Dziennik Bałtycki » Wiadomości » Gdynia: Ośmiolatka bolało gardło, trafił do szpitala, gdzie...

Gdynia: Ośmiolatka bolało gardło, trafił do szpitala, gdzie zmarł

Data dodania: 2009-07-08 23:11:58 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-07-14 17:42:02

Dziennik Bałtycki

Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

11KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Gdynia: Ośmiolatka bolało gardło, trafił do szpitala, gdzie zmarł

- Pogrzeb Konrada odbył się 21 maja, w dzień jego ósmych urodzin - mówi jego tata. (© Grzegorz Mehring)

Ośmioletni Konrad z bólem gardła trafił do jedynego w Gdyni szpitala ratunkowego i tam zmarł. Prokuratura sprawdza okoliczności jego śmierci.

Nurkował na głębokość trzech metrów. Trenował karate. Jeździł na rowerze i na deskorolce. Był okazem zdrowia. W piątek 8-letni Konrad Beister z Gdyni obudził się z bólem gardła. Kilkanaście godzin później już nie żył. Ojciec dziecka winą za śmierć syna obarcza gdyński Szpital Miejski, gdzie szukał dla niego pomocy.

Na jego wniosek Prokuratura Rejonowa w Gdyni prowadzi dochodzenie. W ciągu dwóch najbliższych tygodni gotowy ma być wynik sądowej sekcji.
∨ Czytaj dalej
Dyrekcja szpitala broni się, twierdząc, że chłopca ratowano "zgodnie z obowiązującymi procedurami".

Rankiem 15 maja br. nic nie zapowiadało jeszcze dramatu, który się rozegrał w nocy z piątku na sobotę na oddziale laryngologii. - Po przebudzeniu Konrad ledwo co mówił - relacjonuje Wojciech Beister, tata 8-latka. - Jeszcze przed szkołą pojechaliśmy do przychodni Wzgórze Świętego Maksymiliana. Pediatra, który go oglądał, stwierdził infekcję gardła i przepisał antybiotyk.

Chłopiec nie gorączkował, dlatego dostał tabletki do ssania i poszedł na lekcje. Kiedy ojciec odbierał go ze szkoły kilka godzin później, Konrad o bólu gardła już nie pamiętał. Na wszelki wypadek jednak zrezygnowali z treningu karate, wrócili do domu i tylko po południu pojechali do sklepu po drobne zakupy. Na kolację Konrad zażyczył sobie pizzę, połknął antybiotyk i poszedł spać.

- Oglądałem coś w telewizji, ale co chwilę zaglądałem do syna - wspomina Wojciech Beister. Z zawodu jest magistrem rehabilitacji, przed laty pracował w Szpitalu Miejskim, wie, że przy infekcji gardła może dojść do groźnego obrzęku krtani. Gdy więc tylko zauważył, że Konrad dziwnie oddycha, obudził go i na klaksonie popędził z nim do szpitala.

- Wbiegłem od strony ulicy Starowiejskiej, trafiłem do kardiologów, poradzili, by biec na drugie piętro na oddział laryngologii. A tam, jak twierdzi ojciec dziecka, zaczął się prawdziwy horror. Po tym jak lekarka wsadziła mu do gardła lusterko, chłopiec zwymiotował. Oddychał z coraz większym trudem. Nie powiodły się próby intubacji, czyli umieszczenia w jego tchawicy specjalnej rurki ułatwiającej oddychanie. Na oddziale zabrakło maski tlenowej dla dziecka, nie było defibrylatora. Okazało się, że nie ma też zestawu odpowiednich narzędzi do zabiegu tak zwanej tracheotomii.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rynkowa gospodarka w szpitalach

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Nairam (gość), 09.07.09, 10:52:55

wydaje swoje tragiczne owoce. Szpital dla osiągnięcia dobrego wyniku finansowego oszczędza na wszystkim od względnie prostych narzędzi po
kwalifikowany personel.
Ciekawe kiedy rządzący opamiętaja się i odstąpią od rynkowego traktowanie
zdrowia i życia ludzkiego.
Obywatele natomiast powinni w trakcie najbliższych wyborów dokonać stosownej korekty w rozdzielaniu władzy w naszym kraju. Przy tym warto wspomnieć to co na temat organizacji i finansowania służby zdrowia mówił śp. Religa.

odpowiedzi (0)

skomentuj
« 1 2

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", środa 23.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.