DziennikBaltycki.pl - wiadomości Pomorze, wiadomości Trójmiasto

- Wilk wszedł na nasze podwórko w środku dnia! - mówi Czytelnik z gminy Warlubie

Marek Szwarc z Płochocinka jest przekonany, że przed swoim domem widział wilka, który nawet się go nie bał. Teraz to on boi się o najbliższych. Obrońcy

pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne

Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze [1/8] Następne

Marek Szwarc z Płochocinka jest przekonany, że przed swoim domem widział wilka, który nawet się go nie bał. Teraz to on boi się o najbliższych. Obrońcy zwierząt przestrzegają przed nagonką na te drapieżniki.

- Wilka wchodzącego na nasze podwórko od strony lasu zobaczyłem w niedzielę, około godziny czternastej - mówi Marek Szwarc z Płochocinka (pow. świecki) - Otworzyłem okno i zacząłem na niego krzyczeć, ale on był jakiś taki zobojętniały. Łeb miał nisko przy ziemi, chyba łapał trop. Narobiłem takiego hałasu, że prawie straciłem głos. No i wreszcie wilk sobie poszedł.

Mężczyzna jest przerażony. - U sąsiada Andrzeja Ciechowskiego wilk zabił psa przy budzie! - dodaje. - Od tamtej pory (15 stycznia - przyp.red.) psy chowamy na noc do budynków. Dotąd nikt w okolicy nie widział wilka w środku dnia podchodzącego do ludzi! Boję się, że jak kilkuletnie wnuczki przyjadą na wakacje, to nie będą mogły bawić się na podwórku. Nawet na grzyby będę bał się wyjść.

- Wilk unika człowieka - wyjaśnia Tadeusz Chrzanowski z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu. - W Polsce nie ma potwierdzonych przypadków ataku zdrowych wilków na człowieka. Zwierzęta dziwnie zachowujące się, mogą być chore na wściekliznę. Takie przypadki należy zgłaszać służbom weterynaryjnym.

Polecamy