PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

sobota 11 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Maria, Lucjan, Łazarz

Dziennik Bałtycki » Opinie » Artykuł

Apel dziecka wielokrotnie skrzywdzonego

Apel dziecka wielokrotnie skrzywdzonego

Dziennik Bałtycki Dorota Abramowicz

2010-03-03 09:53:45, aktualizacja: 2010-03-03 09:57:54

Wszyscy - no prawie wszyscy - kochają dzieci. Najlepiej takie małe, rozkoszne, śliczne bobasy. Rozczulające, przemądrzałe, do przytulenia, obdarowania zabawką, nakarmienia deserem. Wzrusza nas też płaczące, chore dziecko. Małe dziecko. Starsze też kochamy, ale bardziej, jakby to nazwać, warunkowo. Powinny być grzeczne, dobrze się uczyć, przynosić chlubę rodzinie.

Jeszcze starszych zaczynamy się z lekka bać. Bo tak naprawdę nie wiadomo, co z nich wyrośnie.
Obok piszemy o niecodziennym ogłoszeniu, będącym odpowiedzią na prośbę nieco starszego dziecka.
Apel jedenastoletniego chłopca, rozpaczliwie szukającego miłości nieznanych jeszcze rodziców, chwyta za serce i ściska gardło. Tomek na pytanie, czy ktoś go kocha, odpowiada krótko - nie wiem. W zamian za miłość obiecuje to, co może zaoferować chłopak w jego wieku - sprzątanie, robienie zakupów, deklaruje, że nawet nauczy się gotować. Byle ktoś chciał go pokochać i nazwać synem.

Mamy do czynienia z prawdziwym dramatem dziecka wielokrotnie skrzywdzonego.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Najpierw przez własnych rodziców, którzy nie umieli/nie chcieli/nie mogli (niepotrzebne skreślić) stworzyć mu prawdziwego domu. W dodatku przez sześć pierwszych lat życia Tomka nikt tego nie zauważał i nie wyciągał żadnych wniosków, które doprowadziłyby do zabrania go nieodpowiedzialnym biologicznym rodzicom.

W ten sposób pozbawiono dziecko szansy na znalezienie rodziców adopcyjnych. Ponadto chłopiec ma lekkie upośledzenie umysłowe. Może być dobrym stolarzem, hydraulikiem, budowlańcem, ale nigdy nie będzie genialnym inżynierem lub zdolnym humanistą. Studiów nie skończy. Nie podyskutuje o ezgzystencjaliźmie, twórczości laureata literackiego Nobla i najnowszych trendach w sztuce współczesnej. Chluby i dyplomu rodzinie nie przyniesie. Czy jednak przekreśla to jego szansę na szczęście?

Szansą, choć niezbyt dużą, dla chłopca jest jeszcze adopcja zagraniczna. Polskie dzieci, które nie znajdują rodziców w ojczyźnie, mogą wyjechać do Holandii, Niemiec, Belgii, Danii i wielu innych państw. Zapłatą za miłość będzie życie w obcym kraju, wśród ludzi mówiących nieznanym językiem. Ale i to jest lepsze od bycia synem niczyim.

Opiekunowie Tomka (zresztą nie pierwsi) są dobrymi ludźmi. Mogą dać mu dom jako rodzina zastępcza jeszcze przez 7 lat. Potem, zgodnie z prawem, osiemnastolatek będzie musiał samodzielnie zmierzyć się ze światem. Da radę - brawo. Nie da - trudno.
Trudno?

Pragnę wierzyć, że wśród tysięcy polskich rodzin znajdzie się ta jedna, jedyna, która nie tylko wzruszy się sytuacją Tomka, ale także - w odpowiedzi na ogłoszenie - ofiaruje mu rodzinny dom. I mądrą miłość.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", poniedziałek 13.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy zakaz eksponowania symboli religijnych przez personel linii lotniczych jest słuszny?