Dziennik Bałtycki » Kultura » Maciej Miecznikowski: Koniec z dziewczynami?

Maciej Miecznikowski: Koniec z dziewczynami?

Data dodania: 2010-02-16 09:35:33 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-02-16 09:41:31

Dziennik Bałtycki

Marcin Mindykowski

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Maciej Miecznikowski: Koniec z dziewczynami?

(© Fot. T. Bołt)

Z Maciejem Miecznikowskim, liderem grupy Leszcze, rozmawia Marcin Mindykowski

Nie powiodło się wam na niedzielnych krajowych eliminacjach do Eurowizji...

Jesteśmy zadowoleni z naszego występu, był udany, a nam chodziło o promocję piosenki "Weekend" i w ogóle o przypomnienie się publiczności. Uważamy, że Jedynka zrobiła w tym roku bardzo fajny, dynamiczny i zróżnicowany muzycznie koncert. Mieliśmy jednak świadomość, że Leszcze nikomu nie kojarzą się z Eurowizją.
∨ Czytaj dalej
Trochę szkoda, że Eurowizja nie jest jednakowo otwarta na różne gatunki muzyczne, w związku z czym zrodziła się kategoria piosenek określanych jako "eurowizyjne". To trochę dziwaczne - te kalkulacje, co może się spodobać w Europie, a co nie. Ale wczoraj była przede wszystkim premiera naszej nowej płyty.

Jej tytułem obwieszczacie: "Koniec z dziewczynami". Trudno jednak w to uwierzyć, bo od zawsze w piosenkach kokietujecie płeć piękną. Mało tego, premierę nowej płyty zaplanowaliście przecież w walentynki...

Tacy już jesteśmy przekorni (śmiech)... Po nagraniu albumów "Ta dziewczyna", "Kombinuj dziewczyno" i "Dziewczyna cud" nastąpiło pięć lat przerwy. W tym czasie dużo koncertowaliśmy, ja byłem zajęty solowymi występami i ciągle odkładaliśmy pracę nad następną płytą. Ale to był też okres muzycznych poszukiwań. W 2007 roku nagraliśmy "Cudowną noc" - duet ze światowej sławy mezzosopranistką Małgorzatą Walewską, a rok później na festiwalu w Opolu dostaliśmy nagrodę publiczności za piosenkę "Tak się bawi nasza klasa". Nie zniknęliśmy więc z mediów i spokojnie zastanawialiśmy się nad nadchodzącymi zmianami. Dziś żartujemy czasem, że tytuł "Koniec z dziewczynami" to jakaś osobista deklaracja pod adresem płci pięknej, ale prawda jest taka, że jest on nieco symboliczny w wymiarze muzycznym. Ktoś, kto przesłucha tę płytę, przekona się, że Leszcze powoli zmieniają kurs, stawiają na wyższą jakość, ale ich oczkiem w głowie nadal są dziewczyny!

Czego możemy się spodziewać po warstwie muzyczno-słownej nowego albumu?


Leszcze to przede wszystkim poczucie humoru, zarówno w warstwie tekstowej, jak i muzycznej. Humor ma jednak różne oblicza. Jest humor przaśny, jest humor wysublimowany. Są koszarowe dowcipy, jest inteligentny kabaret i jest Monty Python. Leszcze szukają złotego środka, choć to czasem trudne. Dowcipne teksty nie wynikają z emocji, tylko z obserwacji i z pewnego dystansu do rzeczywistości. Tak samo jest z muzyką. Ale tę naszą lekkość traktujemy bardzo poważnie. To ma być zabawa, ale na najwyższym poziomie. Dla jednych chcemy być jajcarzami, a dla innych grać dobrą muzę. Każdy usłyszy to, na co akurat będzie miał ochotę.

Nad produkcją nowej płyty czuwał znakomity muzyk klasyczny i jazzowy Krzysztof Herdzin. Jak duży był jego wpływ na ostateczny kształt materiału?

Ja i moi koledzy napisaliśmy kilkadziesiąt utworów. Jedną piosenkę zaproponował nam K.A.S.A., kilka tekstów dostaliśmy od Rudiego Schubertha. Krzysztof Herdzin dokonał selekcji i po swojemu zaaranżował wybrane przez siebie piosenki. Potem czuwał nad nagraniami w studiu. Dzięki niemu płyta brzmi świetnie. Bardzo lubimy z nim pracować, bo mamy podobne gusta i podejście do muzyki.

Cofnijmy się na chwilę do początków historii Leszczy, tym bardziej że wspólnie z wami świętowaliśmy ostatnio w Gdyni benefis Macieja Łyszkiewicza - założyciela grupy. Początkowo Leszcze były przecież planowane jako jednorazowy projekt studyjno-koncertowy...

Maciek już na samym początku zrezygnował z koncertów, wolał tworzyć piosenki. Pierwsze cztery płyty były jego dziełem. Tymczasem Leszcze postanowiły ruszyć w trasę. A scena to mój żywioł, to także żywioł pozostałych chłopaków. Odnieśliśmy sukces, którego nikt się nie spodziewał - dziś jesteśmy jednym z najczęściej koncertujących zespołów w Polsce. Po tym, jak sko-ńczyła się umowa z naszym ówczesnym wydawcą, nastało z naszej strony długie milczenie. W tym czasie kontakt z Maćkiem Łyszkiewiczem się rozluźnił. Najnowszą płytę "Koniec z dziewczynami" zrobiliśmy więc po swojemu. Wy-pełniły ją najnowsze, stworzone w ostatnim roku piosenki. Utwory zarejestrowane w mię- dzyczasie, mimo odniesionych przez nie sukcesów, nie znalazły się na nowej płycie, bo nie pasowały do ostatecznej koncepcji. Przez te lata doszliśmy do różnych muzycznych przemyśleń i to jest ich efekt.


Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

dobra płyta

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

VeroniQ (gość), 08.03.10, 09:26:27

płyta super! ale jest na niej duuużo lepszych piosenek niż ta z eurowizji. w ogóle jest dużo utwórów, a co najmniej 5 słucham na okrągło.

odpowiedzi (0)

skomentuj

dobra płyta

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

VeroniQ (gość), 08.03.10, 09:26:13

płyta super! ale jest na niej duuużo lepszych piosenek niż ta z eurowizji. w ogóle jest dużo utwórów, a co najmniej 5 słucham na okrągło.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.