Dziennik Bałtycki » Blogi » Z panem Blogiem » Małpki, krowy, emerytki

Małpki, krowy, emerytki

Data dodania: 2009-04-21 11:27:23 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2009-04-21 13:11:40

Dziennik Bałtycki

Dariusz Szreter

5KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Małpki, krowy, emerytki

Dariusz Szreter

Wtorek, 21 kwietnia 2009

Na początku był granat. Mały, brązowy, pękaty, o pojemności 0,33 litra, a butelkowane w nim Piwo Gdańskie Pełne miało tę wyjątkową cechę, że się prawie nie pieniło.

Granaty były poręczne. Kiedyś przyszedłem do szkoły w nowej kurtce z naszywanymi kieszeniami.
- Praktyczne - ocenił kolega - wejdą po dwa granaty w każdą.

Sprawdziłem. Faktycznie weszły, ale za mocno je wypychały i rusycystka nakryła mnie na wnoszeniu browaru do szkoły.

O tym, że piwo może być butelkowane nie tylko w granaty przekonałem się dopiero na wycieczce do Krakowa. W Jamie Michalikowej kelnerka przyniosła Okocim w smukłych "nabojach", a Żywiec był nawet w półlitrówkach, które - jeśli się nie mylę - były wtedy bardziej zaokrąglone niż obecnie.
∨ Czytaj dalej

Na studiach w Lublinie spasowałem z pyfkiem, bo przy tamtejszej Perle nawet Gdańskie wydawało się Carlsbergiem. Trzeba się było przerzucić na paliwo wysokooktanowe. "Ćwiartka" brzmiała świetnie, miała literacką tradycję i pijacką legendę - sęk w tym, że w owym czasie dawno już nie sprzedawano wódki w tej objętości. Królowały połówki. Wszystkie w jednym kształcie, z lekko nadętą szyjką.

Tylko Winiak Luksusowy i Krupnik rozlewano do kanciastych flaszek. W Peweksie za to można było trafić "krowę" - solidne trzy czwarte litra, zwane przez niektórych także "matką". Matka jest tylko jedna.

Kiedyś po zaliczonej sesji wpadł do mnie znajomy z półbasem. Miałem na stancji zestaw turystyczny z małymi blaszanymi kielonkami, takimi ciupikami. Kolega trochę się krzywił, że co to on Japończyk jakiś, żeby pić z naparstka. Widocznie sam używał literatek. Ale, jak już rozlaliśmy, zrobiło się sympatycznie. Opowiadał zabawne historie o jednym swoim kumplu z roku, wyjątkowym oryginale. Zapamiętałem charakterystyczne nazwisko - Janusz Palikot. Kojarzyłem gościa z widzenia, ale z nim nie piłem. Ani przedtem, ani potem.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

zagraniczne markowe

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

krzysiek070 (gość), 05.05.09, 13:12:14

Oj Darku, przeczytałem to z lekkim rozmarzeniem.
Dodać tu mogę z mojej praktyki portowej wynalazek wyspiarzy, nazwany w kultowym filmie "rudą na myszach, a butelkowany w KANTÓWKACH - tego drewnianego materiału sztauerskiego używało się kiedyś dużo, a że i dużo innych rzeczy też się robiło, stąd zapewne i nazwa kojarząca się natychmiast i dla każdego.
Pozdrawiam.

odpowiedzi (0)

skomentuj

objetosci

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kowal (gość), 24.04.09, 14:02:26

U nas na Kociewiu, malpkami nazywano te wieksze flaszeczki - pomiedzy cwiartka a polowka, cwiartka byla cwiartką, a mniejsze porcje to byly "pinalki". Pozdrawiam, niestety nie z Kociewia...
K.

odpowiedzi (0)

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Strug (gość), 21.04.09, 19:57:10

Ja bym tam dolewał Oliwy do ognia ;)
Pozdrawiam i gratuluję bloga!

odpowiedzi (0)

skomentuj

małpki

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Skiba (gość), 21.04.09, 14:59:48

Drogi Darku! Twoja subtelna analiza nazewnictwa alkoholowego powalić może każdego językoznawcę - smakosza. Trudno coś tu dodać, ale może mi się uda. Na litrowe butelki mówiono "karabin maszynowy", bo taka ilość ścina z nóg i kosi seriami podobnie. I na koniec pointa. Polska wódka jest jak Chuck Norris. Nigdy nie wiadomo kiedy cię kopnie! Gratuluje bloga i polecam teksty na www.skiba.bloog.pl Krzysztof Skiba

odpowiedzi (0)

skomentuj

Rozrywka

Dziennik Bałtycki

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Dziennik Bałtycki", czwartek 24.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Biuro Prenumeraty

Targ Drzewny 9/11
80-894 Gdańsk
tel. 58 30 03 694
infolinia 801 15 00 26

Prenumerata

Zamów prenumeratę

Reklama:

Biuro Reklamy Gdańsk
Gdańsk, Targ Drzewny 9/11
tel. 58 30 03 274
fax. 58 30 03 202

Biuro Reklamy Gdynia
ul. 10 Lutego 11
C.H. BATORY - III p.
(wejście od ul. Batorego)
tel. 58 660 65 11
fax 58 660 65 14

Reklama

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

Polska Dziennik Bałtycki

80-894 Gdańsk
Targ Drzewny 9/11
tel. 058 30 03 300
fax 058 30 03 303

Redakcja


Oddziały lokalne redakcji

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie DziennikBaltycki.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.