PolskaTimes.pl

Najlepszy program TV w sieci

Serwis powstaje we współpracy z The Times

sobota 11 lutego 2012 r. imieniny obchodzą: Maria, Lucjan, Łazarz

Dziennik Bałtycki » Opinie » Artykuł

Westerplatte 1939. Prawdziwa historia?

Dziennik Bałtycki Jan Szkudliński, historyk

2009-09-29 20:45:38, aktualizacja: 2009-10-08 11:22:59

W końcu września ukazała się książka Mariusza Wójtowicza-Podhorskiego pt. "Westerplatte 1939. Prawdziwa historia". Z uwag we wstępie oraz deklaracji zawartych w przedmowie czytelnik dowiaduje się, że autor dokonał konfrontacji nieznanych wcześniej dokumentów, aby na ich podstawie stworzyć całkowicie nowy obraz wydarzeń na Westerplatte.

Istotnie, autor się starał drobiazgowo przedstawić siedem dni obrony Wojskowej Składnicy Tranzytowej. Wydawać by się mogło, że kilkusetstronicowa publikacja, opatrzona ciekawym materiałem ilustracyjnym, licznymi przypisami i opasłą bibliografią, jest rzetelnym opracowaniem naukowym. Czy tak jest w istocie?

Autor obszernie powołuje się na tzw. relacje, ale nie poświęcił ani jednego zdania sposobowi ich weryfikacji, tym samym stawiając pod znakiem zapytania ich wiarygodność.
∨ Czytaj dalej
Reklama
Po bliższej analizie omówień samych "relacji" dokonanych przez Wójtowicza-Podhorskiego okazuje się, że w wielu przypadkach nie są to wspomnienia uczestników czy świadków wydarzeń, ale przekazy z drugiej lub trzeciej ręki. Mówią one o zdarzeniach, o których osoby te, z reguły wiele lat po faktach - opowiedziały lub rzekomo opowiedziały - innym osobom. Te zaś z kolei powtórzyły jeszcze innym. Żadna z "relacji" nie została zacytowana w całości. Brak również informacji o okolicznościach ich powstania. Słowem - brak jakichkolwiek danych pozwalających zweryfikować nie tylko to, czy opisują one wiernie wydarzenia historyczne, ale nawet to czy osoby, które wymieniono jako autorów wspomnień, w ogóle wypowiedziały dane słowa. Niekiedy Wójtowicz-Podhorski w ogóle nie podaje informacji o autorach "relacji", zaświadcza jedynie, że są one "wiarygodne" lub że są "niezbitymi dowodami". Książka nie zawiera aneksu źródłowego, o który aż się prosi w dziele roszczącym sobie prawo do odkłamywania "nieprawdziwej historii". Musimy zatem wierzyć na słowo autorowi, który twierdzi, że "nieznane" do tej pory dokumenty w ogóle istnieją. Pomimo tak wątłych podstaw nie waha się on wysuwać najbardziej kuriozalnych zarzutów wobec osób, które z narażeniem życia broniły Rzeczypospolitej Polskiej.

Wójtowicz-Podhorski, powołując się na "niezależne wiarygodne źródła", na które rzekomo "trafił", pisze wprost, że mjr Henryk Sucharski był chory na syfilis (s. 238, przyp. 420). Swoje oskarżenie podbudowuje autorytetem Zdzisława Kręgielskiego, w 1939 roku podporucznika, który rzekomo miał coś mówić o "wyraźnej słabości" majora do swego ordynansa. Oczywiście żadna z tych "relacji" nie została zacytowana! Ponadto poza wspomnianym podporucznikiem "autorzy" rzekomych "relacji" pozostają ukryci pod dwuliterowymi skrótami. Zatem i tutaj Wójtowicz-Podhorski domaga się od czytelnika bezgranicznej wiary wyłącznie w jego słowo. Na ewentualne próby podważenia tych i podobnych im rewelacji autor ma gotową odpowiedź: rodziny westerplatczyków obawiają się bliżej niesprecyzowanych "służb specjalnych" i na temat "osobliwych skłonności" mjr. Sucharskiego (o których jakoby mieli słyszeć od swych ojców czy dziadków) rozmawiać nie będą, bo się boją (s. 503). Czy mamy jednak uwierzyć, że macki tychże bliżej nieokreślonych służb specjalnych sięgały nawet do brytyjskiego szpitala wojskowego nr 92 w Neapolu, gdzie w 1946 roku majora dwukrotnie operowano i w którym zmarł? W końcu tamtejsi lekarze nie dostrzegli żadnego śladu "francuskiej choroby".
strona: 1 z 2 »

Dodaj komentarz

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Komentarze (1)
Przejdź do dyskusji na forum

Wyświetl od:
Zwiń wszystkie wątki

Obiektywna recenzja...

Jegorow (gość) 15.07.10, 13:30:07

Westerplatte 1939. Prawdziwa historia

„Westerplatte 1939. Prawdziwa historia” autorstwa Mariusza Wójtowicza-Podhorskiego to książka, na którą czekało od dawna środowisko miłośników historii II w.ś. Przygotowywana przez cztery lata, 664 stronicowa publikacja z niezwykłą dbałością o szczegóły pokazuje nie tylko obraz walk w ciągu siedmiu pierwszych dni września, ale i historię Wojskowej Składnicy Tranzytowej, a także powojenne losy półwyspu Westerplatte. Pod wieloma względami jest to niemal analityczne studium historyczno-wojskowe poświęcone obronie Wojskowej Składnicy Tranzytowej.
Autor książki jest dobrze znany miłośnikom historii II w.ś., a w szczególności przedwojennego Wojska Polskiego. Od kilku lat intensywnie zajmuje się ratowaniem i ochroną zabytków Westerplatte, a także poszukiwaniem pamiątek związanych z obroną Składnicy. W dążeniu do zachowania legendy Obrońców i należytego upamiętnienia pola bitwy ma na tym polu szereg spektakularnych sukcesów. Jest również inicjatorem powołania Muzeum Westerplatte. Jego działania na rzecz zachowania złotej legendy Obrońców i należytego upamiętnienia pola bitwy odbijają się zazwyczaj dużym echem w mediach.
Pierwszą publikacją autora był paradokumentalny komiks „Westerplatte. Załoga śmierci”. I tym razem jego „Westerplatte 1939. Prawdziwa historia” jest kolejnym niezwykle ciekawym przykładem skutecznego popularyzowania historii, w oparciu o szczegółowy i rzetelny warsztat wsparty bogatą bazą źródłową.
W „Westerplatte 1939. Prawdziwa historia” ta właśnie szczegółowość wysuwa się na plan pierwszy. Mamy tu do czynienia z kompletną pracą, ukazującą m.in. na podstawie nieznanych wcześniej relacji, prywatnej korespondencji i pamiętników obrońców, niemieckich raportów wojskowych i dzienników okrętowych, obraz siedmiodniowych walk z dokładnością w zasadzie co do minuty. Na uwagę zasługuje analiza źródeł, w tym np. kilku relacji tej samej osoby dotyczącej jednego zdarzenia, ale spisanych w różnych okresach czasu. Dzięki niezwykłej szczegółowości, epizody znane wcześniej, jak i te odkryte przez autora, zyskały wreszcie precyzyjne umiejscowienie w czasie. Zwraca uwagę też niespotykana we wcześniejszych publikacjach dokładna analiza taktyki stron walk o Westerplatte zestawiana m.in. z przedwojennymi podręcznikami taktyki piechoty, czy wojskowymi instrukcjami.
Książka ujawnia kilkadziesiąt nieznanych szerzej historii związanych z Westerplatte, jak choćby m.in. fakt zakupu półwyspu Westerplatte z rąk niemieckich przez Polaków po I w.ś. Poznajemy wreszcie kto i dlaczego strzelił na przedpolu Składnicy 1 IX o godz. 0430. Dowiadujemy się o nocnej walce z Niemcami w kasynie podoficerskim, czy próbie uratowania ciężko rannego strz. Ussa przez niemiecki patrol. Niezwykle istotny jest dla całości książki demontaż mitu o rzekomym rozkazie obrony mającej trwać tylko 12 godzin. Wspiera w tym autora załącznik z sensacyjną korespondencją płk. S. Fabiszewskiego, komendanta Składnicy w l. 1933-38, który po wojnie walczył z właśnie z tym mitem szkodzącym legendzie Obrońców. Prowadził on również prywatne dochodzenie mające ustalić dlaczego obrona Westerplatte trwała tak krótko (Składnica była przygotowywana do 3-4 tygodniowej walki).
Mariusz Wójtowicz-Podhorski, znany jest z wieloletniego badania konfliktu pomiędzy dwoma najwyższymi oficerami, przebywającymi podczas obrony na terenie Wojskowej Składnicy Tranzytowej – mjr. Sucharskim i kpt. Dąbrowskim. Wątek ten nie jest jednak dla autora pierwszoplanowy. W publikacji Wójtowicza-Podhorskiego poznajemy innych bohaterów, którzy choć wcześniej znani, to ukazywani byli na drugim lub trzecim planie. W książce bez wątpienia na pierwszym planie jest doświadczony weteran, chor. Jan Gryczman, dzięki któremu tak naprawdę zaczęła się siedmiodniowa obrona, a nie klęska polskiego garnizonu w pierwszej godzinie wojny. Szczególną uwagę autor poświęca też bohaterskiemu lekarzowi kpt. Mieczysławowi Słabemu, zakatowanemu po wojnie przez Informację Wojskową.
Obraz historii Westerplatte uzupełniony jest gigantyczną ilością aż 691 fotografii (!) archiwalnych, jak i współczesnych, aranżowanych specjalnie dla zilustrowania książki z udziałem grup rekonstrukcji historycznych. Jest to ilość dotychczas niespotykana w żadnej innej podobnej publikacji. Monografia składa się z przedmowy, dwunastu rozdziałów, załączników, dodatków, planów, kalendarium, bibliografii i indeksu nazwisk oraz nazw. W 27 dodatkach i załącznikach mamy ponadto efekt benedyktyńskiej kilkuletniej pracy autora, czyli m.in. szczegółowy spis nazwisk i stopni polskich żołnierzy oraz ich przydziały na stanowiska bojowe w dniach 1-7 IX 39 r., prawdopodobny przydział żołnierzy WST na Westerplatte na stanowiska bojowe rankiem 1 IX, wykazy polskich i niemieckich żołnierzy zabitych, ciężko i lekko rannych w trakcie walk o Westerplatte. Książkę uzupełniają szczegółowe dane oraz ilustracje uzbrojenia i sprzętu obydwu stron bitwy. Interesujące jest poglądowe porównanie sił zaangażowanych w walki o Westerplatte, czy załącznik „Westerplatte po wojnie – krajobraz po bitwie” opisujący dzieje Westerplatte od 1945 r. aż do dnia dzisiejszego.
Książka zawiera ponadto 28 perfekcyjnie przygotowanych map, które zostały wykonane w oparciu o bardzo szczegółową mapę topograficzną z 1934 r. obejmująca m.in. położenie pojedynczych latarni, umocnień polowych, posterunków. Mapy obrazujące poszczególne etapy działań pokazują nie tylko przebieg natarć z udziałem poszczególnych plutonów, ale nawet ważne epizody np. z udziałem zaledwie dwóch żołnierzy (rozkręcenie toru przez Polaków). Ciekawostką jest też nigdy wcześniej nie publikowany plan współczesnego wyglądu Westerplatte nałożonego na plan z 1934 r. To czego wcześniej nie było w innych monografiach bitew to m.in. trójwymiarowe wizualizacje obiektów fortyfikacyjnych z dołączonymi planami i wykazem żołnierzy na danym stanowisku bojowym. Rzuty poziome i zdjęcia wykonane przez autora w miejscach niedostępnych zwiedzającemu Westerplatte znakomicie uzupełniają wizualizacje umożliwiając czytelnikowi „poruszanie się” po Składnicy w trakcie lektury książki.
Publikacja opatrzona jest bardzo dokładnymi przypisami autora, których jest łącznie 2699! W przypisach autor umieścił często wyniki własnych badań, gdzie wielokrotnie podkreśla, że pojawiające się sprzeczności w różnych źródłach pozostawia do wyjaśnienia w przyszłości. Zastrzega, że być może ich rozwiązanie może się okazać już niemożliwe.
Cennym uzupełnieniem jest kalendarium wydarzeń zaczynające się od 1919 r., a kończące na 2009 r. Książkę zamyka bibliografia z wykazem źródeł, książek, planów i map, opracowań, tytułów prasowych, audycji radiowych, materiałów filmowych, instrukcji wojskowych, która obejmuje aż 19 stron.
Książka jest dobrze skonstruowana, więc dobrze się z niej korzysta i czyta, miejscami jak fascynującą paradokumentalną opowieść. Podkreślić należy w tym miejscu bardzo wysoki poziom edytorski wydawnictwa. Jedynymi grzechami publikacji jest swobodna miejscami interpretacja faktów, a także przedstawienie przez autora opinii mogących powodować ostrą polemikę.
Tak czy inaczej, praca Wójtowicza-Podhorskiego, zwłaszcza ze względu na swoją szczegółowość, ma niewątpliwie wyjątkowy charakter. Absolutnie predestynujący ją do miana bezprecedensowej na współczesnym rynku wydawniczym. Ze względu jednak na wielość komentarzy oraz wysuwanie przez autora, do czego ma prawo, wielu hipotez, jest to jednak pozycja skierowana do świadomego i wyrobionego czytelnika, który ma już własny osąd i porusza się samodzielnie oraz z własną wiedzą po wielu z zamieszczonych w niej kwestiach dotyczących Westerplatte.


Bartosz Gondek
Marcin Tymiński

Militarny Magazyn Specjalny „Komandos” nr 6 (204) 2010

+1 / 0 zgłoś naruszenie odpowiedz

Dodaj komentarz

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", poniedziałek 13.02.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Sonda

Czy zakaz eksponowania symboli religijnych przez personel linii lotniczych jest słuszny?