Inwestycja w apartament szybko się nie zwróci

    Inwestycja w apartament szybko się nie zwróci

    Aleksandra Chomicka

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Określenie "apartament" nie jest jeszcze w Polsce do końca zdefiniowane. Przyjęło się, że tak nazywamy mieszkanie w wysokim standardzie o powierzchni nie mniejszej niż 60 m kw., położone w atrakcyjnej okolicy. Najczęściej kupowane są... na wynajem.
    - W Trójmieście można wyodrębnić trzy grupy klientów, wynajmujących apartamenty - mówi Michał Tomasz Kowalewski, dyrektor ds. inwestycji biura TYSZKIEWICZ NIERUCHOMOŚCI w Gdańsku. - Pierwsza z nich to zamożni studenci, przede wszystkim obcokrajowcy.

    Druga - to kadra zarządzająca dużych przedsiębiorstw, którym macierzyste firmy wynajmują lokale o wysokim standardzie. Kolejna - to osoby z Polski i zagranicy, przebywające czasowo nad naszym morzem, szukające komfortowego lokalu na czas pobytu.

    Co, gdzie i za ile mają do dyspozycji? Ceny miesięcznego wynajmu są uzależnione od powierzchni lokalu i czasu wynajmu i wahają się w przedziale od 4 do 6 tys. zł i więcej.


    Lokale o wysokim standardzie dostępne są zarówno w starej zabudowie, jak i w nowych inwestycjach, przy czym w pierwszym przypadku są to raczej mieszkania pojedyncze, chociaż zdarzają się i całe budynki, które po gruntownej przebudowie mogą aspirować do miana apartamentowców.

    W nowych inwestycjach, szczególnie tych atrakcyjnie zlokalizowanych, bardzo często zdarza się, że część mieszkań traktowana z założenia jako inwestycja długoterminowa. Zysk inwestora jest zakładany z dwóch źródeł - wzrostu wartości lokalu oraz dochodów z najmu.

    - Jest to odpowiedź na zmianę sytuacji na rynku i przyhamowanie wzrostu cen - tłumaczy Kowalewski. - Oczywiście, warunkiem jest usytuowanie nieruchomości w atrakcyjnej dzielnicy. Tradycyjnie już do takich lokalizacji zaliczamy Dolny Sopot, gdyńskie dzielnice Orłowo i Kamienną Górę oraz oczywiście gdańską starówkę. Ponadto w całym pasie nadmorskim, od Gdańska do Gdyni, powstają obiekty z lokalami w wysokim standardzie, kupowane, mimo wyższej w stosunku do innych dzielnic ceny, bardzo chętnie.

    Właściwie cały Sopot zaliczany jest do strefy "apartamentowej" - przynajmniej to, co się w nim od kilku lat buduje. Natomiast najpopularniejsze na rynku nieruchomości trójmiejskie, w których można kupić lub wynająć apartamenty, to zdaniem specjalistów z biura nieruchomości TYSZKIEWICZ Sea Towers w Gdyni, Jelitkowski Dwór i Lastadia w Gdańsku.

    Tajemnicą poliszynela jest fakt, że kilka poważnych inwestycji, mających w najbliższym czasie powstać na gdańskiej starówce, to nieruchomości w których lokale mieszkalne zostaną nabyte przez kupujących głównie jako tzw. drugie mieszkania oraz właśnie jako wspomniane inwestycje długoterminowe. - Oczywiście większość lokali, które zostaną kupione jako inwestycja, zostanie ukończona w wysokim standardzie, bo są przeznaczone właśnie pod wynajem - twierdzi Kowalewski.

    - Nic zresztą dziwnego, bo to najatrakcyjniejsza i jednocześnie najdroższa dzielnica w Gdańsku, przyciągająca inwestorów krajowych i zagranicznych, spodziewających się dobrego zarobku i w miarę szybkiego zwrotu poniesionych nakładów. Ważnym elementem jest także to, że lokali w tak dobrej lokalizacji w przyszłości nie będzie przybywało aż tak dużo jak w innych atrakcyjnych lokalizacjach, przede wszystkim z racji zagospodarowania całości terenu.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    NASZE AKCJE

    Wideo