Dziennik Bałtycki » Wiadomości » W Tatrach znaleziono ciała zaginionych studentów z Gdańska

W Tatrach znaleziono ciała zaginionych studentów z Gdańska

Data dodania: 2009-05-03 22:36:40 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-05-03 22:36:40

Dziennik Bałtycki

Marcin Mindykowski

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

To już pewne - dwa ciała znalezione w ostatni weekend w Dolinie Pięciu Stawów to zaginieni w listopadzie ubiegłego roku Olga i Jakub, studenci krakowskich uczelni, pochodzący z Gdańska.

Potwierdza to dowód osobisty znaleziony przy ciele dziewczyny oraz jej rzeczy i ubiór, które rozpoznał ojciec zaginionej. Nieznane są jednak przyczyny zgonu.

Wszystko zaczęło się w piątek, 21 listopada ubiegłego roku, kiedy 21-letni Olga Witczak i Jakub Wancław opuścili wynajmowane przez siebie mieszkanie w Krakowie. Chcieli zrobić sobie trzydniowy wypad w góry. Kiedy po weekendzie nie wrócili na uczelnię, a ich nieobecność przedłużyła się do tygodnia, współlokatorzy powiadomili rodziny.
∨ Czytaj dalej


Bliscy zaginionych natychmiast pojechali w góry i rozpoczęli śledztwo na własną rękę. Większość śladów prowadziła na Słowację, w okolice Słowackiego Raju - 11 osób twierdziło, że to właśnie tam widziało zaginioną parę. Tę wersję potwierdził też obraz z monitoringu jednego z tamtejszych dworców autobusowych. Rodzicom wydawało się, że rozpoznają na nim swoje dzieci.

Prawdziwe wyjaśnienie tajemniczego zaginięcia przyszło wraz z ociepleniem. W pierwszomajowy piątek po południu przejeżdżający obok Wielkiego Stawu narciarze zauważyli wystające spod śniegu kawałki ubrania. Zaalarmowani ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego odnaleźli tam ciało mężczyzny, które przetransportowali śmigłowcem do prosektorium w Zakopanem. Już wtedy wiele wskazywało na to, że należy ono do zaginionego Jakuba - zgadzał się ubiór, budowa ciała, jak i rodzaj telefonu komórkowego, który przy nim znaleziono.

W przeciwieństwie do słowackich szlaków, te po polskiej stronie w listopadzie nie są zamykane dla turystów. Olga i Jakub mogli więc tamtędy przechodzić.

- Najprawdopodobniej szli szlakiem z Zawratu do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów - mówi Mirosław Witczak, ojciec Olgi.

Po znalezieniu ciała policja i TOPR nasiliły poszukiwania w tym rejonie.

- W sobotę musieliśmy je jednak przerwać: spadł śnieg, nasze działania utrudniała też mgła - mówi Anna Zbroja z małopolskiej policji. Wreszcie w niedzielę ok. godz. 9.15 w odległości 150-200 metrów od pierwszego ciała odnaleziono ciało dziewczyny. Było zawinięte w dwa śpiwory.

Oba zamarznięte ciała leżały niedaleko szlaku i ok. 10-15 minut drogi od schroniska. Najbardziej prawdopodobną hipotezą jest nagłe załamanie się pogody i trudne warunki atmosferyczne.
1 2 »

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.