"Z³oto Renu" Wagnera w Operze Le¶nej
Data dodania: Ostatnia aktualizacja:
Solistów zaprosi³ do Sopotu producent koncertu, Daniel Kotliñski, sam zreszt± wykonuj±cy w poniedzia³ek partiê Donnera. Partiê Albericha, jedn± z kluczowych, Kotliñski zaproponowa³ Tomaszowi Koniecznemu, który t± sam± rol± debiutowa³ w operach drezdeñskiej i wiedeñskiej. W Wiedniu z takim powodzeniem, ¿e zakontrakowano z nim wystêpy w ca³ym cyklu "Pier¶cienia Nibelungów", a do swojej wersji "Z³ota Renu" zaprosi³a go tak¿e opera berliñska. Wystêp Koniecznego w Sopocie powiedzia³ wszystko o powodach jego tak szybko rozwijaj±cej siê kariery. Spo¶ród solistów sopocka publiczno¶æ ¶wietnie przyjê³a tak¿e basa Kristina Sigmundsona (Fasolt) i graj±cego postaæ Logego - w³a¶nie graj±cego, mimo i¿ by³a to tylko koncertowa wersja - tenora Jeffa Martina.
To prze³om w próbach reaktywowania festiwalu wagnerowskiego
Ka¿dy z solistów wymaga³by pewnie osobnej oceny, ale nie uznajê siê za w³a¶ciw± osobê, by takie cenzurki wystawiaæ. Powiem za to co innego - "Z³oto Renu" to prze³om w historii prób reaktywowania w Sopocie tradycji sopockiego festiwalu wagnerowskiego. Maj± one ju¿ d³ug± tradycjê. Nie dalej ni¿ dwa tygodnie temu mogli¶my obejrzeæ w Operze Le¶nej przedstawienie "Tristana i Izoldy" teatru w Chemnitz. Có¿ z tego, ¿e lepsze ni¿ pokazany rok temu "Holender tu³acz" teatru z Neubrandenburga, skoro niemieckim artystom i orkiestrze nie uda³o siê stworzyæ tej magicznej niemal atmosfery, jaka towarzyszy³a poniedzia³kowemu wykonaniu "Z³ota Renu". - Tak± atmosferê uda³o siê kiedy¶ stworzyæ w "Tannhauserze", przygotowanym przez Operê Ba³tyck± i teatr z Ingolstadt - przypomina mi obecny w poniedzia³ek w Operze Le¶nej Jaros³aw Sellin, by³y wiceminister kultury, a po godzinach mi³o¶nik opery. Prawda, ale od tamtego wydarzenia minê³o, bagatela, 10 lat.
