Dziennik Bałtycki » Gdańsk: Eksperyment po 10 latach

Gdańsk: Eksperyment po 10 latach

Data dodania: 2009-08-02 22:05:06 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-10-31 22:06:05

Dziennik Bałtycki

Irena Łaszyn

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Gdańsk: Eksperyment po 10 latach

Dziś 10-letni Oskar wymaga stałej opieki (© Archwium prywatne)

Wizja odbyła się na terenie Szpitala Specjalistycznego im. św. Wojciecha w Gdańsku.

Miała odtworzyć wydarzenia sprzed dziesięciu lat i wykazać, czy doszło wówczas do zaniedbań ze strony personelu medycznego. O przeprowadzenie eksperymentu procesowego wnioskowała do Prokuratury Rejonowej w Starogardzie Gdańskim Anna S., matka chłopca z czterokończynowym spastycznym porażeniem mózgowym, które - jak twierdzi - jest wynikiem błędów, jakie zostały popełnione w placówce 25 września 1999 roku, tuż po tym, jak chłopiec przyszedł na świat.

- Ten eksperyment nie posunął śledztwa nawet o centymetr do przodu - uważa mec. Wojciech Kamiński, który reprezentuje panią S. - Zbyt wiele rzeczy zaciemnia bowiem obraz, który mógłby się wyłonić, gdyby eksperyment procesowy przeprowadzono z udziałem świadków i w tym samym miejscu, w którym faktycznie nastąpił transport noworodka.
∨ Czytaj dalej
Nie w szpitalnej auli, lecz na korytarzu łączącym salę porodową z oddziałem intensywnej terapii.

- Nie mogliśmy, dla dobra pacjentów, dezorganizować pracy szpitala - mówi Jarosław Kembłowski, prokurator rejonowy w Starogardzie Gdańskim. - Sytuacji sprzed dziesięciu lat nie sposób zresztą do końca odtworzyć, te warunki zmieniły się. Skupiliśmy się na tym, co było kwestionowane.
Oskar S. urodził się przedwcześnie, w wyniku cesarskiego cięcia, a potem został przetransportowany na Oddział Intensywnej Terapii. W jakich odbyło się to okolicznościach i dlaczego nie użyto inkubatora transportowego, do tej pory nie zostało wyjaśnione, mimo kilkuletniego śledztwa i procesów cywilnych, które Anna S. wytoczyła szpitalowi.

- Nie wyjaśniono, czy Oskar został zaintubowany, jak długo lekarka niosła zawiniętego w serwetę wcześniaka na rękach, czy dziecko było w trakcie transportu monitorowane i wentylowane za pomocą worka ambu oraz jaki to mogło mieć wpływ na jego zdrowie - podkreśla pani S. - Wiadomo, że na OIOM-ie dziecko już samodzielnie nie oddychało i zostało podłączone do respiratora.

Dziś Oskar ma dziesięć lat. Nie mówi, nie chodzi, samodzielnie nie siedzi. Anna S. uważa, że czterokończynowe spastyczne porażenie mózgowe, które jest wynikiem niedotlenienia mózgu, to skutek błędów lekarskich.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.