Dziennik Bałtycki » Sport » Justyna Kowalczyk: Nie myślałam, że zdobędę tutaj złoto

Justyna Kowalczyk: Nie myślałam, że zdobędę tutaj złoto

Data dodania: 2010-02-28 08:38:11 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-03-01 05:46:52

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Justyna Kowalczyk: Nie myślałam, że zdobędę tutaj złoto

Nienawidzę tego miejsca i mam nadzieję, że nie będę musiała tutaj wracać. Nie czułam się tutaj dobrze. - mówi Justyna Kowalczyk w rozmowie z Przemysławem Franczakiem, w Whistler.

Za jednym zamachem przeskoczyła Pani Małysza i Fortunę. Jak...
Ja proszę pana biegam, nie skaczę. Mogłam więc ich co najwyżej wyprzedzić lub wyminąć. (śmiech)

W porządku. Wyprzedziła więc ich Pani obu. Jak jest tam na szczycie klasyfikacji najbardziej utytułowanych polskich sportowców w historii zimowych igrzysk?
Szczerze mówiąc, to nie zastanawiam nad klasyfikacjami. Jestem zadowolona, że mam złoto olimpijskie, ale nic poza tym.
∨ Czytaj dalej
Już od kilku lat słyszę, że zapisałam się w kronikach. Mam jednak wrażenie, że my sportowcy inaczej na to wszystko patrzymy. Takie podsumowania być może będą miały dla mnie kiedyś znaczenie, ale najwcześniej za dziesięć lat.

Dociera jednak do Pani, czego właśnie dokonała?
Tak, choć nie myślałam, że zdobędę na tych igrzyskach złoto. Naprawdę, proszę mi wierzyć. To nie jest asekuracja, kokieteria. Obiecałam trenerowi zwycięstwo za cztery lata w Soczi i tego planu się trzymałam. Tutaj chciałam po prostu biegać jak najlepiej potrafię. I strasznie cieszę się z tego, że wygrałam, że ten najcenniejszy medal przyszedł już teraz. Cieszę się tym bardziej, bo jestem jedynym sportowcem, który ma na koncie Puchar Świata, mistrzostwo świata, wygraną w Tour de Ski i złoto olimpijskie. Nikt nie osiągnął w biegach tyle, co ja. To jest dla mnie naprawdę coś niesamowitego.

Jaka była pierwsza myśl po minięciu linii mety?
Że jestem bardzo zmęczona.
Przed biegiem wspominała Pani o tym, że bieg na 30 kilometrów musi boleć. Bardzo bolało?
Tak. Pierwsze dziesięć kilometrów było nawet fajne. Na półmetku zaczęło się zmęczenie, a potem był już ból.

Finisz miała Pani jednak piorunujący.
Każdy na moim miejscu by tak biegł i walczył. My nie jesteśmy dziećmi i doskonale wiemy, co mamy robić, jak pobiec. Zdarza się, że czasem człowiek jest zbyt zmęczony, aby szarpnąć jeszcze mocniej. Na końcowych metrach byłam już bardzo zmęczona, ale Bjoergen okazała się być zmęczona o trzy dziesiąte sekundy bardziej.

Spodziewała się Pani, ze w biegu na tak długim dystansie o zwycięstwie będzie decydować tak mała różnica?
Zdarzały się już takie biegi. Przecież w Turynie złoto olimpijskie przegrałam na finiszu o 1,2 sekundy.
To nie jest jakiś ewenement.

W dramatycznym finale walczyła Pani ramię w ramię z Marit Bjoergen, której uczciwość wcześniej poddała Pani w wątpliwość. Nie żałuje Pani, że rozpoczęła aferę z jej astmą?
Przeprosiłam ją za to. To nie był dobry moment na rozpętanie tej burzy. Powiedziałam jej, że to był mój błąd. Ja do niej nic nie mam, ona przecież była, jest moją idolką sportową i nic się nie zmienia. Jednak dalej uważam, że problemem astmy u biegaczek i biegaczy trzeba się zająć. To jednak nie jest miejsce i moment, by o tym rozmawiać.

Przed chwilą odebrała Pani złoty medal, wysłuchała ''Mazurka Dąbrowskiego''. Łza się zakręciła w oku?
Nie, nie. Oczy mam przeszklone, bo jestem zmęczona. Daleko mi było do płaczu. U mnie w takich chwilach jest wielka radość, ale łez nie ma.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

obrzydliwe !

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

langley BC (gość), 01.03.10, 08:49:38

nigdy tu juz nie wracaj !!!!!!!!!!!!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Uhonorować Justynę !

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jacek (gość), 28.02.10, 18:10:37

Teraz mieszkańcy Kasiny Wielkiej powinni zmienić nazwę wsi na Justynka Wielka ;D

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.