Dziennik Bałtycki » Wiadomości » Sepsa zabiła w Wejherowie

Sepsa zabiła w Wejherowie

Data dodania: 2009-06-29 17:37:02 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-06-30 21:10:30

Dziennik Bałtycki

Dorota Abramowicz, Joanna Kielas

11KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Sepsa zabiła w Wejherowie

Nagła śmierć Michała, młodego, wysportowanego mężczyzny, wstrząsnęła Wejherowem (© Archiwum prywatne)

27-latek trafił na leczenie z bólem kręgosłupa, zginął wskutek ataku groźnych bakterii. Rodzina zarzuca lekarzom, że zbyt późno rozpoznali pierwsze objawy choroby.

O jego nagłej śmierci mówi całe Wejherowo oraz Rumia. W Wejherowie mieszkał, w Rumi grał w piłkę nożną. Był kapitanem drużyny Chopin Wejherowo, biorącej udział w rozgrywkach amatorskiej ligi piłki nożnej Salos Rumia.

Michał po raz pierwszy pojawił się w wejherowskim szpitalu w ubiegły poniedziałek. 27-letni, wysportowany mężczyzna cierpiał na silny ból kręgosłupa z powodu wypadnięcia dysku. Najpierw dostał kroplówkę, potem zastrzyk.
∨ Czytaj dalej
Przyjęto go dopiero za trzecim razem. Trafił na oddział neurologii. We wtorek bliskich Michała zaskoczyła dziwna wysypka na jego na twarzy. W środę wypryski miały pękać, wyciekała z nich krew z ropą.

- Lekarze z lekceważeniem podchodzili do naszych uwag - mówi Ania, narzeczona Michała. - Gdy już we wtorek zgłaszałam, że Michał ma wysypkę, lekarz stwierdził, że to trądzik lub skutek przyjmowania sterydowych leków. W środę te wypryski wyglądały strasznie, ale nadal nic nie robiono. We krwi była cała pościel, przez cały dzień nie doprosiłam się o nowe posłanie. Wieczorem sama zmieniłam pościel. Później jedna z sióstr nakrzyczała na mnie, że tak robić nie wolno.
Michał bardzo cierpiał. Rzucał się z bólu w łóżku, pocił. W piątek zmarł.

- Lekarze z neurologii zlekceważyli sprawę - potwierdza Iwona, siostra Michała. - Dopiero w środę, gdy bratu odmówiły posłuszeństwa wszystkie narządy po kolei, zaczęli coś robić. Były badania krwi, tomokomputer. Cały czas nie wiedzieli jednak, co się dzieje, dlaczego jego stan się pogarsza.

Jak mówi rodzina, słowo "sepsa" padło z ust lekarzy dopiero po śmierci Michała.
- Nagłośniliśmy sprawę, powiadomiliśmy organa ścigania, bo chcemy ostrzec innych przed szpitalem i lekarzami - tłumaczy Iwona, siostra zmarłego. - Nie chcemy pieniędzy, nie żądamy zemsty. Chcemy, by lekarze właściwie traktowali i diagnozowali pacjentów, żeby żaden inny młody człowiek nie umierał na skutek czyjegoś błędu, bo Michał mógłby żyć, jesteśmy tego pewni.

Lekarze odpowiadają: - Nic nie można było zrobić. Choroba rozwinęła się błyskawicznie. Niewykluczone, że przyjmowane przez pacjenta z powodu bólu kręgosłupa sterydy i niesterydowe leki przeciwzapalne osłabiły wątrobę, ułatwiając atak bakterii.
- Niestety, nadal ludzie giną z powodu sepsy - tłumaczy dr Bożena Czepułkowska. - W Wejherowie, choć przyjmujemy 25 tysięcy pacjentów rocznie, to pierwszy taki przypadek od lat - dodaje.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Winni muszą zostac ukarani!!!

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

SQ-1 (gość), 29.06.09, 18:36:02

Niestety poziom opieki zdrowotnej w Wejherowskim szpitalu dawno już nie był tak tragiczny jak teraz.Moja wizyta na wejherowski "SOR-ze" po wypadku któremu uległem w pracy nie należała do miłych,a skutki jak to później okazało się błędnej decyzji lekarza jeśli można tak go "utytułować" odczuwam do dziś i będzie tak do końca życia.Zachowanie się lekarzy z którymi się spotkałem było tragiczne a zwłaszcza z "SOR" i znamienne słowa "Ja tu jestem lekarzem i Ja tu jestem od podejmowania decyzji!!!".Później już prywatny ortopeda zadał pytanie czemu nie było gipsu skoro zerwane były m.in dwa więzadła i woreczek maziowy(i widać było zdziwienie na jego twarzy) a leczenie zamiast trwać maksymalnie 3 miesiące trwało ponad 7 miesięcy.Po minach lekarzy tam pracujących widać,że pracują chyba za karę a odpowiedzialność za ich błędne decyzje(umyślne bądź też nie) ich nie dotyczy!!!Gdzie się podziała podstawowa zasada "Primum Non Nocere"?Mam nadzieję,że winni śmierci Michała poniosą odpowiedzialność i nie będzie tak jak zawsze,że sprawa ucichnie a ludzie którzy doprowadzili poprzez swoje zaniedbania do jego śmierci dalej będą pracować w Wejherowskim szpitalu i "leczyć".Lekarz ma leczyć a nie zabijać!!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj
« 1 2

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", środa 23.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.