Dziennik Bałtycki » Rejsy » Odskocznia

Odskocznia

Data dodania: 2009-07-26 17:16:34 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-07-27 09:55:10

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Odskocznia

Odkąd dr Makowska wyprowadziła się z Gdańska na wieś, znalazła świetne miejsce nie tylko dla swoich trzech psiaków, ale i dla siebie oraz bliskich (© Archiwum Prywatne)

Chciała rozdzielić dwa światy - pracującej lekarki i autorki książek. Tymczasem to pacjentki okazały się jej najwierniejszymi czytelniczkami. O doktor Beacie Makowskiej znanej także jako Aleksandra Mak pisze Ewa Macholla

Tamten dzień, mimo upływu 10 lat, doktor Beata Makowska pamięta doskonale.

- Jak co dzień przyszłam do pracy w szpitalu na gdańskiej Zaspie. Nagle na nasz oddział z każdej strony zaczęły wpadać panie z kadr z wypowiedzeniami. Otaczały delikwenta tak, że właściwie pozostawała mu tylko ucieczka przez okno. Byłam wówczas zatrudniona na etacie ministerialnym, odpowiedniku dzisiejszej rezydentury. Okazało się, że ministerstwo przestało za nas płacić. Razem z trzydziestką innych osób, które znalazły się w podobnej sytuacji, niemal z dnia na dzień wylądowałam na zielonej trawce - wspomina. - Kadrowa powiedziała mi o przychodni w Starogardzie. Nie powiem, nie byłam zadowolona, ale pojechałam.
∨ Czytaj dalej
Z perspektywy gdańskiej wyglądało to - nie da się ukryć - trochę jak zawodowy krok wstecz.

Dziś mówi jednak, że nie zamieniłaby już tej przychodni, personelu i pacjentek na żaden szpital w Gdańsku. W jej rodzinie było wielu lekarzy, więc na ten zawód była trochę jakby skazana. Już na początku swojej przygody z medycyną wiedziała, że będzie ginekologiem. Chciała pracować dla kobiet i z kobietami.

- Staram się traktować panie, które do mnie przychodzą, nie tylko jako pacjentki. To często są kobiety, które zmagają się z licznymi problemami w domu czy pracy. Cieszy mnie, kiedy mogę im pomóc.

Przyjmuje też te najmłodsze pacjentki - dzieci. To trudna praca, bo dziewczynki bardzo często boją się lekarza. Przyznaje też, że wciąż zdarzają się panie, które przez kilkanaście lat szerokim łukiem omijały gabinet ginekologa. Cytuje przy tym zatrważające statystyki odnośnie zachorowalności na raka szyjki macicy w naszym kraju.

***

Jej kontakt z pacjentkami i pomoc nie ogranicza się do porad zdrowotnych. W wolnym czasie dr Makowska, jako Aleksandra Mak, pisze książki - o kobietach i dla kobiet. Choć nie tylko. Po jej powieść sięgają również mężowie, narzeczeni, przyjaciele oraz partnerzy tych pań.

Autorka przyznaje, że pisać lubiła praktycznie od zawsze. Słała więc do swoich przyjaciół długie, przemyślane listy. Gdy zaczęła pisać doktorat, to musiała robić coś, co będzie taką odskocznią od pracy naukowej. Więc równocześnie z doktoratem "rodziła" się powieść.
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

pIĘKNY UMYSŁ

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wierna pcjentka od wielu,wielu lat,chyba od samego początku. (gość), 10.03.12, 19:28:14

kupiłam 3 tomy Pani książki,ale nie mialam kiedy przeczytać (pewnie lenistwo),ale teraz wzięłam sie za to .:Rozwodniątko" połknęlam w 2dni,jestem teraz przy 2 tomie i czytam i czytam .Są cudne,bo to moje klimaty i tereny.Pani Beato prosimy o więcej,a Faktycznie Przywidz to piekna okolica.

odpowiedzi (0)

skomentuj

ODSKOCZNIA

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

T.G, (gość), 12.11.11, 14:17:30

Witam.Przeczytałam z uwagą artykuł o p.dr Makowskiej..Rzeczywiście jest wspaniałą osobą.Znam ją ,jestem pacjentką .O niej mogę powiedzieć ,że jest b.dobrym lekarzem, z ogromnym wyczuciem podczas badania.
Mam pełne zaufanie .Jest godna polecenia innym paniom szukającym dobrego specjalisty ginekologa.
Przeczytałam książki.. zakochałam się w "Rozwodniątku". Podziwiam moją panią doktor i dziękuję za piękne powieści. Jest silną kobietą ,ja chciałabym też taką być. Jej życie musi być piękne w domku z bliskim ...otoczona piękną przyrodą . Pozdrawiam serdecznie.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.