Dziennik Bałtycki » Wiadomości » Gdańsk: Jak zmienia się Wrzeszcz i jego główna arteria -...

Gdańsk: Jak zmienia się Wrzeszcz i jego główna arteria - aleja Grunwaldzka?

Data dodania: 2010-03-08 01:31:52 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-08 01:31:52

Dziennik Bałtycki

Tomasz Słomczyński

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Prawie wszystko tu jest nowe. Skrzyżowanie, którego budowa kosztowała wielu kierowców wiele nerwów. Lekcja cierpliwości, bezczynne godziny spędzone w samochodzie się opłaciły. Mamy wygodne skrzyżowanie ważnych dla organizmu miejskiego krwiobiegów - Grunwaldzkiej, Słowackiego i Kościuszki. Wokół też wiele się zmieniło.

1/4
Gdańsk: Jak zmienia się Wrzeszcz i jego główna arteria - aleja Grunwaldzka?

Skrzyżowanie Grunwaldzka - Słowackiego - Kościuszki w ubiegły piątek. Chyba żaden fragment Wrzeszcza nie przeszedł takich zmian.

(© fot. maciej kosycarz/kfp)

Lidla wybudowali tu w 2004 roku na miejscu zabytkowego spichlerza. Wówczas rozpętała się mała burza. Wojewoda sprzymierzył się z konserwatorem zabytków przeciw miastu. Radny PO zgłosił sprawę do prokuratury. Pod wnioskiem podpisywali się mieszkańcy. Pawilon miał nawiązywać do dawnej architektury. Być może wykształcone profesorskie oko dostrzega owe nawiązania. Gołym okiem ich jednak nie widać. Chociaż... Przynajmniej dach nie jest płaski i zamiast blachy mamy "ceglaną" elewację.
∨ Czytaj dalej


Pod supermarketem próbuję zaczepiać ludzi z wózkami i czuję się jak wariat. Klienci myślą o swoich, jeszcze pustych, lodówkach. Wzruszają ramionami, kiedy pytam o to, jak wspominają ten fragment miasta sprzed budowy supermarketu. Cóż, trzeba wycofać się do świątyni znajdującej się po drugiej stronie ul. Kościuszki.

- Jak zjeżdżałam z ul. Słowackiego w Grunwaldzką, zawsze przed oczami miałam fabrykę cukierków - pani Regina wskazuje ręką na Galerię Bałtycką. - Potem - nagle dziura. Wyburzyli Fazera, mieli stawiać Galerię. Mieszkańcy czuli się, jakby naraz znaleźli się w zupełnie innym miejscu. "Otworzył się" zupełnie nieznany widok. Czasem było widać morze. Na krótko. Chwilę później już stał gmach Galerii.

Wewnątrz świątyni handlu klienci jakby skrojeni na miarę eleganckiego wnętrza.

Chodzą, patrzą, kupują. Wśród nich kobieta podziwiająca sufit. Ubrana jakoś inaczej, jak za chwilę się okaże, jest absolwentką gdańskiej ASP. Z miejsca reporter zaczyna czuć z nią więź, jak to między wariatami. - Mam pod nosem showroom - Sabina zajmuje się zawodowo aranżacją wnętrz. - Ogólnie przychodzenie tutaj nie sprawia mi szczególnej przyjemności. Jestem tu zawodowo. Podpatruję zastosowania różnych materiałów.

Sabina wskazuje na posadzkę. Setki tysięcy klientów wytarły płytki, pojawia się szara smuga w miejscu, w którym wchodzi się do sklepu.

- To wiele mi mówi o wytrzymałości takiego materiału.

Rzeczywiście, trudno o lepszy poligon dla wytrzymałości np. podłogi. Marcin Łukasiewicz, dyrektor Galerii Bałtyckiej, informuje: norma dzienna to 25 tys. ludzi. Przed świętami nawet 50 tys. klientów.
Sabina wpada tu najwyżej na szybką kawę w ciągu dnia w celach zawodowych. Przyznaje, że w sumie dobrze, że powstał tu taki obiekt. Wcześniej stała tu fabryka słodyczy, dalej spichlerz, ale... Trudno dziś wydobyć jakiekolwiek wspomnienia związane z tymi miejscami. Ot, były - i tyle.

- Galeria przywróciła Wrzeszczowi tę część miasta. Wcześniej nikt nie zachodził w tę stronę - mówi. - Tak jakby nagle dzielnica się powiększyła. Zdaniem artystki to dobrze, że we Wrzeszczu są dwa centra handlowe.

- Przestrzeń dzielnicy wydaje się teraz bardziej zorganizowana. Została domknięta Galerią od strony Oliwy.

Przed Galerią placyk. Na nim ludzie stoją, na coś lub kogoś czekają. Jednak ciekawiej wydaje się być po drugiej stronie skrzyżowania. Tam idzie pan Marek z szybą.

- Niosę ją do szklarza. A do Galerii Bałtyckiej ja nie chodzę, chodzi tam tylko moja żona. Realizuje w ten sposób swoje pasje zakupowe i "oglądawcze". - Pan Marek chętnie odpowiada na dziwne pytania, a reporter się cieszy, że w końcu spotkał "prawdziwego tubylca".

- Czy się cieszę, że powstała Galeria Bałtycka? - pan Marek intensywnie myśli. - Tak, w sumie tak. Dlatego, że na skutek jej powstania szczezł Manhattan.

- Kiedy w Manhattanie zaczęły znikać sklepy, nagle znalazło się tam miejsce na coś, co się teraz nazywa Delikatesy Sztuki.

Pan Marek nigdy do nich nie wchodził. Dlatego, że zawsze czuł się onieśmielony.

- Zawsze tam pusto. I pewnie trzeba rozmawiać o sztuce. A ja co? Ja prosty człowiek jestem, co ja mogę wiedzieć o sztuce?

Pan Marek niesie szybę do przycięcia na miarę. Powstanie z niej wielkanocny witraż. Reporter jest zdezorientowany wywodem, nie bardzo rozumie, jaki jest związek między powstaniem Galerii i Delikatesami Sztuki w Manhattanie.

- No bo jak pan pyta, czy się cieszę, że powstała Galeria Bałtycka, to panu mówię: dzięki niej znalazło się miejsce na sztukę w Manhattanie.

Człowiek z szybą znika za rogiem. Ten fragment miasta żyje swoim nowym rytmem. Już bez spichlerza i fabryki cukierków. Dobrze zamknąć oczy i posłuchać. Czerwone światło, tramwaj, piesi, zielone światło, samochody, tramwaj, piesi...

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Galeria dobra dla zdrowych i sprawnych.

zgłoś 0 / 0

Zdjęcie autora komentarza

Mirek Suchodolski 08.03.10, 09:29:12

Niestety jestem niepełnosprawny, wybrałem się kiedyś do Galerii na zakupy, schody ruchome jeździły kiedy chciały. Na ostatnich 3 schodach dostałem ataku i spadłem, gapiów było dużo ale żeby ktoś pomógł? Pozbierałem się i ostatkiem sił wszedłem do sklepiku z odzieżą i poprosiłem o wodę, młoda ekspedientka przyniosła z zaplecza bez komentarzy, a mnie uratowało to że noszę ze sobą leki. Facet z jednego stoiska powiedział mi wprost, niech pan tutaj więcej nie przychodzi. GDZIE JESTEŚ DAWNY WRZESZCZU? GDZIE JESTEŚCIE MIESZKAŃCY GDAŃSKA-WRZESZCZA?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Masarnia nie spichlerz

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ja (gość), 08.03.10, 09:09:58

Panie Redaktorze,
Tam gdzie jest teraz Lidl była masarnia nie spichlerz. Chyba, że wszystkie budynki industrialne sa dla Pana spichlerzami.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.