Adam Hlebowicz
Choć jestem z Gdańska, w sobotę chcę zostać Śledziem.
Szymon Bzoma (gość), 31.07.09, 14:18:45
Witam, W połowie lat 1990-tych przywołana w tekście Grupa KULING, w której imieniu piszę, organizowała obozy ornitologiczne na półwyspie Szpyrk - tym samym gdzie zaczyna się Ryf Mew. Sam Szpyrk raz był pod wodą, a raz nie - co nie zmienia faktu, że chwytaliśmy tam po kilka tysięcy ptaków siewkowych rocznie (czyli od lipca do września). Rekordowe dni pozwalały na schwytanie kilkuset pierzastych wędrowców podczas ich odpoczynku między Syberią a Afryką. Ile dziś ptaków siewkowych można spotkać na Szpyrku? Żadnego. Wszędzie są płoszący je ludzie. Podobnie jest w każdym zakątku Zatoki Gdańskiej - wszędzie można dopłynąć skuterem czy dojechać quadem. Wszędzie gdzie ląd styka się z wodą są setki chętnych na "bycie" tam. Skuteczna ochrona miejsc takich jak "Mewia Łacha" przed wstępem niewinnych turystów, często kochających przyrodę i ptaki, już w pierwszych latach dała zaskakujące nawet nas samych efekty - gnieżdżą się ptaki z wielu gatunków, ich młode widywane są później od Europy po RPA. Pojawiło się stado fok liczące nawet do 9 osobników. Zatoka Gdańska ma olbrzymi potencjał - ale miejsc realnie dobrych dla ptaków - jest coraz mniej. Zadziwia mnie przekonanie autora tekstu co do "nieszkodliwości" marszu śledzia, jakoby rzekomo okresowo zalewany Ryf Mew nie był siedliskiem fok i ptaków. Otóż jest, albo byłby, gdyby nie łazili tam ludzie. Zło, jakie dziś czyni Marsz Śledzia, a pół roku temu przejazd quadem wzdłuż całego polskiego wybrzeża (inny równie bezsensowny pomysł), nie niesie zagrożenia fizycznym zniszczeniem czegokolwiek. Zniszczenie nie dokonuje się od jednego przemarszu. Marsz to "tylko" promocja zachowań, które powielane potem legalnie i nielegalnie, w swojej masie, a nie pojedyncze z osobna, pozbawiają dzikie zwierzęta kolejnych spłachetków, na których można odpocząć po trudach wielokilometrowych wędrówek. A że nie widać tam fok - cóż, one są tam u siebie i pierwsze widzą chmarę ludzi. www.kuling.org.pl
odpowiedzi (0)
skomentujBiuro Prenumeraty
Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26
Prenumerata
Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202
Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14
Reklama
Polska Dziennik Bałtycki
80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303
Redakcja
Oddziały lokalne redakcji
Reklama
Reklama
Dlaczego reklama w "Polsce Dzienniku Bałtyckim"? Bo od lat jesteśmy najbardziej poczytnym tytułem na Pomorzu, liderem pod względem sprzedaży i czytelnictwa wg badań Instytutu SMG/KRC. Średni nakład naszej gazety wynosi 56 035 egzemplarzy. Zadzwoń po reklamę 58 30 03 200. »
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.