roosevelta i Churchilla pod wieczną okupację przez tych samych komunistów, którzy dokonali masowej zbrodni na polskich jeńcach wojennych.
Artykuł w Jewish Telegrach mówił: Żydzi mają mieszane uczucia wobec nowego przywódcy Polski nowy prezydent został wybrany dzięki poparciu zwolenników antysemityzmu. Ale nie wszyscy polscy urzędnicy żydowscy uważają, że Lech Kaczyński, który obejmie urząd w grudniu, powinien być krytykowany za swoich ekstremistycznych sprzymierzeńców, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego podejście do kwestii żydowskiej. Kaczyński, były prezydent Warszawy, został wybrany w zeszłym miesiącu by zastąpić prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Kwaśniewski, popularny wśród Żydów w Polsce i poza jej granicami, nie może być ponownie wybranym ze względu na polskie prawo wyborcze. Partia nowego prezydenta, o katolickiej orientacji, Prawo i Sprawiedliwość, rządzi Polską w koalicji z dwoma ekstremistycznymi partiami, Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin, której członkowie często wyrażali nastroje antysemickie, jak mówi Instytut Stephena Rotha przy Uniwersytecie Tel Awiw, który monitoruje stosunek do Żydów na całym świecie. Polska katastrofa samolotowa: wypadek czy druga zbrodnia katyńska? - http://www.rebelnews.org/opinion/europe/209287-polish-plane-crash-accident-or-katyn-m assacre-ii-by-tom-mysiewicz - Tom Mysiewicz 11.4.2010, tłumaczyła i podkreśliła Ola Gordon. - Rabini nieobecni na pokładzie w ostatniej chwili, bo mówią, że nie mogli lecieć z powodu szabatu. Od dawna wspierałem normalizację stosunków między Polską i Rosją. Głównie dlatego, że widzę Polskę ustawianą do powtórki z 1939 roku, z podobnymi dla niej złymi konsekwencjami. Rozmieszczenie tzw rakiet obronnych w Polsce to rozdział pierwszy. Śmierć w katastrofie samolotu dużej części polskiego rządu i inteligencji, tak jak tworzyli historię zajmując się, Putinem i Rosją, to cios dla tych (jak ja), którzy chcieliby, aby Polska przetrwała następną wojnę światową. W połowie l. 1930-tych Polska była zachęcana fałszywymi i/lub nie do spełnienia obietnicami obrony by sprowokować Niemcy do rozpoczęcia II wojny światowej. Roosevelt, Churchill i Samuel Untermeyer dostali swoją wojnę i Polskę szybko zdobyły i podzieliły Niemcy i ZSRR. Na rozkaz Stalina i niektórych żydowskich urzędników komunistycznych, 20 tys. Polaków, oficerów i szlachty, śmietankę polskiej elity podstępnie zamordowano w Katyniu. I winę za zbrodnię rzucono na Niemców, kiedy alianci wiedzieli, że zrobił to ich sojusznik. Nie mam wątpliwości, że zbrodnię zatwierdzono na najwyższym szczeblu w Londynie i Waszyngtonie (i Nowy Jork) i to w czasie, gdy polscy żołnierze dzielnie oddawali swoje życie walcząc o sprawę sojuszu. Właściwie, gdyby nie odwaga zamordowanych Polaków w powstrzymaniu Armii Czerwonej, kiedy próbowała skosić Europę w następstwie I wojny światowej, cała Europa byłaby przymusowo przekształcona w żydowsko-komunistyczną rzeźnię. Polsce nie można było oszczędzić dalszej zdrady. Kiedy Roosevelt zahandlował w Jałcie, Polskę w nagrodę wydano komunizmowi i lata trwającemu zabijaniu polskich jeńców wojennych, biedzie i sowieckiej okupacji. A teraz co mamy myśleć? - Oficjalna historia jest taka, że samolot był starym gratem, pilot zignorował cztery zakazy lądowania oraz polecenie lotu na Białoruś, samolot ściął drzewa we mgle, były dwa wybuchy, oraz wszyscy na pokładzie zginęli. Więc wysadzeni w powietrze, w rzeczywistości wszyscy zmarli zmieściliby się, w dwa rosyjskie helikoptery. Ale czego nie usłyszy się w mediach jest to, że delegacja rabiniczna wycofała się z samolotu w ostatniej chwili, kiedy dowiedziała się, że lot miał się odbyć w sobotę (!- patrz pełna historia na końcu tego artykułu). Z najnowszego Arutz Sheva: Szabat ocalił życie naczelnemu rabinowi Polski Cwi Ben Gedalyahu - Polska delegacja Żydów, w tym urodzonego w Ameryce Naczelnego Rabina Michaela Szudricha, zostało ocalona od pewnej śmierci, odmawiając naruszenia szabatu poprzez lot z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Prezydent, jego żona, szef sztabu i znaczący przywódcy polityczni zginęli w sobotę, kiedy samolot rozbił się w drodze do rosyjskiego miasta. Delegacja żydowska miała lecieć z prezydentem, jak mówi rabin Warszawy Meir Stembler. Powiedział, Delegacja zrezygnowała z uczestnictwa, kiedy dowiedziała się, że samolot ma lecieć w szabat. To przywodzi na myśl nieobecność wielu Żydów w wieżach WTC w dniu 11 września, gdyż poszli wysłuchać przemówienia Ariela Szarona, które dziwnie anulowano przed atakami. Czy rabini mogą podróżować w szabat, by pobłogosławić lub powiedzieć kadisz nad ciałami zmarłych i czy lecący rabini mieli to zrobić? - Zgaduję, że odpowiedź brzmi?. Pytam za uprzejmym zapytaniem przez religijną prasę żydowską: Dlaczego było tak wielu polskich urzędników (niebezpiecznie) razem w jednym samolocie? - Komentator James Buchanan zwraca uwagę (patrz artykuł Czy polskiego prezydenta zamordowano w zainscenizowanym wypadku samolotowym?) na przypadkowe wypadki lotnicze, wliczając ten, który zabił polskiego premiera (na wygnaniu) po tym, kiedy ten dowiedział się o prawdziwej historii Katynia w 1943 r. Nie jest trudno zorganizować katastrofę samolotu, co mogliby potwierdzić co najmniej trzej byli członkowie rodziny Kennedych, w tym Joe Kennedy Jr i John Kennedy Jr! Buchanan przypomina, że polski samolot prezydencki przeszedł kapitalny remont w 2009 roku i model tupolewa, który miał wypadek, był bezpieczny, a inne wypadki były na odległych obszarach, których utrzymanie było kiepskie. Wskazuje również na to, że nieżyjący polski przywódca przyciągnął krytykę od prasy żydowskiej za włączenie rzekomo antysemickich elementów do jego najnowszego koalicyjnego rządu. Teraz musimy zaczekać na analizy czarnych skrzynek i rzekomego wypadku, pod bezpośrednim nadzorem Putina. Rosjanie również zaoferowali wizy dla wszystkich polskich ekspertów, którzy chcą przyjechać i zbadać dowody. To może być życiowe wyzwanie. Każda wzmianka o zabójstwie ze strony Rosjan obróci podejrzliwych Polaków przeciwko nim na zawsze. Jeśli samolot zestrzelono, może okazać się, że dokonały tego elementy rosyjskiej mafii i / lub jakiś obcy kraj zaangażowany w ukrytą wojnę z Rosjanami. Myślę, że nie ma sensu by zrobili to Putin i Miedwiediew, ponieważ najwyraźniej poświęcili wiele wysiłku, aby umizgiwać się, do Polski i okazało się, że odnieśli pewien sukces. - Źródło: Blog Piotra Beina

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 2 3 4 5 ... 7 »

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.