Menu Region

Pomorskie cmentarze. W Gdyni Witominie na grobach...

Pomorskie cmentarze. W Gdyni Witominie na grobach zasłużonych zawsze płoną znicze [ZDJĘCIA]

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Dziennik Bałtycki

Ksenia Pisera

1Komentarz Prześlij Drukuj
Na cmentarzu Witomińskim spoczywa 35 tysięcy osób, w tym wiele zasłużonych dla miasta. Niektóre z nich przypomina Ksenia Pisera
4/15

Cmentarz na gdyńskim Witominie

(© Tomasz Bołt)

  • Cmentarz na gdyńskim Witominie
  • Cmentarz na gdyńskim Witominie
  • Cmentarz na gdyńskim Witominie
  • Cmentarz na gdyńskim Witominie
  • Cmentarz na gdyńskim Witominie
  • Cmentarz na gdyńskim Witominie
  • Cmentarz na gdyńskim Witominie
  • Cmentarz na gdyńskim Witominie
  • Cmentarz na gdyńskim Witominie
  • Cmentarz na gdyńskim Witominie
  • Cmentarz na gdyńskim Witominie
Ta nekropolia jest przykładem, że pamięć o ludziach zasłużonych jest żywa. Na grobach urzędników, marynarzy, żołnierzy, sportowców czy społeczników zawsze palą się świeczki. Ich mogiły w okresie Wszystkich Świętych i na Zaduszki odwiedzi wielu gdynian.
Tak jak wtedy, gdy żegnano Macieja Korwina.

Od pogrzebu wieloletniego dyrektora naczelnego i artystycznego Teatru Muzycznego im.
Danuty Baduszkowej w Gdyni minął niespełna rok. Gdyńską scenę muzyczną Maciej Korwin prowadził od 1995 roku. Przez lata budował repertuar, który łączył wysokie wymagania artystyczne i uznanie publiczności. Przeniósł na deski gdyńskiego teatru m.in. adaptacje musicali "Jesus Christ Superstar", "Chicago" czy "My Fair Lady". Do dziś nie znaleziono zastępcy na jego stanowisko. Grób Macieja Korwina znajduje się w sektorze nr 61 (rząd 18).

Na Witominie spoczywa również jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci gdyńskiego pejzażu, człowiek wielkiej wiedzy o Gdyni, Kazimierz Małkowski, który zmarł w ubiegłym roku. Został zapamiętany jako znakomity gawędziarz, przewodnik, badacz i popularyzator gdyńskiej historii. Za życia był wielokrotnie nagradzany za zasługi dla miasta, m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski czy Medalem im. Eugeniusza Kwiatkowskiego "Za wybitne zasługi dla Gdyni". Kazimierz Małkowski zmarł w wieku 79 lat, jego mogiła znajduje się w sektorze nr 75 (rząd 8).

Wiele osób w najbliższych dniach zgromadzi się również przy mogile legendy miasta, uwielbianej przez gdynian Franciszki Cegielskiej. W ubiegłym tygodniu minęło 13 lat od jej śmierci. "Franka" przez osiem lat od 1990 roku pełniła funkcję prezydenta miasta. Po upływie drugiej kadencji interesy Gdyni reprezentowała w Sejmiku Wojewódzkim. Niedługo, bo jej menedżerski talent i niespotykaną zdolność zjednywania sobie ludzi dostrzeżono i wyżej.

W 1999 roku została ministrem zdrowia. Rok później zmarła, przegrywając walkę z nowotworem. Gdynianie twierdzą, że powrót miasta na szerokie wody w powojennej historii Polski to jej zasługa. Franciszka Cegielska spoczywa przy głównej alei cmentarza, w sektorze nr 26 (rząd nr 17).

Na witomińskiej nekropolii znajdziemy także mogiłę Jana Śmidowicza, specjalisty od budownictwa wodnego. Z Gdynią związany był od 1920 roku, od kiedy przyjechał tu budować Port Wojenny. To dzięki niemu powstały takie obiekty jak bocznica kolejowa do portu, linia kolejowa Gdynia - Kokoszki, dworzec kolejowy oraz magazyny portowe. Po wojnie temu pionierowi w konstruowaniu nabrzeży portowych odebrano firmę. Zmarł w biedzie, pozbawiony środków do życia, w 1950 roku. Mogiłę Jana Śmidowicza znajdziemy w sektorze 71 (rząd 19).

Zapalić świeczkę i chwilę zadumy warto poświęcić również nad mogiłą innego gdynianina. Leszek Wiktorowicz - ostatni ze starej gwardii kapitanów, który na kartach historii polskiego morza zapisał się jako budowniczy i komendant Daru Młodzieży, zmarł trzy lata temu. Miał 73 lata. Do dziś wspominany jest jego wyczyn - przepłynięcie pod żaglami owianego złą sławą przylądka Horn. Powiększył grono 163 kaphornowców, którym zgodnie z żeglarską tradycją, wolno pluć na zawietrzną i gwizdać na pokładzie. Leszek Wiktorowicz spoczywa w sektorze nr 91 (rząd 15).

Kibice piłkarscy powinni natomiast odwiedzić grób Józefa Barbachena, który przez większość życia związany był z gdyńską Arką. Do Gdyni przyjechał tuż po zakończeniu II wojny światowej. Grał tu najpierw w zespole RKS MIR Gdynia, który dopiero w 1950 roku zmienił nazwę na Arka. Razem z zespołem świętował pierwszy w historii awans do III ligi i zdobycie Pucharu Polski na szczeblu okręgowym w 1953 roku. Jako trener wprowadził Arkę do drugiej ligi, a dziś jest jednym z symboli drużyny. Jego mogiła znajduje się w sektorze 13 (rząd 18).

k.pisera@prasa.gda.pl

Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND


Prezentujemy najciekawsze pomorskie nekropolie:

* Gdańskie Srebrzysko
* Sopockie cmentarze
* Nekropolie mennonickie na Żuławach
* Wejherowskie Powązki
* Cmentarne wzgórze w Gdyni z Krzyżem upamiętniającym ofiary epidemii cholery
* Szpęgawsk: las, który woła o pamięć
Reklama
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

piękne zdjęcia Panie Bołt

0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

pokaż mi swoje foto a powiem ci kim jesteś (gość)  •

!

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama