Dziennik Bałtycki » Rejsy » Roman Koperski: Życie w trybie awaryjnym

Roman Koperski: Życie w trybie awaryjnym

Data dodania: 2010-02-07 11:10:02 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2010-02-07 11:10:02

Dziennik Bałtycki

Dariusz Szreter

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Roman Koperski: Życie w trybie awaryjnym

Romuald Koperski na chwilę przed ustanowieniem rekordu. W ostatnich godzinach "niosła" go adrenalina (© Tomasz Bołt)

Kiedy w niedzielę, 31 stycznia o 17.00, wstał od fortepianu po 103 godzinach i ośmiu sekundach grania, wciąż niosło go uderzenie adrenaliny. Właściwie miało być równo sto trzy, ale elektroniczny stoper "uciekł" komisji. Nie poszedł więc od razu do domu spać, jak zapowiadał. Udzielał wywiadów, rozdawał autografy.

- W czasie bicia rekordu mój organizm przestawił się na tryb awaryjny - mówi. - Bez snu, pożywienia i picia, żeby jak najrzadziej korzystać z toalety, krzesał co mógł z zapasów. I później nie chciał tak od razu wyjść z tego trybu.

Położył się spać o 19, zbudził - wypoczęty - po sześciu godzinach, o pierwszej w nocy. Chciał odśnieżać wokół domu, bo bardzo napadało w ciągu tych pięciu dni, kiedy grał.
∨ Czytaj dalej
I wtedy dopiero poczuł ból dłoni.

Sześć i pół tysiąca kilometrów treningu
Życie w trybie awaryjnym to dla niego nie nowość. Tak już ma. Wspomina rok 2003, pierwszą edycję organizowanego przez siebie rajdu Transsyberia. Wiosną, kiedy wyznaczał trasę, musiał zostawić swoje auto w Magadanie nad Morzem Ochockim, bo na 64 rzekach, przez które trzeba się było przeprawić w drodze powrotnej, puściły lody i nie dało się przejechać. Wrócił po nie latem. Wiedział, że musi się spieszyć, bo w kraju czekały obowiązki. I te syberyjskie bezdroża, ponad sześć i pół tysiąca kilometrów w linii prostej (ale przecież po prostej jechać się nie da), 64 rzeki bez mostów, kałuże błotne, pokonał sam jeden w 13 dni. Jak wylicza, średnio za kółkiem spędził wtedy 21-22 godziny dziennie. Do bicia rekordu bezsenności miał więc zaprawę.

Rok później po raz pierwszy postanowił skorzystać z trybu awaryjnego przy klawiaturze fortepianu. Grał 54 godziny. Nikomu wcześniej się to nie udało, ale rekord, ze względów proceduralnych nie został uznany przez kapitułę Księgi Guinnessa. Koperski nie sprawdził, że powinien się do nich zgłosić wcześniej, przed podjęciem próby. W dodatku regulamin, który ściągnął z internetu, był mocno nieprecyzyjny. Ale przynajmniej wiedział już, jak to jest. I czuł, że go stać, żeby porwać się na ten wyczyn, choć tym razem musiał koncertować dwa razy dłużej.

Za każdą godzinę gry, w myśl regulaminu, przysługiwało mu pięć minut przerwy. Kumulował je, dzięki czemu trzykrotnie wykroił sobie po dwie godziny snu. W ciągu pięciu dni i czterech nocy!
Nad stanem jego zdrowia czuwał zaprzyjaźniony lekarz, towarzysz jednej z syberyjskich wypraw, prof. Marek Dobosz. Ale, poza profilaktycznym zastrzykiem przeciwzakrzepowym i wzmacniającym korzeniem żeńszenia, wszelka pomoc medyczna okazała się zbyteczna.

Kto mi przestawił fortepian?
Jednak na to, co dzieje się w głowie człowieka chronicznie niewyspanego, nie ma lekarstwa.
- Chwilami nie wiedziałem, gdzie jestem. Miałem odczucie, że gram w hali, w kawiarni, jakiś czas wydawało mi się, że jestem na statku. Po jednej z krótkich przerw, 20-minutowej z siedmioma minutami snu, miałem wrażenie, że ktoś mi przestawił fortepian w inne miejsce, co było oczywiście nieprawdą.
1 2 3 4 5 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", sobota 26.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.