Dziennik Bałtycki » Blogi » Kostka Kubika » Jak york groził kierowcy autobusu śmiercią

Jak york groził kierowcy autobusu śmiercią

Data dodania: 2009-04-28 11:23:38 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-10-20 17:50:01

Dziennik Bałtycki

Tomasz Kubik

8KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Sposób na bohaterstwo w samo południe

Przychodzi w życiu każdego kierowcy autobusu taki moment, gdy dopada go przemożna chęć zaistnienia. Dla prowadzącego autobus nr 127 ta chwila nadeszła w słoneczne południe pewnej nudnej niedzieli.

Na przystanku do pojazdu wchodzą starsi państwo z yorkiem, umieszczonym w czymś, co zapewne jest specjalną, oryginalną i najdroższą torebką przeznaczoną dla tej rasy. Zaledwie po dwóch ich krokach w pojeździe rozbrzmiewa polecenie z głośników:- Państwo z psem proszę opuścić pojazd!
∨ Czytaj dalej

Nieliczni pasażerowie przebudzeni nagłym dźwiękiem szukają źródła głosu. Zanim wszyscy się orientują, że kierowca zrobił użytek z monitoringu i mikrofonu, właścicielka psa próbuje protestować:
- Ależ to bardzo łagodny piesek.
Z głośników skrzeczy jednak nieznoszące sprzeciwu buczenie:
- Dalsza podróż z psem bez kagańca jest niemożliwa.
- Ależ proszę pana, ten mały piesek nikogo nie pogryzie... - nie poddaje się właścicielka.
- A ja się zgadzam siedzieć obok tego psa - włącza się jeden z pasażerów, lekko wstawiony porannym słońcem na działce.
- Psy nie powinny jeździć autobusami - dopowiada gospodyni domowa z tylnych siedzeń. Zanim autobus zamieni się w talk-show o psach, kierowca powtarza, ale bardziej władczym tonem: - Dalsza podróż jest niemożliwa. Takie są przepisy.
Starsi państwo poddają się i wychodzą - w następnym autobusie specjalną torebkę z psem schowają zapewne do torby z zakupami. Kierowca czuje się już lepiej - w końcu uratował życie kilku pasażerom.

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

biedna psina

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marta (gość), 16.05.09, 18:15:06

a tak o yorkach, tyle że bardzo smutne. Tydzień temu czytałam gdzieś, że jakiś 50-letni wstawiony tatuś chcąc zrobić na złość swojej córce, wrzucił jej małego pieska yorka do pieca. :/ Pies umarł w straszliwych męczarniach, a facetowi grozi tylko 2 lata w zawiasach. Uważam, że powinni zmienić prawo, bo zbyt małe wyroki, powodują właśnie takie zachowania. Pozdr.

odpowiedzi (0)

skomentuj

kierowca a kierowca

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Gacek (gość), 16.05.09, 17:54:04

Ten kierowca ma najwyraźniej jakieś problemy sam z sobą. Pytanie tylko, czy jego przełożeni wiedzą o tym. Może wystarczyłoby wysłać tego pana na urlop lub z nim porozmawiać?
Wydaje mi się, że powinno być ostrzejsze sito, przy zatrudnianiu pracownikow, którzy mają kontakt z ludźmi. Szlag by mnie trafił, gdybym rano, zaspany, jadąc do pracy miał usłyszeć podobną historię.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Takie są przepisy

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

tis (gość), 16.05.09, 17:47:28

A gdyby ten pies rzucił się na któregoś z pasażerów i zrobił mu krzywdę wówczas kierowca byłby winien bezwzględnie! Wyczuwam niestosowną ironię autora w stosunku do kierowcy. Porządek musi być!

odpowiedzi (0)

skomentuj

a może strach?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wscieklyyork (gość), 16.05.09, 17:32:39

A nie pomysleliście, że gościu może panicznie bać się psów? :D nawet takich mini. I w ten sposób, zasłaniając się przepisami, pozbył się kłopotu?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nic tylko się pośmiać

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kaśka (gość), 16.05.09, 17:29:04

OK, uzasadnione, ale dlaczego w ten sposób? Nie można było podejść, powiedzieć i załatwić tego inaczej. To prawda, są ludzie, którym "władza odbija" i jak widać na tym przykładzie, różnym ludziom, różne narzędzia są potrzebne, ażeby "urosnąć". Facet się nie popisał. Pozdrawiam

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jogurt czyli zagrożenie

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Tomasz Kubik 07.05.09, 00:26:10

Moim zdaniem to było uzasadnione. Jogurt mógł ściągnąć do pojazdu setki york terrierów.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Poranny autobus

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Beata (gość), 05.05.09, 18:27:22

Z psem to jeszcze nic, mi kierowca kazal wysiasc z jogurtem:->
Moze bał sie broni biologicznej:->

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.