Dziennik Bałtycki » Rejsy » Śmierć czai się w internecie

Śmierć czai się w internecie

Data dodania: 2010-02-19 10:12:43 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-02-21 16:31:21

Gazeta Wrocławska

Małgorzata Moczulska

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Śmierć czai się w internecie

(© Maciej Dudzik)

Michał ze Strzegomia, Ania z Gdańska czy Paweł z Bytomia - młodzi, zdolni, pełni marzeń, o które już nie będą walczyć. Odebrali sobie życie, bo ktoś wrzucił do sieci kompromitujące ich filmy, które odebrały im godność. Nie udźwignęli upokorzenia, które zgotowali im znajomi i nieznajomi. Zostali całkowicie anonimowo i zupełnie bezkarnie opluci przez internautów. A że czasem ktoś nie wytrzymał tego opluwania i odebrał sobie życie? Internetowych hien, żerujących na innych ludziach, kompletnie to nie obchodzi...

Jestem w sieci. Czuję się tu panem życia i śmierci, mogę siać postrach jak cosa nostra, a co ważne - nikt mnie tu nie rozpozna. Puszczam posta, gratka będzie ostra, zaraz znajdę jakiegoś ofiarnego kozła" - fragment piosenki Katarzyny Skrzyneckiej i Mezo, dedykowanej "życzliwym" użytkownikom internetu.

***

Cmentarz w Strzegomiu. Sobota rano. Ponuro, szaro i pusto. Tylko przy jednym z grobów stoi dwóch chłopaków. Wysocy, kaptury zarzucone na głowę, palą papierosy i drepczą w miejscu. Jeden z nich zapala znicz, drugi coś klnie pod nosem. To grób 21-letniego Michała. Mimo że od pogrzebu minęły trzy tygodnie, leżą tu wciąż świeże kwiaty, stoi mnóstwo zniczy.
∨ Czytaj dalej
Kiedy podchodzę, obrzucają mnie obojętnym spojrzeniem.

- Ja pier... nie mogę, no nie mogę, co ta mała narobiła - rzuca jeden z chłopaków.
Przedstawiam się, pytam, czy zechcą porozmawiać, czy wiedzą dlaczego... Początkowo zbywają mnie, twierdzą, że wszystko o sprawie zostało już napisane, że nie ma do czego wracać, że czas, by sprawa w końcu ucichła, ale chwilę potem, pełni złości, wyrzucają z siebie wszystkie żale.

- Dlaczego? Powiem pani - mówi jeden z nich. Przedstawia się jako Jacek. - Wychodzi pani na ulicę, a wszyscy się gapią, część patrzy z ironią, część z pogardą. A nawet jak nie, to tak się pani wydaje, bo przecież wszyscy widzieli ten film, wszyscy wydali już wyrok. I co wtedy pani robi? Ja pani powiem. Człowiek myśli tylko o tym, by się schować, zapaść pod ziemię. Ucieka. Raz, drugi, ale dziesiątego dnia zwyczajnie nie daje rady. Może jedni zaczęliby pić, inni nakopali tej małolacie do dupy i zniszczyli ją, ale nie Michał. On był, k..., za dobry, przejął się tym i dlatego się zabił - dodaje kolega samobójcy.

Wychodzi pani na ulicę, a wszyscy się gapią, patrzą z ironią, z pogardą. I co pani wtedy robi?Kilka tygodni temu chłopak powiesił się we własnym pokoju. Nie zostawił listu, nikomu nie mówił, co planuje, nie prosił o pomoc... A mimo to jego znajomi i rodzina są pewni, że wszystko przez szokujący film.

- Może to niejedyny powód, ale był to ostatni kamyczek, który sprawił, że Michał się rozsypał - mówią.

Co to za szokujący film? Obraz "Zwierzenia szesnastolatki" to nakręcone telefonem komórkowym zwierzenia Pauliny, koleżanki Michała. Dziewczyna opowiada na nim w wulgarny sposób o ich seksualnej przygodzie w parku. Opis tej randki brzmi jak opis filmu pornograficznego. Z pikantnymi szczegółami mówi też o tym, jakie problemy miał jej kochanek podczas współżycia z tak młodą dziewczyną.
1 2 3 4 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Jeszcze jedno.

zgłoś 0 / 0

Zdjęcie autora komentarza

Mirek Suchodolski 26.02.10, 16:02:27

Słowa nie cofniesz tak, jak nie cofniesz rzuconego kamienia.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Niestety, słowa też.

zgłoś 0 / 0

Zdjęcie autora komentarza

Mirek Suchodolski 26.02.10, 15:38:24

Jestem już dorosłym i schorowanym facetem, do tego mam silną depresję. Słowa których nie cofniesz, mogą zdołować do oporu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.