Dziennik Bałtycki » Wiadomości » Szczecin, Gdynia: Jest stoczniowe śledztwo

Szczecin, Gdynia: Jest stoczniowe śledztwo

Data dodania: 2009-10-12 22:23:22 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-10-13 21:39:52

Dziennik Bałtycki

J. Klein, R. Kiewlicz

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Szczecin, Gdynia: Jest stoczniowe śledztwo

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła natomiast śledztwo w sprawie domniemanych nieprawidłowości przy sprzedaży stoczni w Gdyni i Szczecinie (© Grzegorz Mehring/Archwium)

Stoczniowcy z gdyńskiej stoczni są zbulwersowani awanturą, jaka wybuchła w związku z "aferą stoczniową". Boją się, że teraz nikt już nie kupi ich zakładu, jak i stoczni w Szczecinie.

- To po prostu walka polityczna pomiędzy PO a PiS. Przez lata okłamywano nas. Wszystkie działania wyglądały na pozorowane i doszło wreszcie do tego, że stoczni już praktycznie nie ma. Obecna sytuacja jest na rękę obydwu stronom i PiS, i PO. Pozbyli się dużego problemu, jakimi są stocznie - komentuje Jan Gumiński, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Pracowników Gospodarki Morskiej w stoczni.

Tym, że materiały na temat nieprawidłowości w stoczni z kwietnia i maja wypływają dopiero dzisiaj, jest zdziwiony Dariusz Adamski, szef zakładowej Solidarności. - Według mnie to wynik walki politycznej, jaka się toczy na górze, a jej ofiarami jesteśmy my stoczniowcy.
∨ Czytaj dalej
W tej chwili każdy potencjalny inwestor po prostu wystraszy się i nie będzie chciał inwestować . Dlatego też chcemy powołania komisji ekspertów, która bez udziału polityków zajmie się poszukiwaniem inwestora. Niech buldogi w Warszawie się gryzą, ale nas to wszystkich g... obchodzi - mówi Adamski.

Oba związki napisały jednak list do premiera Donalda Tuska. Chcą spotkania z szefem rządu i wyjaśnienia okoliczności przetargu i informacji, czy katarski kapitał został prawidłowo sprawdzony i zweryfikowany.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła natomiast śledztwo w sprawie domniemanych nieprawidłowości przy sprzedaży stoczni w Gdyni i Szczecinie. Śledczy uznali, że jest uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień funkcjonariuszy publicznych z Ministerstwa Skarbu Państwa i Agencji Rozwoju Przemysłu w celu utrudniania postępowania przetargowego.

Według Centralnego Biura Antykorupcyjnego urzędnicy ARP i resortu skarbu mieli faworyzować tylko jednego inwestora - fundusz Stiching Particulier Fonds Greenrights, za którym stał kapitał katarski. Urzędnicy mieli m.in przekładać terminy kolejnych etapów przetargów po to, aby SPFG wziął w nich udział. Biuro na dowód przedstawiło stenogramy z podsłuchów rozmów ministra skarbu Aleksandra Grada, wiceministra Zdzisława Gawlika oraz prezesa ARP.

Prokuraturę zawiadomiła kancelaria premiera po tym, jak otrzymała informację od CBA.
- Nie było żadnej korupcji urzędników w sprawie przetargu na stocznie - przekonywał wczoraj Wojciech Dąbrowski, prezes ARP. - Nie było możliwości ingerowania w przebieg przetargu. Na każdym etapie był on kontrolowany przez obserwatorów wyznaczonych przez Komisję Europejską.
Jak tłumaczył Dąbrowski, sprzedaż odbywała się poprzez witrynę internetową stworzoną przez Państwową Wytwórnię Papierów Wartościowych, a sam przetarg organizował niezależny zarządca kompensacji wybrany przez radę wierzycieli obu stoczni.

Dlaczego w podsłuchanych przez CBA rozmowach z ministrami skarbu padało określenie "nasz" inwestor w odniesieniu do SPFG?

- Ponieważ zależało nam na kontynuowaniu produkcji w stoczniach, a tylko ten inwestor składał takie deklaracje - mówił Dąbrowski. - W dodatku tylko on wpłacił wadia na zdecydowaną większość majątku produkcyjnego. Inwestor nie był jednak faworyzowany, a inni nie byli dyskryminowani.
Dąbrowski stwierdził, że sam wnioskował do CBA o tzw. tarczę antykorupcyjną i wiedział, że może być podsłuchiwany.
« 1 2

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", środa 23.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.