Miejscowi radni dzielnicy, którzy jeszcze w 2007 r. rezerwowali w swoim budżecie pieniądze na tę inwestycję, uważają, iż zagraża to bezpieczeństwu uczniów, bo gdyby na terenie szkoły lub przyszkolnym boisku doszło do wypadku, ciężkie wozy straży pożarnej mogłyby mieć problem z dotarciem do budynku. Jedyna droga wiedzie przez stromą, krętą, zimą często nieodśnieżoną ulicę.
Rada Dzielnicy Karwiny proponowała więc, aby wykonać nowy dojazd, między blokami na ul.
Makuszyńskiego 1 i 3. Problem w tym, iż właścicielem tego terenu jest Spółdzielnia Mieszkaniowa "Karwiny", która, na razie, na taki scenariusz się nie zgodziła.
Tymczasem według przedstawicieli ZS 13, nowy dojazd bardzo by się przydał, jednak jego brak nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa uczniów.
- Rozwiązanie, proponowane przez radę dzielnicy, umożliwiłoby organizowanie imprez na boisku - mówi Andrzej Gogola, dyrektor ZS 13. - Obecnie ze względu na brak odpowiedniego dojazdu jest to trudne. Jeśli jednak chodzi o sam dojazd do budynku szkoły, jest on obecnie zapewniony od strony ul. Chwaszczyńskiej. Fakt, że droga jest stroma i kręta, jednak można ją pokonać samochodem.
Dyrektor Gogola dodaje, że na spotkaniu w budynku szkoły na poprowadzenie nowego dojazdu między budynkami na ul. Makuszyńskiego 1 i 3 nie zgodzili się ich mieszkańcy, członkowie SM "Karwiny". Stąd rada nadzorcza spółdzielni zakazała zarządowi prowadzenia rozmów na ten temat. Dyrekcja szkoły chętnie powróciłaby jednak do takich pertraktacji.
Strażacy uważają natomiast, iż proponowany przez RD projekt poprawiłby bezpieczeństwo użytkowników szkoły, jak i samych mieszkańców sąsiednich budynków.