Nic dziwnego. W ciągu zaledwie kilku dni gościliśmy w filharmonii na Ołowiance całą plejadę gwiazd światowej pianistyki. Byli to Garrick Ohlsson, Dang Thai Son, Nelson Goerner, Alberto Nosé, Dmitri Gordin, Kevin Kenner, Georgy Voylochnikov.
Chopin rozbrzmiewał w różnych interpretacjach, z których każda była zupełnie wyjątkowa. Nelson Goerner i Dang Thai Son zaprezentowali oba koncerty Chopina w dawnym stylu, grając je na XIX-wiecznym zabytkowym fortepianie.
Efektu dopełniła Orchestra of the 18th Century, akompaniująca solistom na historycznych instrumentach z epoki. Kilka dni później w wykonaniu Andrieja Szibki i Orkiestry Filharmonii Bałtyckiej mogliśmy usłyszeć współczesną wersję koncertu e-moll Chopina na doskonałym nowiutkim Steinwayu. Takie zestawienia uświadamiają nam najlepiej, co zyskujemy dzięki technicznemu postępowi, który dotyczy zarówno instrumentów, jak i interpretacji, a co z jego powodu nam umyka. Gościliśmy w Gdańsku pianistów z różnych kręgów kulturowych, różnych części świata: ze Stanów Zjednoczonych (Ohlsson), Wietnamu (Dan Thai Son), Włoch (Nosé), Argentyny (Goerner), Rosji (Szibko). Muzyka Chopina była dla nas tym, co pozwoliło nam bez trudu odnaleźć nić porozumienia i wspólny język.
Mogliśmy także dzięki niej nawiązać dialog międzypokoleniowy, porównać, jak muzykę Chopina interpretują młodzi pianiści (Georgy Voylochnikov, Mei-Ting Sun, Alberto Nosé) oraz jak wykonują ją artyści doświadczeni zarówno życiowo, jak i muzycznie (Dang Thai Son, Garrick Ohlsson). Recital Ohlssona był wielkim wydarzeniem i najlepszym podsumowaniem koncertów na Ołowiance.
Gdańska publiczność przyjęła Garricka Ohlssona bardzo gorąco. W Gdańsku mogliśmy usłyszeć go jako artystę dojrzałego i doświadczonego, któremu muzyka Chopina towarzyszyła przez całe życie, dzięki czemu rozumie ją najlepiej. Musimy mieć świadomość, że ten wybitny pianista od 1970 roku, kiedy to wygrał konkurs chopinowski, występuje w największych salach koncertowych świata i nieprzerwanie się rozwija, wyznaczając nowe standardy interpretacji. Nieczęsto tacy muzycy odwiedzają Trójmiasto i przyznam, że mocno zaostrzyło to mój apetyt na kolejne koncerty tej klasy. To na szczęście nie koniec, Nelson Goerner odwiedzi nas jeszcze w marcu, a pod koniec maja przyjedzie do Gdańska wielki Emanuel Ax. Natomiast w wakacje czeka nas "Chopin nad wodami Motławy" - cały cykl recitali fortepianowych, które codziennie będą się odbywać na Ołowiance, w romantycznej scenerii tarasu z widokiem na Długie Pobrzeże.
Muzyka Chopina sama w sobie nie wymaga promocji. To nie Chopin nas, ale to my potrzebujemy Chopina! Jego muzyka jest wciąż niezwykle popularna i melomani gorliwie się domagają grania jej na koncertach, niezależnie od szerokości geograficznej.
Niejeden pianista przyznaje się w wywiadach, że broni się przed Chopinem, gdyż czuje się na niego skazany przez publiczność, która nie chce słuchać niczego innego!