Dziennik Bałtycki » Opinie » Działacze Krytyki Politycznej: Polakom brakuje politycznej...

Działacze Krytyki Politycznej: Polakom brakuje politycznej alternatywy

Data dodania: 2009-11-24 10:12:24 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-11-25 00:27:17

Dziennik Bałtycki

Marcin Mindykowski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Działacze Krytyki Politycznej: Polakom brakuje politycznej alternatywy

Katarzyna Fidos i Jarosław Chabaj chcą przekonywać do swoich racji (© Tomasz Bołt)

Z Katarzyną Fidos i Jarosławem Chabajem, przedstawicielami Krytyki Politycznej w Trójmieście, rozmawia Marcin Mindykowski

Działacie od lutego 2008 roku, od tygodnia dysponujecie w mieście własną siedzibą - Świetlicą. Jak czujecie się w Gdańsku - z jednej strony, jak sami mówicie, "przestrzeni ścierania się poglądów i postaw", ale z drugiej - bastionie konserwatywno-liberalnym?
Katarzyna Fidos: Już odzew na pierwsze organizowane przez nas akcje pokazał, że możemy liczyć na zainteresowanie naszymi inicjatywami ze strony mieszkańców Gdańska. Widzimy potrzebę funkcjonowania tu takiego miejsca jak Świetlica i potrzebę rozmów na tematy, jakie proponujemy.
Jarosław Chabaj: Poza tym nie uważamy, że Gdańsk to z gruntu konserwatywne miasto.
∨ Czytaj dalej
Faktycznie, jest tak kojarzony, ale raczej przez establishment, przez ludzi władzy. My kierujemy swoją ofertę przede wszystkim do młodych osób, choć jesteśmy oczywiście otwarci na wszystkich.

W Waszym programie można znaleźć neutralne hasła: "rozbudzanie krytycznego myślenia", "animacja życia kulturalnego i intelektualnego", "edukowanie i aktywizowanie społeczeństwa". Nie afiszując się ze swoją lewicowością, próbujecie stworzyć wrażenie, że Wasza oferta jest dla wszystkich?
K.F.: Nam się właśnie wydaje, że ona jest dla wszystkich, a nie tylko dla wybranych. Uważamy, że proponujemy sprawiedliwy pogląd na świat - i na takim świecie nam zależy. Myślę, że wszyscy, którzy zdecydują się wziąć udział w tym, co proponujemy, mogą zostać przez nas do tej wizji przekonani lub znaleźć w swoim myśleniu punkty do niej zbieżne.
J.Ch.: Albo przynajmniej odnieść się do naszej propozycji. Nie ukrywamy swojej lewicowości, mówimy o niej otwarcie. Nie uważamy też, że postawy Polaków i ich światopogląd są tak bardzo prawicowe, jak wskazywałyby na to wybory. To, że ludzie skupili się między PiS i PO, wynika z braku alternatywy. Język lewicy jest niezagospodarowany. Chcemy to zmienić.

Trudno jednak obronić tezę, że Polacy mają poglądy lewicowe. Liczba przeciwników legalizacji aborcji i związków homoseksualnych czy liczba zwolenników kary śmierci waha się od 45 do 65 proc. Ich oponenci stanowią zaś w porywach 30 proc. Do tego można dodać balansujące w granicach 10 proc. poparcie dla jedynej liczącej się partii lewicowej i 90-procentowe deklaracje katolicyzmu.
J.Ch.: No właśnie, ale jest jednak te 30 proc. ludzi, którzy myślą w sposób nowocześnie lewicowy, liberalny obyczajowo. A skoro poparcie dla SLD waha się w granicach 10 proc., to oferta tej partii nie jest dla nich. Duża część z tych 30 proc. głosuje więc na formacje prawicowe.
K.F.: To jest też tak, że gdybyśmy funkcjonowali w świecie ludzi przekonanych, to moglibyśmy zająć się inną działalnością. Prowadzenie dyskursu jest w ogóle możliwe tylko wtedy, kiedy istnieją przeciwnicy naszego zdania. Jesteśmy potrzebni, bo nie wszyscy myślą tak jak my.

Swoją "świetlicową" działalność zaczęliście debatą o aborcji. Sposób jej przeprowadzenia wzbudził kontrowersje: temat wprowadził jawnie prolegalizacyjny film dokumentalny, a z czterech zaproszonych dyskutantek aż trzy należały do zwolenniczek liberalizacji polskiej ustawy aborcyjnej. Szybko emocje wzięły więc górę i dyskusja sprowadziła się do okopywania się na własnych stanowiskach, bez nadziei na konstruktywne wnioski.
K.F.: Nie można powiedzieć, że nie padły konstruktywne wnioski. Było nim choćby kończące debatę stwierdzenie, że istnieje potrzeba ruchu społecznego, który zmieni obecną sytuację. To prawda, że w takiej debacie trudno uniknąć emocji. Nie wiem, kogo musielibyśmy zaprosić, żeby te emocje się nie pojawiły...
1 2 3 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", niedziela 27.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.