PO się poskarży, a Julke zostaje

    PO się poskarży, a Julke zostaje

    Piotr Weltrowski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Przedstawiciele sopockiej Platformy Obywatelskiej są oburzeni piątkową konferencją prasową, dotyczącą sprawy tzw. afery sopockiej, a zorganizowaną przez Jacka Kurskiego, posła Prawa i Sprawiedliwości.

    Zarząd koła PO w Sopocie wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie, podjęcie "kroków prawnych" zapowiadają także poszczególni przedstawiciele partii.

    Kontrowersyjna konferencja odbyła się w Warszawie, w budynku Sejmu RP.

    Pomorscy posłowie Prawa i Sprawiedliwości - Jacek Kurski i Tadeusz Cymański - zaprosili do udziału w niej Jakuba Świderskiego, byłego sopockiego radnego PO, który w 2006 roku został z partii tej wyrzucony.

    To właśnie jego wystąpienie, w którym nazwał on sopocką Platformę Obywatelską "organizacją niemalże przestępczą", demonstrując zarazem dane osobowe i wizerunki członków PO, wzbudziło największy gniew wśród lokalnych działaczy tej partii.

    - Jestem już po konsultacji z prawnikiem, na pewno podejmę w tej sprawie określone kroki prawne - informuje Cezary Jakubowski, wiceprzewodniczący sopockiej Rady Miasta i były wiceprezydent kurortu.

    Z kolei radna Małgorzata Maj zamierza o sprawie poinformować Prokuraturę Rejonową w Warszawie i wystąpić do niej z wnioskiem o wszczęciu postępowania przeciwko Świderskiemu z art. 212 kodeksu karnego.

    - W moim przekonaniu przemawia za tym interes społeczny: przestępstwo zostało popełnione publicznie, za pomocą środków masowej komunikacji, w gmachu Sejmu RP i naraża mnie na utratę zaufania potrzebnego do pełnienia przeze mnie funkcji radnej - czytamy w wydanym przez nią oświadczeniu.

    Podjęcie niezależnych kroków prawnych zapowiada także zarząd koła PO w Sopocie.

    Tymczasem sam Świderski, który już dziś znajduje się w trakcie sądowych batalii z Jackiem Karnowskim i Cezarym Jakubowskim, komentuje sprawę krótko.

    - Wszystko to utwierdza mnie w przekonaniu, że sopocka Platforma Obywatelska boi się prawdy, którą przedstawiam - mówi. - W najbliższych dniach będę chciał wystosować apel do marszałka Komorowskiego, w którym poproszę go o uruchomienie procesu legislacyjnego likwidacji art. 212 kodeksu karnego, który jawi się dziś jako archaizm kneblujący usta - dodaje z przekonaniem były radny.

    Choć ostrze ataku przedstawicieli sopockiej Platformy skupia się na Świderskim, nie ukrywają oni także pretensji do Jacka Kurskiego za to, że zaprosił byłego radnego do udziału w swojej konferencji, zarazem umywając ręce i zaznaczając, iż mówi on wyłącznie we własnym imieniu i wypowiada wyłącznie swoje poglądy.

    - To tak, jakby wpuścić do fryzjera małpę z brzytwą, pozwolić jej golić ludzi, a jak komuś stanie się krzywda, to twierdzić, że się nie wiedziało, że małpa ma brzytwę - podsumowuje Jakubowski.

    Młodzi Konserwatyści nie chcą wyrzucać biznesmena


    Sławomir Julke nadal będzie pełnił funkcję prezesa Młodych Konserwatystów. Podczas rady krajowej stowarzyszenia, która odbyła się w Warszawie, władze MK zdecydowały się jednak przyjąć uchwałę, w której apelują do Julkego, aby samemu ustąpił ze stanowiska.

    - To uchwała analogiczna do tej podjętej wcześniej przez radę i zarząd regionu pomorskiego - informuje Rafał Bulowski, rzecznik Młodych Konserwatystów. - Nie przesądzamy w ten sposób o niczyjej winie.

    Dlaczego władze stowarzyszenia nie zdecydowały się odwołać Julkego? Powody są dwa. Pierwszy, prozaiczny, to brak kworum podczas wczorajszego spotkania. Sezon wakacyjny spowodował, iż brakowało przynajmniej kilkunastu osób, aby taka decyzja mogła być podjęta. Powód drugi to "brak woli" władz MK do wyrzucania biznesmena ze struktur stowarzyszenia.

    Chociaż to właśnie pomorscy Młodzi Konserwatyści jako pierwsi oficjalnie zwrócili się przeciw Julkemu, to już w czwartek pojawiły się wśród nich głosy, iż decyzja władz PO o wyrzuceniu go z partii była chybiona. - Czym innym jest apel o rezygnację z funkcji prezesa, a czym innym wyrzucenie ze struktur - mówił nam wtedy jeden z członków stowarzyszenia.

    Oficjalnego komunikatu w tej sprawie nie było. Jak się jednak okazuje, władze krajowe stowarzyszenia postanowiły odnieść się do sprawy w podobnym duchu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wreszcie koniec fasady i atrapy

    kolega TW Bolka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 8

    Brawo Sławomir Julke! Kryzys korupcyjny PO w Sopocie może oznaczac wreszcie pożądany koniec fasady i atrapy, tzn. koniec pozornego naśladowania Zachodu przez komsomolców udających "bizmesmemów"....rozwiń całość

    Brawo Sławomir Julke! Kryzys korupcyjny PO w Sopocie może oznaczac wreszcie pożądany koniec fasady i atrapy, tzn. koniec pozornego naśladowania Zachodu przez komsomolców udających "bizmesmemów". Zainteresowanych odsyłam do rewelacyjnej książki uciekiniera z KGB do CIA Anatolija Golicyna p.t. "Nowe kłamstwa w miejsce starych", wydanej przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego w 2007 r. Książka dostępna jest w wersji elektronicznej w wielu miejscach w Internecie - w j. polskim. Przyjemnej lektury!zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo