Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Joao Oliveira, piłkarz Lechii Gdańsk: Każda bramka dodaje pewności. Remis w Krakowie musimy szanować

Paweł Stankiewicz, Kraków
Fot. Piotr Hukało
Joao Oliveira, skrzydłowy Lechii Gdańsk, zaczął mecz z Wisłą Kraków na ławce rezerwowych. Na boisku pojawił się w drugiej połowie i wniósł sporo ożywienia, a przede wszystkim strzelił gola na wagę remisu.

- Taki był wybór trenera. Zrobił pewne zmiany w wyjściowej jedenastce, jednak, gdy dostałem szansę gry, starałem się dać z siebie to, co najlepsze - mówił po meczu Joao Oliveira. - Jestem szczęśliwy z powodu strzelenia wyrównującego gola, myślę, że to bardzo ważny punkt dla naszego zespołu. Wiedzieliśmy już przed pierwszym gwizdkiem, że w Krakowie czeka nas bardzo trudne spotkanie. Staraliśmy się grać jak najlepiej i myślę, że ostatecznie zasłużyliśmy na ten punkt.

Po strzeleniu wyrównującego gola Lechia starała się pójść za ciosem i szukała zwycięskiej bramki.

- Wiadomo, że chcieliśmy wygrać, ale tak jak już powiedziałem wcześniej, musimy przyjąć z szacunkiem ten remis - powiedział skrzydłowy biało-zielonych.

Joao Oliveira w przerwie na kadrę zagra w młodzieżowej reprezentacji Szwajcarii w eliminacjach do mistrzostw Europy. Po golu w Krakowie poleciał na zgrupowanie w dobrym humorze.

- Każda bramka dodaje pewności siebie. Gramy przeciwko Walii oraz Rumunii. Liczę, że w kadrze też uda mi się strzelić gola. Wtedy wrócę jeszcze mocniejszy do Lechii - zakończył Joao Oliveira.

David Villa wraca do reprezentacji Hiszpanii. "Od trzech lat nie dostawałem powołań. Mimo to wciąż liczyłem, że ponownie zagram w kadrze"

Press Association / x-news

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki