Dziennik Bałtycki » Sport » Arka w niedzielę podejmuje Zagłębie Lubin

Arka w niedzielę podejmuje Zagłębie Lubin

Data dodania: 2010-03-11 18:15:05 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-12 10:41:10

Dziennik Bałtycki

Janusz Woźniak

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Arka w niedzielę podejmuje Zagłębie Lubin

Andrzej Bledzewski z Wisłą Kraków grał 45 minut. Czy wróci do bramki Arki? (© T. Bołt)

Spotkanie Arki z Zagłębiem ma wartość sześciu punktów. Transmisja live w niedzielę na www.naszemiasto.pl

Niedzielny mecz piłkarskiej ekstraklasy Arka Gdynia - Zagłębie Lubin, początek na Narodowym Stadionie Rugby o godzinie 14.45, ma dla obu drużyn bardzo ważne znaczenie. Obie drużyny sąsiadują za sobą w tabeli, obie są zagrożone spadkiem, a w takich przypadkach o bezpośredniej rywalizacji mówi się, że to spotkanie za sześć punktów. I to prawda.

Prawda jest też niestety i taka, że to spotkanie odbędzie się bez udziału publiczności, co jest efektem kary nałożonej na gdyński klub. Będzie można tylko obejrzeć bezpośrednią transmisję w Orange Sport.

Gdynianie przystępują do tego spotkania podbudowani sensacyjnym zwycięstwem 1:0 z Wisłą w Krakowie.
∨ Czytaj dalej
Ten cenny sukces straci jednak na wartości, gdy nie zostanie poparty kompletem punktów zdobytych na Zagłębiu. Zwycięstwo Arki jest tym bardziej możliwe, że przecież w rundzie jesiennej w Lubinie żółto-niebiescy, po bramkach Przemysława Trytki i Bartosza Ławy, wygrali z Zagłębiem 2:0.

To wówczas było, po czterech z rzędu porażkach, pierwsze zwycięstwo Arki w tym sezonie.
Jednak Zagłębie przyjedzie do Gdyni także podbudowane wygraną z ostatniej kolejki, kiedy to pokonało 2:0 Ruch w Chorzowie, a oba gole zdobył Ilijan Micanski. Trener Marek Bajor będzie jednak musiał w niedzielę dokonać dwóch zmian w składzie.

W Chorzowie kontuzji doznał wyróżniający się dobrą grą skrzydłowy Szymon Pawłowski, a pomocnik Łukasz Hanzel musi pauzować za nadmiar żółtych kartek. W Gdyni Pawłowskiego zastąpi pewnie Micanski, który w meczu z Ruchem wszedł na boisko z ławki rezerwowych, a Hanzla pewnie Portugalczyk Fernando Dinis.

Przed przyjazdem nad morze lubinianie rozegrali mecz sparingowy z … reprezentacją firmy sponsora, czyli pracownikami KGHM Polska Miedź. Ligowcy wygrali 4:0.
W sporcie zwykło się mawiać, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Jak więc po wygranej z Wisłą postąpi trener Arki Dariusz Pasieka?

Gdyński szkoleniowiec dylematy może mieć z obsadą dwóch pozycji. Nie wiadomo, czy w pełni gotowy będzie do gry bramkarz Andrzej Bledzewski, który w Krakowie zszedł z boiska po 45 minutach z urazem barku. "Bledza" jest po badaniach, które nie wykazały, aby musiał mieć przerwę w grze i już wrócił do treningu. Jednak jego zmiennik Norbert Witkowski pokazał przeciwko Wiśle, że może być mocnym punktem drużyny.

Druga ewentualna roszada może dotyczyć obsady pozycji prawego pomocnika. Przeciwko Wiśle Pasieka postawił na młodego i dynamicznego, a do tego lepszego w grze destrukcyjnej, Wojciecha Wilczyńskiego. Teraz pewnie się zastanawia, czy w niedzielę nie wrócić do bardziej doświadczonego i stwarzającego większe zagrożenie w grze ofensywnej Lubomira Lubenowa.

Innych roszad w podstawowym składzie raczej nie należy się spodziewać, nawet jak do Gdyni dotrze certyfikat uprawniający do występów w Arce kameruńskiego napastnika Josepha Mawaye. A jego sprawą ma się podobno zająć dzisiaj Komisja ds. Statusu Zawodników FIFA. Oby z oczekiwanym w Gdyni skutkiem, czyli wydaniem certyfikatu na grę w Arce.

Kto więc wybiegnie w niedzielę w pierwszej "11" żółto-niebieskich?
- Zawodnicy wyjściowy skład poznają na niedzielnej odprawie przed meczem. Wszyscy muszą być gotowi do gry. Jeżeli chodzi o bramkarzy, to najważniejsza wiadomość jest taka, że obaj są zdrowi. Zapewniam więc, że Arka będzie miała w niedzielę bramkarza w składzie (śmiech). A do gry na prawej pomocy kandyduje trzech piłkarzy: Wilczyński, Lubenow i Labukas. Który z nich wyjdzie pierwszy na boisko, zadecyduję po dokładnej analizie taktyki Zagłębia. Jedno jest pewne. Nie możemy zagrać tak naiwnie jak przeciwko Ruchowi. Naiwnie, to znaczy nie wykorzystywać własnych dobrych sytuacji podbramkowych, a sami, poprzez indywidualne błędy, stwarzać je rywalom - mówi przed niedzielnym meczem trener Pasieka.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.