PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

sobota 04 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Weronika, Mariusz, Andrzej

Nowy Dwór Gdański: Odstrzały w populacji bobrów

Dziennik Bałtycki Tomasz Chudzyński

2009-10-10 13:27:25, aktualizacja: 2009-10-10 13:27:25

Zezwolenie na odstrzał w regionie Żuław stu bobrów wydała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Zwierzęta, które zamieszkały w lokalnych wodach, niszczą wały przeciwpowodziowe, powodując kolosalne straty w budżetach meliorantów.

To właśnie na wniosek Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Gdańsku RDOŚ wydał decyzję o zmniejszeniu populacji bobrów.

Zezwolenie obowiązuje do końca lutego. Odstrzał mają przeprowadzić przeszkolone grupy myśliwych z powiatu nowodworskiego i gdańskiego. Jednak, jak się dowiedzieliśmy, zrealizowanie tego założenia może być niezwykle trudne.

- Bobry to bardzo płochliwe i zwinne zwierzęta - mówi Wojciech Woch, przyrodnik.
∨ Czytaj dalej
Reklama
- Są aktywne wieczorami i nocą, rzadko wychodzą na brzegi. Głównie żerują w wodzie, a to utrudnia ich schwytanie. Zbliżenie się do nich na małą odległość jest bardzo trudne. Kiedy tylko dostrzegą ruch, nurkują i na wiele godzin chowają się w norach, do których można się dostać jedynie od strony wody. Niewielu myśliwych będzie na tyle wytrwałych, by wyczekać na odpowiedni moment.

Dlaczego jednak konieczny jest odstrzał tych znajdujących się pod częściową ochroną zwierząt? Bobry niszczą wały przeciwpowodziowe, okalające niemal wszystkie rzeki w regionie Żuław (m.in. na Szkarpawie, Tudze, Motławie i Wiśle Królewieckiej). Zwierzęta podkopują konstrukcje, drążą w nich jamy i tym samym osłabiają system przeciwpowodziowy. Tylko w tym roku melioranci na Żuławach wydadzą na naprawy bobrzych jam 400 tys. zł.

- Do tej pory tylko naprawialiśmy szkody, które wyrządzały bobry - tłumaczy Sławomir Szymański z nowodworskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych. - Dziury, które wykopały w wałach, zasypywaliśmy ziemią. Przygotowujemy też montaż specjalnego ogrodzenia, wykonanego z ekologicznego tworzywa, które ma oddzielić wały przeciwpowodziowe od wody i uniemożliwić podkopywanie się bobrów do wnętrza wału.

Zdaniem pracowników RDOŚ, w obecnej sytuacji Żuław zmniejszenie populacji przez odstrzał jest jedyną metodą zapewnienia bezpieczeństwa ludziom. - To region stale zagrożony powodzią, a skoro zwierzęta niszczą urządzenia chroniące życie i dobytek ludzi, to wybór jest prosty - mówi Małgorzata Kitowska z RDOŚ w Gdańsku. - W grę nie wchodzi wyłapanie i przeniesienie zwierząt, głównie ze względu na wielkie koszty takiej operacji. Zajmują się tym ludzie mający specjalistyczne przeszkolenie, wykorzystujący m.in. szkolone psy. Jednak nawet im złapanie jednej rodziny bobrów zajmuje kilka dni.

Poza tym praktycznie nie ma już miejsc na Pomorzu, gdzie można by wypuścić bobry tak, by nie szkodziły ludziom. Jest ich po prostu za dużo.

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", piątek 03.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy Kaszubi są narodem?