Dziennik Bałtycki » Opinie » Wszystkim ofiarom terroru należy się pamięć

Wszystkim ofiarom terroru należy się pamięć

Data dodania: 2010-02-23 09:01:08 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-02-23 09:07:46

Dziennik Bałtycki

Grzegorz Popławski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Ofiarom sowieckiego terroru na Kaszubach należy się pamięć, której odmawiano im przez dekady PRL, a także zbyt często już w wolnej Polsce. Wyciąganie teraz, że wśród tysięcy ofiar mogło być kilku czy kilkudziesięciu żołnierzy Wehrmachtu lub nawet SS-manów jest po prostu bezduszne.

W 1945 roku Sowieci potraktowali zachodnie Kaszuby jak tereny niemieckie, gdzie wolno było im wszystko. Nikt nie pytał o pochodzenie narodowe. Sowieci bezlitośni byli nawet dla swoich. Rozstrzeliwali jeńców wojennych, którzy trafili do niemieckiej niewoli w 1941 roku i przymusowo pracowali na Pomorzu. Byli żołnierze Armii Czerwonej ginęli od kuli lub bagnetu często chwilę po tym, jak powitali swoich "wyzwolicieli".
∨ Czytaj dalej


Nikt się wtedy nie zastanawiał, jak bardzo poplątana była historia tego regionu. Kaszubi rzeczywiście służyli w niemieckim wojsku, ale nie zawsze z własnej woli. Byli, często siłą, wcielani do Wehrmachtu. Jedni służyli do końca wojny, wiernie wypełniając rozkazy. Byli też tacy, którzy próbowali uciekać i wojnę kończyli już w polskich mundurach.

O losach Kaszubów podczas II wojny światowej zaczęło się mówić więcej po ostatniej kampanii prezydenckiej, oczywiście za sprawą "dziadka z Wehrmachtu" Donalda Tuska. To były historie głównie tych z "polskiej" części Kaszub.

To samo jednak spotkało tysiące młodych mężczyzn z "niemieckich", zachodnich Kaszub. Zdecydowana większość Kaszubów z tych terenów próbowała zachowywać swoje polskie korzenie, choć ich rodziny kontakt z Polską straciły często kilka wieków wcześniej.

Byli też tacy, którzy mimo polskiego i kaszubskiego pochodzenia czuli się Niemcami i z całego serca służyli Hitlerowi, angażując się gorliwie w nazistowskie zbrodnie. Takim niechlubnym przykładem jest Erich von dem Bach-Zelewski - generał SS (SS-Obergruppenführer) i członek NSDAP. Urodził się w niemieckim Lauenburgu (Lęborku) i prawdopodobnie znał język polski. Czuł się Niemcem i służył do samego końca wiernie Hitlerowi. Był odpowiedzialny za liczne zbrodnie wojenne na ludności cywilnej w Polsce i ZSRR. Nigdy jednak za nie nie odpowiedział, ale kilka razy został skazany za zbrodnie w Niemczech. Po wojnie bardzo szczerze stwierdził: "Byłem do końca człowiekiem Hitlera. I jestem do dziś jeszcze przekonany o jego niewinności". Zmarł w 1972 roku w więziennym szpitalu.

Nawet takie historie nie mogą być jednak żadnym usprawiedliwieniem dla tego, co Sowieci zrobili wiosną 1945 roku. To wtedy zgonili na zamek w Bytowie kilka tysięcy mężczyzn z zachodnich Kaszub. Jedynym kryterium był wiek, od 15 do 65 lat. Wszyscy byli wrogami, czyli Niemcami, a dla wrogów litości nie było. Byli bici, umierali z głodu. Ci, którzy przeżyli, trafili na Syberię. Wrócili nieliczni. Zaczęli opowiadać swoje historie dopiero po kilkudziesięciu latach, już w wolnej Polsce. Wielu wciąż jednak się bało.

Wszystkim ofiarom należy się nasza pamięć. Nie wolno jej odmawiać tylko dlatego, że razem z nimi zginęło kilku czy kilkudziesięciu hitlerowców. Tej pamięci swoim ofiarom odmówili właśnie Sowieci, którzy zastosowali odpowiedzialność zbiorową.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

nie Kaszubi

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

cep (gość), 24.02.10, 08:53:54

falszuja historie Kaszub

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.